powiat bielski

Ratownicy bez wytchnienia w Beskidach. Ponad 1700 interwencji w sezonie

today14.04.2026 09:45

Tło
share close

Sezon narciarski 2025/2026 w Beskidach należał do najdłuższych w ostatnich latach. Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR interweniowali łącznie 1781 razy w ciągu 130 dni działań na stokach. Wzrost liczby akcji ratunkowych w porównaniu z poprzednimi latami był wyraźny.

Długi sezon i więcej wezwań

Ratownicy GOPR Beskidy podali, że sezon trwał od 29 listopada do 6 kwietnia. W tym czasie odnotowano 1781 interwencji. To o 301 więcej niż rok wcześniej i o 816 więcej niż dwa sezony wcześniej. Jak wskazano w podsumowaniu, na skalę działań wpływ miały długość sezonu oraz warunki pogodowe.

Najczęstsze urazy na stokach

Wśród poszkodowanych dominowały urazy kończyn. Ratownicy odnotowali 1491 takich przypadków. Znacznie rzadziej występowały urazy głowy, których było 192.
Zgłoszenia dotyczyły także urazów klatki piersiowej (39), miednicy (38) oraz kręgosłupa (37). W najpoważniejszych zdarzeniach ratownicy 13 razy współpracowali z załogami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Najbardziej obciążone stacje narciarskie

Najwięcej interwencji odnotowano na Hali Skrzyczeńskiej, gdzie ratownicy wyjeżdżali 401 razy. Kolejne miejsca to Nowa Osada z 205 interwencjami oraz Czarny Groń z 172.
Na liście znalazły się także Złoty Groń (146), Skrzyczne (142), Cieńków (121) i Góra Kamieńsk (108). To tam służby ratunkowe działały najczęściej w trakcie sezonu.

Kaski i współpraca służb

Ratownicy podkreślili, że 92 procent poszkodowanych miało na głowie kask. Wskazali, że odsetek ten rośnie z roku na rok.
W podsumowaniu sezonu zwrócono także uwagę na współpracę z innymi służbami. W działaniach uczestniczyły zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]