Bielsko-Biała

Awantura w pizzerii na osiedlu. Doszło do rękoczynów

today05.02.2026 11:47

Tło
share close

W środę wieczorem w jednym z lokali gastronomicznych na osiedlu Karpackim w Bielsku-Białej doszło do policyjnej interwencji. Z pozoru błaha sytuacja przerodziła się w agresywne zachowanie jednego z klientów, który ostatecznie został przewieziony do izby wytrzeźwień. Jak się okazało, zarzewiem konfliktu była zaginiona bluza.

Zniknęła bluza i padły oskarżenia

Informacje dotyczące przebiegu zdarzenia potwierdza nam podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Około godziny 21.00 jeden z klientów lokalu, 30-letni mężczyzna, oczekując na zamówione jedzenie, wyszedł na chwilę do toalety. Po powrocie zauważył, że nie ma jego bluzy. Bez chwili wahania oskarżył o jej zabranie innego mężczyznę przebywającego w lokalu. Między klientami doszło do ostrej wymiany zdań.

Rękoczyny i groźby wobec personelu

Sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli. 30-latek zachowywał się coraz bardziej agresywnie, wykrzykiwał groźby i w pewnym momencie uderzył 34-letniego klienta w głowę. Pracownica lokalu, widząc eskalację przemocy i obawiając się o bezpieczeństwo pozostałych gości, natychmiast wezwała policję.

Agresja także wobec policjantów

Przyjazd patrolu nie ostudził emocji napastnika. Mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i kierował wobec nich agresję słowną. Policjanci obezwładnili go, a następnie przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik wskazał około 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 30-latek noc spędził w izbie wytrzeźwień.

Poszkodowany odmówił hospitalizacji

Uderzony w głowę 34-letni mężczyzna nie wymagał natychmiastowej pomocy medycznej i odmówił przewiezienia do szpitala. Bezpośrednio po zdarzeniu nie złożył również formalnego zawiadomienia, jednak policjanci poinformowali go o przysługujących mu prawach i możliwości podjęcia dalszych kroków prawnych.

Autor: Adam Kanik