Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Obecny sezon nie układa się po myśli LKS-u Bestwina. Słaby wynik punktowy na przestrzeni całego sezonu sprawił, że zespół do samego końca będzie musiał walczyć o utrzymanie. W ostatnich tygodniach drużyna zdołała nieco poprawić swoją sytuację. Walkower w spotkaniu z Krupińskim Suszec oraz cenne zwycięstwo w derbowym starciu z Bestwinką sprawiły, że ekipa prowadzona przez Marcina Stefanowicza znów jest „nad kreską”.
Powiedzieć, że ten sezon było trudny dla LKS-u Bestwina, to jak nie powiedzieć nic. Zespół miał trudności z punktowanie i w efekcie, dziś plasuje się pod koniec ligowej stawki. O aktualnej sytuacji porozmawialiśmy z prezesem klubu. Robert Włodarczyk pytany o ich obecne położenie w lidze, nie ukrywał, że przed sezonem apetyty były większe. Zwrócił jednak uwagę, że drużyna w dużej mierze oparta była na młodych zawodnikach…
-Generalnie przygotowaliśmy się do tego nowego sezonu, budując nową drużynę w oparciu o młodych zawodników. Ale również tych, których sprowadziliśmy z wyższych lig. Drużyna została stworzona pod okiem trenera. Tak naprawdę marzyliśmy i mieliśmy w głowie, że będziemy się bić o zdecydowanie wyższe lokaty – słyszymy od prezesa.
Sporo optymizmu w serca kibiców, ale i samego zespołu wlało zwycięstwo w derbowym starciu. W miniony weekend w Bestwince, to właśnie podopieczni Marcina Stefanowicza byli górą. To pozwoliło nieco odetchnąć i poprawić swoją sytuację w tabeli. – Po tym wygranym meczu patrzymy z optymizmem w przyszłość. Odcinamy się zupełnie od tych nieudanych występów.. Wyniki nie napawały optymizmem. Ale nie rozpamiętujemy tego, co było, tylko skupiamy się na tym, co jeszcze przed nami. – mówi nam Robert Włodarczyk.
Prezes klubu zaznacza również, że aktualne miejsce w tabeli i wyniki drużyny nie oddają ich pełni możliwości. Jak mówi, wszyscy zastanawiają się, dlaczego ten sezon przyniósł im tak skromny dorobek punktowy. Zapytaliśmy go także, czy w trakcie kampanii pojawił się temat zmiany na stanowisku trenera…
– Nie. Powiem szczerze, że każdy się zastanawiał, jak my możemy tak źle wypadać wynikowo, w tabeli i tak dalej… Natomiast poziom sportowy naszych zawodników, przygotowanie, trener, sztab – tutaj nie mamy wątpliwości, że to był strzał w dziesiątkę i nie mieliśmy absolutnie ani chwili zwątpienia pod tym względem. – oznajmił prezes.
Sytuacja na finiszu tegorocznych rozgrywek wygląda naprawdę interesująco. Z walki o utrzymanie wypisał się już Krupiński Suszec, jednak spora liczba zespołów wciąż uczestniczy w rywalizacji o ligowy byt. Jedną z najbardziej zagrożonych drużyn jest właśnie Bestwina. Czy w klubie biorą w ogóle pod uwagę scenariusz, w którym zespół spada do rozgrywek bielskiej A-Klasy?
– Nie, nie bierzemy w ogóle pod uwagę takiej sytuacji. Myślę, że ta tabela jest na tyle spłaszczona, że tak naprawdę drużyna, która znajduje się teraz na siódmym czy ósmym miejscu, może mieć takie same obawy przed spadkiem jak my. Kluczowe będą następne mecze, nie tylko dla nas, ale dla wszystkich drużyn – mówi nam Włodarczyk.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO