Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Coraz więcej zespołów w regionie stawia na profesjonalizację swoich działań. Nie inaczej jest w klubie z Bestwiny. Z Wojciechem Rogalą – wiceprezesem miejscowego LKS-u – rozmawiamy o tym, co czeka klub w najbliższej przyszłości, o zdolnej młodzieży, ale cofamy się również do czasów awansu do IV ligi śląskiej.
Pierwsza drużyna, prowadzona przez Marcina Stefanowicza, zdobyła w tym sezonie 18 punktów, co przełożyło się na 10. miejsce w rozgrywkach bielsko-tyskiej ligi okręgowej. W klubie jednak robią wszystko, aby sytuacja w tabeli na wiosnę uległa wyraźnej poprawie.
Mrozy często torpedują zimowy okres przygotowawczy, a do tego, kluby często uskarżają się na brak boisk. Jak LKS Bestwina radzi sobie w tym okresie?
– Przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęliśmy 7 stycznia. Dzięki działaniom gminy Bestwina możemy pracować w bardzo komfortowych warunkach – na nowym boisku ze sztuczną nawierzchnią, które powstało w Kaniowie przy miejscowym LKS Przełom. Przygotowań nie paraliżuje ani śnieg, ani mróz, nie musimy improwizować z treningami w zamkniętych pomieszczeniach, takich jak siłownia czy hala. Trzy razy w tygodniu pracujemy na boisku.
A jak wygląda sytuacja kadrowa?
– Razem z trenerem Stefanowiczem połączyliśmy przygotowania zespołu seniorskiego i juniorskiego. Mamy do dyspozycji bardzo szeroką kadrę, na bieżąco dokonujemy selekcji zawodników i sondujemy możliwości wzmocnień. Za nami już kilka sparingów – forma z tygodnia na tydzień rośnie. Do ligi pozostał miesiąc i jestem przekonany, że przystąpimy do niej bardzo dobrze przygotowani.
Baczni obserwatorzy lokalnej piłki mogą zauważyć, że praktycznie co sezon w LKS-ie Bestwina debiutują utalentowani juniorzy. Najlepszym przykładem jest fakt, że w tym sezonie podstawowym bramkarzem klubu jest 16-letni Kajetan Kopeć, a kolejni młodzi zawodnicy już pukają do składu pierwszej drużyny.
Jakie są krótkofalowe cele pierwszej drużyny?
– W najbliższej perspektywie na pewno chcemy jak najlepiej przygotować zespół do rundy wiosennej, tak aby nie powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, kiedy jeszcze długo po zakończeniu ostatniego meczu musieliśmy walczyć o byt w lidze okręgowej. Pracujemy nad uzupełnieniem kadry, wzmocnieniami i jak najlepszym przygotowaniem zespołu od strony fizycznej oraz taktycznej .W pełni zdajemy sobie sprawę z tego, że cokolwiek dobrego nie działo by się wewnątrz klubu, to i tak z zewnątrz zawsze zostaniemy ocenieni przez pryzmat wyników pierwszej drużyny. Dlatego w priorytetowy sposób chcemy zadbać o komfort pracy zespołu seniorskiego, który ma się bezpośrednio przełożyć na wyniki sportowe.
W Bestwinie nie boicie się stawiać na młodych zawodników – jak to ma wyglądać „za kilka lat”?
– W dłuższej perspektywie dążymy do tego, aby klub, który dysponuje 200-osobową akademią piłkarską, mógł poszczycić się zespołem seniorskim zbudowanym na własnych wychowankach, który bez problemu utrzymuje się na poziomie ligi okręgowej i wraz z rozwojem klubu pokusi się o coś więcej w najbliższych latach.Nieustannie rozwijamy naszą akademię i sukcesywnie wprowadzamy do pierwszego zespołu kolejnych wychowanków. W 2025 roku debiuty zaliczyli m.in.: Wiktor Koczur, Kajetan Kopeć, Wiktor Włodarczyk, Nikodem Kraus, Nikodem Skiba, Dominik Trela, Wojciech Morończyk, Marcin Michalak oraz Mikołaj Głąbek – a żaden z nich w chwili debiutu nie miał ukończonych 18 lat.

