Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Po blisko rocznym opóźnieniu przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpocznie się proces odwoławczy w jednej z najtragiczniejszych spraw ostatnich lat na Podbeskidziu – katastrofy budowlanej w Szczyrku, w której zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci. Termin rozprawy apelacyjnej wyznaczono na początek kwietnia. Formalnie zakończono etap przygotowawczy i ustalono datę posiedzenia.
Do tragedii doszło 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku. Podczas prowadzonych prac ziemnych doszło do uszkodzenia gazociągu pod ulicą. W krótkim czasie nastąpił potężny wybuch, który całkowicie zniszczył trzykondygnacyjny budynek mieszkalny. Ratownicy spod gruzów wydobyli ciała ośmiu osób. Sprawa wywołała ogromne poruszenie społeczne i pytania o bezpieczeństwo prac prowadzonych w pobliżu infrastruktury gazowej.
Proces przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej rozpoczął się w sierpniu 2021 roku. Na ławie oskarżonych zasiadło sześć osób: właściciel firmy zlecającej przewiert oraz dwaj wykonawcy prac, a także troje oskarżonych odpowiedzialnych – zdaniem prokuratury – za nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej, fałszowanie dokumentacji i nakłanianie do składania fałszywych zeznań.
Nieprawomocny wyrok zapadł 10 maja 2024 roku. Szef firmy zlecającej prace usłyszał karę sześciu lat więzienia, wykonawca – czterech lat, a jego pomocnik – trzech lat pozbawienia wolności. Pozostałej trójce sąd wymierzył po cztery lata i dwa miesiące więzienia. Wszyscy zostali objęci wieloletnimi zakazami wykonywania zawodu i prowadzenia działalności oraz zobowiązani do wypłaty odszkodowań i zadośćuczynień dla poszkodowanych.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej odwołały się wszystkie strony postępowania – zarówno prokuratura, jak i obrońcy skazanych. Łącznie do sądu wpłynęło dziewięć apelacji.
Postępowanie apelacyjne miało ruszyć już wiosną ubiegłego roku, jednak na przeszkodzie stanęły kwestie proceduralne. Najpierw doszło do zmiany składu orzekającego, a następnie nowy skład zwrócił się do bielskiego sądu o uzupełnienie pisemnego uzasadnienia wyroku. Po jego otrzymaniu strony skorzystały z prawa do uzupełnienia apelacji. W efekcie obszerne akta – liczące ponad sto tomów – przez wiele miesięcy krążyły między sądami, co znacząco wydłużyło całą procedurę.
Bielska prokuratura od początku podkreślała, że orzeczone kary są zbyt łagodne. W mowie końcowej domagała się znacznie wyższych wyroków – nawet do 10 lat więzienia dla głównego oskarżonego – oraz wielusettysięcznych świadczeń finansowych. Z kolei obrona konsekwentnie wnosiła o uniewinnienie swoich klientów.
Ostateczne rozstrzygnięcie tej głośnej sprawy zależeć będzie od decyzji Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który już w kwietniu ponownie pochyli się nad tragedią sprzed ponad pięciu lat.
Autor: Adam Kanik
today27.01.2026, 10:50 1
today26.01.2026, 09:51 4
Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO