Bielska piłka

Nie chcą powtórki z zeszłego sezonu. „W każdym meczu walczyć jak o mistrzostwo”

today30.08.2026 11:06

Tło
share close
LKS Bestwina rozpoczęła kolejny sezon w lidze okręgowej z mocno odświeżoną kadrą i nadzieją na znacznie spokojniejsze rozgrywki. Latem do zespołu dołączyło ośmiu nowych zawodników, a kadra została wyraźnie poszerzona. Został również trzon drużyny, który ma pomóc nowym zawodnikom szybko odnaleźć się w zespole. Po poprzednim, trudnym sezonie Bestwina chce przede wszystkim regularnie punktować i uniknąć powtórki z ubiegłorocznej walki o utrzymanie. O zmianach w drużynie, pierwszych meczach i planach na kolejne miesiące porozmawialiśmy z trenerem Marcinem Stefanowiczem.

Większa kadra i większa rywalizacja

Poprzedni sezon pozostawił w Bestwinie spory niedosyt. Drużyna długo nie mogła być pewna swojej ligowej przyszłości. Latem nadszedł więc czas na nowe otwarcie. W klubie postawiono na zwiększenie możliwości kadrowych.

Dużo się zmieniło. Przede wszystkim zmieniła się liczebność szerokiej kadry i dzisiaj możemy dysponować większą liczbą zawodników. W letnim oknie transferowym pozyskaliśmy ośmiu nowych zawodników. Doszło do nas dwóch chłopaków, którym skończył się wiek juniora. Powrócił po ciężkiej kontuzji jeden z defensywnych zawodników, a przede wszystkim został trzon drużyny. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z poprzedniego sezonu. Ważne, że udało się dowieźć wynik do samego końca i dziś gramy na tym samym poziomie rozgrywkowym co w poprzednim sezonie, czyli w lidze okręgowej – mówi Marcin Stefanowicz.

Wśród nowych zawodników znaleźli się między innymi Patryk Smalcerz, Karol Grot czy Kamil Szary. Większa kadra oznacza również większą konkurencję. Trener liczy, że będzie ona napędzała zespół podczas codziennej pracy.

Dziś możemy śmiało powiedzieć, że mamy rywalizację na każdej pozycji. Każdy z nowych zawodników wnosi coś nowego do drużyny. Dzięki temu w procesie treningowym widać mocną rywalizację. Tylko takie środowisko rozwija zawodnika indywidualnie, dzięki czemu podnosi się poziom drużyny – podkreśla szkoleniowiec.

„Nie chcemy powtórki z ubiegłego sezonu”

Początek rozgrywek przyniósł Bestwinie kilka wymagających spotkań. Zespół nie zawsze wychodził z nich z kompletem punktów, ale potrafił postawić się rywalom. Szczególnie wartościowe było ostatnie zwycięstwo z trzecią drużyną Podbeskidzia.

Widać również, że drużyna coraz lepiej rozumie się na boisku. To jeden z elementów, który daje trenerowi powody do zadowolenia.

Cieszy na pewno ilość zdobywanych goli, ilość kreowanych sytuacji. Widać przede wszystkim coraz większe zrozumienie zawodników na boisku w fazie budowania gry. Z drugiej strony problemem jest ilość straconych bramek i ten obszar należy poprawić – ocenia Marcin Stefanowicz.

Po letnich zmianach potrzebny jest także czas na pełne zgranie zespołu. Bestwina chce na bieżąco wyciągać wnioski z kolejnych spotkań i treningów.

Tak jak powiedziałem na samym początku, do zespołu dołączyła dość spora liczba nowych zawodników. Staramy się na bieżąco rozmawiać i analizować z zawodnikami wszystkie pozytywne i negatywne zachowania na boisku – dodaje szkoleniowiec.

Bez wielkich deklaracji

Bestwina ma za sobą sezon, który długo nie dawał jej powodów do spokoju. Teraz nikt w klubie nie chce wracać do tamtych emocji. Drużyna ma przede wszystkim regularnie zdobywać punkty i spokojnie budować swoją pozycję w tabeli.

Trener nie wskazuje konkretnego miejsca, które Bestwina musi zająć na koniec rozgrywek. Cel jest jednak ambitny i dotyczy każdego kolejnego spotkania.

Celem jest w każdym meczu walczyć jak o mistrzostwo i regularnie punktować. Przede wszystkim nie chcemy dopuścić do sytuacji z ubiegłego sezonu – podsumowuje Marcin Stefanowicz.

 

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]