Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Już pół roku działa w naszym kraju system kaucyjny. Jak się sprawdza w praktyce? Zapytaliśmy Was, słuchaczy Radia Bielsko, internautów i mieszkańców Bielska-Białej. O opinię poprosiliśmy też eksperta – przedstawiciela jednego z operatorów systemu kaucyjnego.
System kaucyjny w Polsce funkcjonuje od pół roku i choć generalnie (o czym świadczą liczby) został dobrze przyjęty przez konsumentów, jego wdrażanie nie obyło się bez problemów. O doświadczeniach z pierwszego etapu działania oraz o roli operatorów systemu rozmawialiśmy z przedstawicielem Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka S.A. Naszym rozmówcą był Zygmunt Ochał, wiceprezes spółki.
Jak podkreślał, zadaniem operatora nie jest wyłącznie organizacja odbioru opakowań czy wspieranie sklepów w montażu butelkomatów. Jego podstawową rolą jest koordynacja całego procesu pomiędzy producentami napojów, handlem oraz konsumentami.
Operator odpowiada między innymi za rozliczanie kaucji wypłacanych klientom przez sklepy oraz odbiór zebranych opakowań. Współpracuje również z producentami i importerami napojów, gwarantując osiągnięcie wymaganych poziomów zbiórki określonych w przepisach.
Początek działania systemu kaucyjnego przyniósł jednak wyzwania organizacyjne. Konsumenci zwracali uwagę na przepełnione automaty i trudności z oddawaniem butelek. Natomiast pracownicy sklepów wskazywali na opóźnienia w odbiorze opakowań przez operatorów.
Jak zaznaczył przedstawiciel Zwrotki S.A., sytuacja wynikała między innymi ze stopniowego wprowadzania opakowań objętych kaucją. Choć sklepy miały być przygotowane do startu systemu już jesienią ubiegłego roku, producenci napojów korzystali jeszcze z okresu przejściowego.
– Od stycznia tego roku zaczęli wprowadzać swoje opakowania w systemie kaucyjnym ze znaczkiem kaucji dopiero w masowych ilościach – mówi Zygmunt Ochał.
Nagły wzrost liczby opakowań oznaczonych kaucją przełożył się na większą liczbę zwrotów. W efekcie pojawiły się przepełnione automaty, kolejki oraz konieczność usprawnienia logistyki odbiorów.
play_arrow
Internauci podzieleni: świetny pomysł czy wielka porażka? Mija pół roku systemu kaucyjnego Izabela Janoszek
Jednym z najważniejszych zadań pozostaje rozbudowa infrastruktury. Choć, według przedstawiciela operatora, liczba automatów do przyjmowania opakowań „gwałtownie” rośnie. Zygmunt Ochał podkreśla, że jeszcze niedawno w niektórych miejscowościach funkcjonował pojedynczy butelkomat. Dziś w tych samych lokalizacjach działa już kilka urządzeń, co pozwala rozłożyć ruch klientów i ograniczyć problem przepełnienia automatów.
Zmienia się również podejście sklepów. Placówki, które początkowo prowadziły zbiórkę ręczną i mierzyły się z dużą liczbą zwrotów, coraz częściej decydują się na przejście na system automatyczny.
Pierwsze badania dotyczące funkcjonowania systemu (przeprowadzone na zlecenia spółki Zwrotka) pokazują, że konsumenci pozytywnie oceniają nowe rozwiązanie. Największym oczekiwaniem klientów pozostaje jednak zwiększenie liczby punktów zwrotu oraz łatwiejszy dostęp do automatów.
– Klient oczekuje większej ilości punktów zbiórki, szczególnie zbiórki automatycznej i możliwości swobodnego oddawania opakowań jak najbliżej miejsca zamieszkania – podsumowuje wiceprezes Zwrotka S.A. Zygmunt Ochał.
play_arrow
Internauci podzieleni: świetny pomysł czy wielka porażka? Mija pół roku systemu kaucyjnego Izabela Janoszek
Przed systemem kaucyjnym w Polsce kolejny test. Okres letni tradycyjnie oznacza większe spożycie napojów, a tym samym wzrost liczby zwracanych butelek i puszek. To właśnie najbliższe miesiące mają pokazać, czy infrastruktura i logistyka są już przygotowane na większe obciążenie.
Mieszkańcy, których pytaliśmy o opinie przed jednym ze sklepów w Bielsku-Białej, w większości okazali się zwolennikami pomysłu zbierania i oddawania pustych butelek czy puszek.
– Świetne rozwiązanie. Zresztą sam widzicie, idę z butelką na wymianę, także mniej plastiku i jest super. Wszyscy moi znajomi też to robią. Zbieramy, wymieniamy, jest świetny pomysł i tak powinno być. Tak każdy powinien robić – to opinia jednego z naszych rozmówców.
– Bardzo dobry pomysł, jeśli faktycznie te automaty nie są przepełnione, bo często tak się zdarza, że nie są opróżniane i wtedy jeździmy przez dwa tygodnie z butelkami od jednego automatu do drugiego. To jest jedyny minus tego systemu, że tak naprawdę nie wszędzie on działa – ocenia inny z klientów.
Monika Handzlik rozmawiała jednak nie tylko z entuzjastami systemu kaucyjnego. – Zrobili z nas zbieraczy i śmieciarzy – uważa jeden z przeciwników wprowadzonego systemu. – To złe rozwiązanie – mówi kolejny i wskazuje, że wzorem powinna być dla nas Norwegia.
Dużo więcej negatywnych opinii dotyczących systemu kaucyjnego, wyrazili internauci. Okazuje się, że również zbieranie śmieci, ich segregacja czy recykling to temat polaryzujący Polaków i wzbudzający duże emocje.
Komentarze dotyczące systemu kaucyjnego są dosadne. Część z osób, które podzieliły się swoimi przemyśleniami w odpowiedzi na naszą prośbę, nie oszczędzają myślących inaczej. Dlatego też niektórych z komentarzy nie będziemy cytować. Wiele warto jednak przytoczyć.
Na co zwracają uwagę internauci? Polska ma najlepiej w Europie rozwinięty system segregacji różnego rodzaju śmieci w sortowniach. System butelkomatów u nas to czyste wyciąganie kasy od obywatela i potężne wałki finansowe naszych rządów. Do tego uzależnianie nas od zakupów w dużych dyskontach czy marketach – to opinia p. Damiana;
taka mentalność, wieczni malkontenci, co by nie zrobić, będzie źle – to już wpis p. Lucyny.

