Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Piłka nożna w Międzyrzeczu w ostatnich latach znalazła się na prawdziwej sinusoidzie. Najpierw był awans do A-klasy w sezonie 2015/2016. Później pojawił się hojny sponsor, który sprowadził do KS-u zawodników z uznanymi nazwiskami. Nie bez powodu w środowisku szybko zaczęto prześmiewczo mówić o „PSG Międzyrzecze”. Ostatnie lata to jednak równia pochyła. Sponsor wraz z częścią piłkarzy przeniósł się do Drzewiarza Jasienica, w klubie doszło do zmian w zarządzie, a drużyna seniorów została wycofana z rozgrywek – i to dwukrotnie.
Klub z Międzyrzecza przez długi czas niczym szczególnym nie wyróżniał się na tle innych zespołów z regionu. Podobnie jak w wielu okolicznych miejscowościach, o sile drużyny stanowili lokalni mieszkańcy i wychowankowie akademii. Wszystko zaczęło zmieniać się w sezonie 2021/2022, gdy w klubie pojawił się lokalny biznesmen hojnie wspierający KS Międzyrzecze.
Zmiany rozpoczęły się od transferów. Do drużyny zaczęli trafiać zawodnicy kojarzeni z wyższymi poziomami rozgrywkowymi. Mowa między innymi o takich piłkarzach jak Dawid Ogrocki, Jakub Pilch, Mateusz Wajdzik, Paweł Góra, Marek Sobik czy Mieczysław Sikora. Efekt był natychmiastowy – błyskawiczny awans do ligi okręgowej.
Na trybuny kibiców przyciągała nie tylko dobra gra zespołu, ale również loterie organizowane podczas meczów. Kto w regionie nie słyszał o możliwości wygrania telewizora w Międzyrzeczu? O KS-ie zrobiło się naprawdę głośno.

Widać było, że klub – mimo iż wielu uważało obrany kierunek za niewłaściwy – dynamicznie się rozwijał. Kolejni zawodnicy chcieli dołączać do projektu prowadzonego wówczas przez trenera Arkadiusza Ruckiego. Coraz częściej mówiło się także o planach budowy kompleksu sportowego. Kibiców nie brakowało. Wyniki się zgadzały. W regionie zaczynała powstawać marka, która mogła na dłużej zadomowić się na lokalnej scenie piłkarskiej.
Wraz z końcem sezonu 2023/2024 w piłkarskim środowisku zaczęły pojawiać się informacje, że zarówno sponsor, jak i część zawodników zamienią Międzyrzecze na Jasienicę. Szybko okazało się, że plotki były prawdziwe. W kolejnym sezonie „plejada gwiazd” z Międzyrzecza reprezentowała już barwy Drzewiarza Jasienica.
Początkowo mówiło się, że KS Międzyrzecze ma stać się bezpośrednim zapleczem dla zespołu z Jasienicy. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
Klub, który przez lata opierał się na zawodnikach mających KS w sercu, najpierw stał się lokalnym hegemonem, a niedługo później podzielił jednak los wielu drużyn, które klubowe środki przeznaczały przede wszystkim na szybki sukces sportowy, a nie długofalowy rozwój.
Efektem tych działań było wycofanie drużyny seniorów z rozgrywek przed sezonem 2024/2025. Klub budowany przez lata przez lokalnych pasjonatów – na czele z prezesem Zdzisławem Szczyrbowskim – zniknął z seniorskiej piłkarskiej mapy regionu.
W międzyczasie doszło również do zmian we władzach klubu. Nowy zarząd postawił przede wszystkim na szkolenie młodzieży. W mediach społecznościowych KS-u próżno było szukać informacji dotyczących drużyny seniorów. Priorytetem stała się akademia – i wyłącznie akademia.
Po rozwiązaniu drużyny seniorów część zawodników, którzy nie przebili się do składu Drzewiarza, podpisała jeszcze karty amatora w Międzyrzeczu. Problem pojawił się jednak w momencie, gdy piłkarze zaczęli szukać nowych klubów.
Choć początkowo zapewniano, że zarząd nie będzie robił problemów z odejściem zawodników, rzeczywistość szybko zweryfikowała te deklaracje. W środowisku zawrzało. Część piłkarzy, którzy formalnie pozostawali zawodnikami KS-u, całkowicie zrezygnowała z gry w piłkę. Za innych musiały płacić nowe kluby. Dochodziło nawet do sytuacji, w których sami zawodnicy chcieli wykupywać swoje karty z Międzyrzecza.
