Bielska piłka

Prezes Rekordu szczerze o Podbeskidziu. „Tego możemy im zazdrościć”

today22.05.2026 09:19

Tło
share close

Janusz Szymura przyznał w rozmowie z Radiem BIELSKO, że jednym z elementów, których może zazdrościć Podbeskidziu, jest większa grupa kibiców głośno wspierających drużynę. Prezes Rekordu Bielsko-Biała podkreślił jednak, że zainteresowanie klubem często idzie w parze z poziomem sportowym i historią występów na najwyższych szczeblach rozgrywkowych.

Jeżeli można czegoś zazdrościć, to tego, że Podbeskidzie ma więcej kibiców, którzy głośno wspierają drużynę. U nas ta grupa jest zawsze mniejsza – powiedział Janusz Szymura.

Prezes Rekordu zaznaczył, że klub walczy nie tylko o wyniki sportowe, ale również o własną tożsamość i odpowiednie docenienie projektów rozwijanych na wielu płaszczyznach. Jak przyznał, czasami ma poczucie, że część sukcesów przechodzi w Bielsku-Białej bez większego echa.

Dziewczyny grają w piłkarskiej Ekstralidze, wśród 12 najlepszych drużyn w kraju, co nie jest w naszym mieście doceniane tak, jak powinno. Podobnie jak gra kobiecej drużyny futsalowej – wicemistrzyń Polski – podkreślił.

Szymura zwrócił uwagę, że ogromna liczba sekcji i projektów funkcjonujących pod jednym szyldem jest jednocześnie siłą i wyzwaniem klubu.

Gdy wszystko jest Rekordem to ma ogromną siłę, ale czasami sprawia też, że niektóre historie giną w całości – dodał prezes Rekordu Bielsko-Biała.

Cały wywiad z prezesem Rekordu, Januszem Szymurą, który przeprowadził nasz redakcyjny kolega Sebastian Snaczke, przeczytacie tutaj: „2. liga z wychowankami jest dla mnie więcej warta niż 1. bez nich”. Janusz Szymura o Rekordzie, tożsamości i klubie, który nie jest zwykłą firmą (część 2)

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]