Paranoją jest to że dzięki tym butelkomatom podrożeją śmieci.. dwa co ma na wsi zrobić chłop w małym sklepiku kupi z kaucja i z worami jechać do miasta żeby oddać? – pyta retorycznie p. Józef.

Uważam że jest to jedna wielka porażka. Czasem trzeba objechać 3 punkty bo każdy jest przepełniony. Co to za ekologia? – pytanie zdaje p. Natalia.

Pani Barbara zwraca uwagę, że na oddawanych butelkach nie zarabiamy, bo wcześniej zapłaciliśmy za nie kaucję. Z kolei pan Mateusz uważa, że „dobre by to było 20 lat temu jak na zachodzie”.

Są też osoby przekonane o tym, że bielszczanie, których spotkaliśmy przed sklepem realizując wyżej zamieszczoną sondę, zostali podstawieni. Zapewniamy, że nigdy nie wiemy, z kim będziemy mieć przyjemność rozmawiać na ulicy! 
W czwartek, 28.05, do dyskusji o tym, jak funkcjonuje system kaucyjny, włączy się przedstawiciel handlowców. Gościem Radia Bielsko będzie, o godz. 8.30, właściciel sklepu Lewiatan w Komorowicach – Grzegorz Sadowski.
Copyright Radio BIELSKO