„Z niewolnika nie ma pracownika” – to powiedzenie regularnie przewijało się w rozmowach dotyczących problemów piłkarzy związanych z klubem.
Mimo problemów akademia funkcjonowała dalej. Prowadzona przez Arkadiusza Komrausa szkółka wydawała się rozwijać, a młodzi zawodnicy nieprzerwanie występowali pod szyldem KS Międzyrzecze w rozgrywkach młodzieżowych.
Rozwój akademii zatrzymała jednak klęska żywiołowa. We wrześniu 2024 roku klubowe boisko zostało całkowicie zalane. Poziom wody sięgał niemal poprzeczek bramek. Powódź, która nawiedziła region, doszczętnie zniszczyła murawę stadionu.


Gdy wydawało się, że sytuację rozwiąże odszkodowanie, pojawił się kolejny konflikt – tym razem na linii klub – gmina Jasienica.
W sieci zrobiło się bardzo głośno. Klub wielokrotnie argumentował, że gmina nie chce wypłacić należnego odszkodowania, przez co zawodnicy nie mają odpowiednich warunków do treningów. Sprawa regularnie wracała do przestrzeni publicznej. Wójt oraz zarząd klubu nie potrafili dojść do porozumienia. Oświadczenie goniło oświadczenie, a w sprawę zaangażowali się nawet lokalni politycy – z posłem Bronisławem Foltynem na czele.

W międzyczasie w Międzyrzeczu postanowiono reaktywować drużynę seniorów. Plan był prosty – oprzeć zespół na lokalnych zawodnikach i uzupełnić kadrę kilkoma piłkarzami z regionu, którzy chcieliby pomóc w odbudowie klubu.
Wraz z początkiem sezonu 2025/2026 herb KS Międzyrzecze ponownie pojawił się w rozgrywkach bielskiej B-klasy. Choć początki były trudne, drużyna z tygodnia na tydzień zaczęła się rozwijać. Wydawało się, że klub powoli wraca na właściwe tory.
Niespodziewanie, podczas zimowej przerwy, klub wydał jednak oświadczenie o wycofaniu drużyny seniorów z rozgrywek. Decyzja miała być efektem trwającego konfliktu z gminą oraz braku środków na utrzymanie zespołu i trenera.
Pod komunikatem szybko pojawiło się oświadczenie samych piłkarzy, którzy nie kryli rozczarowania i złości. Jak można było przeczytać, żaden z zawodników nie został wcześniej poinformowany o planach wycofania drużyny. Nie podjęto również próby rozmowy z zespołem.

Drużyna budowana na ludziach, którzy chcieli przede wszystkim pomóc klubowi, po raz kolejny z dnia na dzień przestała istnieć…
Choć jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że seniorska piłka w Międzyrzeczu ponownie zniknie na dłużej, w ostatnich tygodniach w regionie coraz głośniej zaczęto mówić o powstaniu nowego klubu. Po chaosie organizacyjnym, kolejnych konfliktach i drugim już wycofaniu drużyny seniorów część środowiska związanego z Międzyrzeczem postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.
Udało nam się porozmawiać z Danielem Miklerem, jednym z pomysłodawców nowego projektu w Międzyrzeczu. W rozmowie z Radiem BIELSKO potwierdził on medialne doniesienia o powstaniu nowego klubu.
Jak słyszymy, nowa inicjatywa ma być przede wszystkim oddolnym projektem skierowanym do mieszkańców Międzyrzecza. Jej celem ma być odbudowanie atmosfery wokół lokalnej piłki i sprawienie, by mieszkańcy ponownie utożsamiali się z drużyną oraz chętnie wracali na trybuny podczas meczów zespołu.
Twórcy projektu podkreślają również, że nowy klub ma odciąć się od konfliktów i problemów organizacyjnych, które w ostatnich latach ciągnęły się za piłką w Międzyrzeczu. Zamiast kolejnych sporów, priorytetem ma być integracja lokalnej społeczności oraz stworzenie miejsca otwartego zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych mieszkańców wsi.
Osoby zaangażowane w powstanie nowego projektu podkreślają, że jego fundamentem mają być przede wszystkim mieszkańcy Międzyrzecza. W inicjatywę włączyli się byli zawodnicy, ludzie od lat związani z lokalną piłką, a także mieszkańcy, którzy chcą odbudować atmosferę wokół futbolu w miejscowości.
Zdaniem Daniela Miklera nowy klub nie ma być projektem jednej osoby, a wspólną inicjatywą ludzi, którym zależy na przyszłości sportu w Międzyrzeczu.