Taka liczba wychowanków w pierwszym zespole robi wrażenie! Co można powiedzieć o akademii LKS-u?
– Dążymy do tego, aby nasze zespoły występowały na jak najwyższym poziomie. Stopniowo docieramy do lig wojewódzkich – mieliśmy już tam zespół trampkarzy, a obecnie na poziomie II ligi występuje drużyna juniorów. Szkolimy w każdej kategorii wiekowej – od skrzata do juniora starszego – co nie jest normą wśród klubów wiejskich.W ostatnich miesiącach wielu naszych młodych zawodników było zapraszanych na testy do wiodących klubów województwa śląskiego. Regularnie są wypożyczani do akademii Podbeskidzia i Rekordu. Ostatnio były to także testy w takich klubach jak Ruch Chorzów, Polonia Bytom, GKS Tychy czy Resovia Rzeszów. Dlatego ogromnym sukcesem i nobilitacją będzie dla nas również wypuszczenie zawodnika z naszego klubu do wielkiej piłki.
Sezon 2020/2021 był sezonem nietypowym – liga rozgrywana była w dwóch etapach. Najpierw faza zasadnicza, w której LKS Bestwina zajęła 4. miejsce. W grupie mistrzowskiej zawodnicy z Bestwiny wrzucili jednak wyższy bieg i to oni na koniec sezonu cieszyli się z awansu do IV ligi.
Jak w klubie wspominany jest awans do IV ligi?
– Awans był niewątpliwie największym sukcesem w historii LKS Bestwina, ale już sezon spędzony w czwartej lidze okazał się dla nas bardzo bolesną lekcją. Mam to szczęście, że byłem członkiem sztabu trenerskiego w tamtym okresie i wiem, z jakimi problemami się borykaliśmy. Pomimo tego, że na poziomie ligi okręgowej wydawaliśmy się bardzo mocni, to szczebel wyżej mocno nas zweryfikował.
Awans do wyższej ligi musi być efektem przemyślanej i wieloletniej pracy – zarówno na niwie sportowej, jak i organizacyjno-finansowej – a nie jedynie pomysłem czy zachcianką, bo można wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku. Znamy przykłady klubów z regionu, którym takie działania nie przysporzyły korzyści, a jedynie problemów. My również długo „mieliśmy czkawkę” po IV lidze.
To co zrobić, by utrzymać się w wyższej lidze?
– Jesteśmy klubem amatorskim i musimy mieć świadomość, że wyższa liga to wyższe wymagania – nie tylko dla zawodników, ale i dla całej organizacji. Zwiększa się liczba jednostek treningowych, wyjazdy są dalsze, a przecież nasi piłkarze pracują lub studiują. To, co w lidze okręgowej jest w stanie ogarnąć pierwszy trener, na wyższym poziomie wymaga już szerszego sztabu: asystenta, trenera bramkarzy, specjalistów od motoryki, analizy czy fizjoterapii. Jasne – chcemy się rozwijać sportowo, ale chcemy też stabilnie stać na dwóch nogach, a nie martwić się, czy dogramy sezon. Najpierw organizacja i przygotowanie, a dopiero potem ewentualny awans.
Wraz z końcem roku, na mediach społecznościowych LKS-u Bestwina pojawiła się informacja, że przygodę z piłką zakończył ważny zawodnik – Krystian Patroń. Byliście gotowi na taką decyzję?
– Można powiedzieć, że byliśmy przygotowani na taką decyzję. Krystian już wcześniej zawiesił na kilka miesięcy grę i wiedzieliśmy, że prędzej czy później zakończy karierę definitywnie. Ciężko zastąpić kogoś, kto przez osiem lat był stałym elementem szatni, jednym z kapitanów, wzorem i autorytetem na boisku oraz poza nim. Cały klub jest mu ogromnie wdzięczny za wkład w rozwój LKS Bestwina.
Czy znajdzie się ktoś, kto zastąpi popularnego „Zauriego”?
– Jeśli chodzi o uzupełnienie kadry, to z dużą satysfakcją mogę zdradzić, że do gry po ponad rocznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi wraca Patryk Wentland – były kapitan i lider zespołu.

To prawda, że na wiosnę nie zobaczymy w Waszych szeregach kilku zawodników?
– Poza wspomnianym Krystianem Patroniem na wiosnę nie zobaczymy również Piotra Walasa, który doznał poważnej kontuzji jesienią. W tym samym okresie urazu nabawił się także filar obrony – Fabian Riva – który przez większość rundy wiosennej będzie przechodził rekonwalescencję.
A co z transferami „do klubu”?
– Jeśli chodzi o wzmocnienia, to poza powrotem Patryka Wentlanda sfinalizowaliśmy wypożyczenie środkowego pomocnika Wojciecha Walusia. Pracujemy jeszcze nad uzupełnieniem kadry na pozycji bramkarza oraz bocznego obrońcy.
Nowa szatnia robi wrażenie! Na zdjęciach na klubowych social mediach widać też rzutnik i ekran projekcyjny. Czy LKS Bestwina stawia na innowacje w szkoleniu?
– Te elementy funkcjonowały już wcześniej, natomiast zmieniło się pozostałe wyposażenie. Z pewnością jest to wpływ profesjonalnego podejścia trenera Stefanowicza. Rzutnik w szatni czy kamera na boisku to dziś standard pracy z drużyną. Nikogo nie dziwi już widok drona nad boiskiem – zarówno podczas meczu, jak i treningu. Staramy się dostosowywać klub do bieżących trendów i zapewniać trenerom oraz zawodnikom jak najlepsze narzędzia do pracy. To na pewno nie koniec modernizacji naszego obiektu.

Podczas trwającego okresu przygotowawczego podopieczni trenera Marcina Stefanowicza rozegrali dotychczas cztery spotkania kontrolne. Poniżej zestawienie z wyników gier kontrolnych.
Beskid Skoczów – LKS Bestwina 3:1
TS III Podbeskidzie – LKS Bestwina 9:2
BTS III Rekord – LKS Bestwina 4:2
Zatorzanka Zator – LKS Bestwina 2:2
Autor: Mikołaj Drążek
Nocą, kiedy wszyscy śpią - my gramy dalej. I to właśnie nocą można "upolować" na naszej antenie prawdziwe muzyczne perełki.
close
Copyright Radio BIELSKO