Inne dyscypliny

Piękna przygoda dobiegła końca. Chwalińska odpadła w ćwierćfinale

today05.02.2026 21:33

Tło
share close

Na ćwierćfinale zakończyła się bardzo udana przygoda Mai Chwalińskiej w halowym turnieju WTA 250 w Kluż-Napoce. Polska tenisistka uległa najwyżej rozstawionej Emmie Raducanu 0:6, 4:6, ale i tak zanotowała najlepszy w karierze wynik na tym poziomie rozgrywek.

Pierwszy set bez historii

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Brytyjki. Emma Raducanu błyskawicznie przejęła kontrolę nad wymianami, grała agresywnie z głębi kortu i niemal nie popełniała błędów. Efekt? Pierwsza partia trwała zaledwie około 25 minut i zakończyła się wynikiem 6:0. W końcówce seta Polka miała ogromne problemy z nawiązaniem walki – w trzech ostatnich gemach zdobyła tylko jedną piłkę.

Charakter Polki w drugiej partii

Drugi set wyglądał już zupełnie inaczej. Maja Chwalińska przerwała serię gemów rywalki i wyszła nawet na prowadzenie 1:0. Gra stała się bardziej wyrównana, a reprezentantka Polski zaczęła odważniej ryzykować. Przy stanie 3:3 udało jej się przełamać Raducanu, pokazując, że nie zamierza oddać meczu bez walki.

Faworytka turnieju szybko jednak odzyskała inicjatywę. Brytyjka ponownie zaczęła dominować przy własnym serwisie i wykorzystała drobne wahania Chwalińskiej, zamykając spotkanie wynikiem 6:4. Cały mecz trwał godzinę i 12 minut.

Najlepszy wynik w karierze

Mimo porażki występ w Rumunii to dla 146. w rankingu WTA Polki bardzo wartościowy turniej. Chwalińska do głównej drabinki przebijała się przez kwalifikacje, gdzie pokonała Marę Gae i Leyre Romero Gormaz. W turnieju głównym wyeliminowała natomiast Anę Bogdan oraz Olgę Danilović, po raz pierwszy w karierze meldując się w ćwierćfinale imprezy rangi WTA 250.

Emma Raducanu (Wielka Brytania, 1) – Maja Chwalińska (Polska) 6:0, 6:4

Autor: Redakcja Radia BIELSKO