– To są głównie ludzie z Międzyrzecza – część zawodników, którzy grali tutaj przez ostatnie lata, część osób związanych wcześniej z klubem i ludzie, którzy po prostu chcą coś zrobić dla tej miejscowości. Zaczynamy praktycznie od zera – tłumaczy jeden z twórców inicjatywy.
Twórcy nowego projektu nie ukrywają, że impulsem do działania był sposób, w jaki rozwiązano drużynę seniorów. W ich opinii zabrakło przede wszystkim rozmowy z zawodnikami oraz odpowiedniej komunikacji ze strony władz klubu. Jak twierdzi nasz rozmówca, właśnie wtedy pojawiło się przekonanie, że piłka w Międzyrzeczu potrzebuje nowego otwarcia.
– Nikt z zawodników nie został poinformowany wcześniej o wycofaniu zespołu. Nie było rozmowy. Nie było pożegnania. To właśnie wtedy uznaliśmy, że potrzebna jest zmiana – tłumaczy Daniel Mikler.
Jak słyszymy, osoby tworzące nowy klub nie chcą jednak skupiać się wyłącznie na dawnych konfliktach. Ich celem ma być przede wszystkim uspokojenie sytuacji wokół futbolu w Międzyrzeczu i odbudowa zaufania mieszkańców do lokalnej piłki.
– Chcemy przede wszystkim uspokoić sytuację wokół piłki w Międzyrzeczu. Nie zależy nam na kolejnych konfliktach. Chcemy, żeby ludzie znów przychodzili na mecze. Chcemy by byli dumni z tego, że mają swój klub – słyszymy od rozmówcy Radia BIELSKO.
Jak podkreślają inicjatorzy przedsięwzięcia, nowy klub ma być przede wszystkim otwarty na mieszkańców. W planach są spotkania z rodzicami, rozmowy z lokalną społecznością oraz odbudowa szkolenia najmłodszych zawodników.
Duży nacisk ma zostać położony na stworzenie miejsca, z którym mieszkańcy będą mogli się utożsamiać i które ponownie stanie się wizytówką miejscowości.
– Chcemy połączyć ludzi, a nie ich dzielić. Zależy nam na tym, żeby mieszkańcy znowu utożsamiali się z klubem i żeby dzieci z Międzyrzecza miały miejsce do treningów i rozwoju – podkreśla jeden z twórców nowego projektu.
Osoby zaangażowane w tworzenie nowego klubu zapewniają również, że chcą pozostać otwarte na wszystkich mieszkańców, którzy będą chcieli pomóc przy rozwoju inicjatywy.
– Drzwi są otwarte dla każdego. Chcemy stworzyć miejsce dla ludzi z Międzyrzecza i odbudować atmosferę wokół piłki w tej miejscowości – dodaje jeden z członków inicjatywy.
Jak przekazali nam przedstawiciele nowej inicjatywy, spotkanie założycielskie odbyło się 6 maja. Obecnie osoby zaangażowane w projekt czekają na formalne zakończenie procesu rejestracyjnego oraz dokumenty z Krajowego Rejestru Sądowego, które pozwolą rozpocząć działalność i przejść do kolejnych etapów organizacji klubu.
Jak słyszymy, po zakończeniu formalności nowy klub ma rozpocząć działania związane między innymi z organizacją treningów dla najmłodszych, spotkaniami z mieszkańcami oraz budową struktur potrzebnych do dalszego funkcjonowania.
Jak udało nam się również dowiedzieć, nazwa nowego klubu ma nawiązywać do wydarzeń, które w ostatnim czasie miały miejsce w Międzyrzeczu. Organizatorzy projektu nie chcą jednak jeszcze zdradzać dokładnej nazwy i podkreślają, że więcej szczegółów zostanie ujawnionych dopiero po zakończeniu formalności związanych z rejestracją.
Twórcy projektu zaznaczają również, że cały czas są otwarci na nowych ludzi, którzy chcieliby pomóc przy odbudowie piłki nożnej w Międzyrzeczu – zarówno organizacyjnie, jak i sportowo.
– Wszyscy chętni do pomocy przy działalności klubu są mile widziani. Potrzebne są ręce do pracy. Jeśli ktoś z mieszkańców lub czytelników Radia BIELSKO chciałby zaangażować się w odbudowę piłki nożnej w Międzyrzeczu, zachęcamy do kontaktu pod numerem 666 686 018 – podsumowuje Daniel Mikler.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
Teatr, kino, muzyka, sztuka - czyli wszystko to, co interesuje kulturalnego człowieka.
close
Copyright Radio BIELSKO