Piłka nożna

Koniec „Estadio De La Gruz”? Beskid chce odmienić swój stadion

today13.05.2026 10:39

Tło
share close

Beskid Brenna w ostatnim czasie prezentuje się tak, jak na lidera przystało – dobrze. Tego samego jednak nie można powiedzieć o ich domowym obiekcie. Stadion i trybuny są w dość opłakanym stanie, a sam klub na swoim facebookowym profilu prześmiewczo nazywa obiekt mianem: „Estadio De La Gruz”. Jak czytamy, w najbliższy czwartek, 14 maja planowane są prace mające na celu poprawę tej sytuacji. Klub o pomoc zwrócił się także do kibiców…

 Koniec „Estadio De La Gruz”!

Nie ma co ukrywać, że stadion w Brennej nie należy do najbardziej urokliwych obiektów w naszym regionie. Połamane krzesełka i sypiące się (dosłownie) trybuny z pewnością nie odzwierciedlają aktualnej formy zespołu. Beskid Brenna dość niespodziewanie przoduje bowiem w rozgrywkach skoczowskiej A-Klasy.

– W czwartek od rana ruszamy, żeby wspólnymi siłami ogarnąć cały obiekt – boisko, trybuny, barierki i wszystko, co wymaga pracy, tak żeby wrócił do normalnego, porządnego stanu – czytamy w poście. Klub zwrócił się także z prośbą o pomoc do kibiców – Jeśli ktoś może poświęcić chwilę i dorzucić swoją pomoc – będzie super!  Każda para rąk się przyda! – czytamy w dalszej części.

 

Beskid liderem A-Klasy

Prace mają na celu głównie poprawę infrastruktury wokół boiska. Moment zapewne nie jest przypadkowy, Beskid Brenna znajduje się aktualnie w najlepszym położeniu od lat. Zespół prowadzony przez Przemysława Meissnera przed kilkoma tygodniami sensacyjnie objął prowadzenie w rozgrywkach i miejsca na fotelu lidera nie oddał aż do dziś. Aktualnie ich przewaga nad drugim w tabeli LKS-em 99 Pruchna wynosi zaledwie jeden punkt. W grze o mistrzostwo pozostaje także kilka innych zespołów…

O aktualnej sytuacji w skoczowskiej A-Klasie możecie przeczytać tutaj:

Sam Beskid do ewentualnej walki o końcowy triumf podchodzi z chłodną głową. Tuż po objęciu prowadzenia w stawce, szkoleniowiec drużyny mówił nam:

– Na ten moment nie ma to dla nas większego znaczenia, bo przed nami jeszcze sporo meczów — w tym spotkania z drużynami z czołówki. To one tak naprawdę pokażą, na co nas stać, dlatego podchodzimy do wszystkiego bardzo spokojnie. Z drugiej strony cieszymy się z obecnego miejsca, bo nieczęsto zdarza się być liderem A-Klasy. To dla nas na pewno sukces – mówił nam pod koniec kwietnia Przemysław Miessner.

Więcej na ten temat:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]