Po pracy na zawody
Paweł ChudeckiPaweł Chudecki

Po pracy na zawody

Tłumy widzów dopingowały furmanów, którzy popisywali się umiejętnością współpracy z koniem w trzech konkurencjach: siła uciągu, konkurencja dokładności i zręczność powożenia.Duet koń-furman. O tym jak się rozumieją, można było przekonać się dzisiaj w Węgierskiej Górce w czasie jubileuszowych, X Zawodów Furmanów. Tłumy widzów dopingowały furmanów, którzy popisywali się umiejętnością współpracy z koniem w trzech konkurencjach: siła uciągu, konkurencja dokładności i zręczność powożenia. Zimowe zawody, chociaż bez śniegu, to już tradycja i „koniarze” chętnie zjeżdżają do Węgierskiej Górki. Na miejscowych bulwarach zaprezentowało się ponad 60 koni, które na co dzień pracują w lesie. Tutaj jest okazja, by furmani mogli pokazać na czym polega ich praca, mówi Andrzej Wróbel – organizator zawodów.
Posłuchaj
Sensację na zawodach w Węgierskiej Górce, wzbudzał zaprzęg pary koni polskich. To konie blisko dwa razy mniejsze od tych pracujących na co dzień w beskidzkich lasach, mówi Mariusz Łazarz, który już po raz drugi przyjechał na konkurs spod Tarnowa.
Posłuchaj
Do rywalizacji na bulwarach w Węgierskiej Górce, stanęły 22 zespoły z  Polski, Słowacji, Czech i Rumuni.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: