powiat pszczyński

Koniec „lodów za pasek”? Interwencja Rzeczniczki Praw Dziecka wywołała burzę

today04.06.2026 14:03

Tło
share close

Przez ćwierć wieku była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych tradycji końca roku szkolnego w Pszczynie. Uczniowie, którzy przynosili do lodziarni świadectwo z czerwonym paskiem, otrzymywali darmowego, małego loda z polewą. W tym roku akcja ma się nie odbyć. A to w związku z interwencją Rzeczniczki Praw Dziecka. Sprawa wywołała ogólnopolską dyskusję.

Pismo od Rzeczniczki Praw Dziecka

Pani Jolanta Hałas, właścicielka Lodziarni Pod Dębem w Pszczynie, otrzymała pismo od Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak już w lipcu ubiegłego roku. Było ono efektem skargi jednego z rodziców.

W piśmie wskazano, że akcja polegająca na rozdawaniu darmowych lodów dzieciom ze świadectwem z wyróżnieniem, może mieć charakter wykluczający wobec innych uczniów oraz generować niepotrzebną presję i rywalizację.

W efekcie właścicielka lodziarni poinformowała, że wieloletnia tradycja nie będzie kontynuowana.

Tradycja, która trwała 25 lat

Akcja została zainicjowana jeszcze przez zmarłego męża pani Jolanty i przez lata stała się jednym z symboli zakończenia roku szkolnego w mieście. Dzieci ze świadectwami podchodziły pod okienko lodziarni…

Zabieram to świadectwo, oglądam bardzo dokładnie. Każdemu dziecku gratuluję. Nie da się nie wzruszyć, naprawdę. Dzieci mają piękne świadectwa, zdarzają się celujące z góry na dół. I życzę dzieciom wspaniałych wakacji (…) Dzieci są bardzo dumne z tego, ja o tym doskonale wiem… Raz mi dziewczynka napisała: „Pani jest jak nasza mama, cieszy się Pani z naszych sukcesów” – opowiada pani Jola.

  • cover play_arrow

    Koniec „lodów za pasek”? Interwencja Rzeczniczki Praw Dziecka wywołała burzę Izabela Janoszek

Informacja o zakończeniu akcji została zamieszczona przed lodziarnią w minioną niedzielę i błyskawicznie rozeszła się w mediach społecznościowych.

Głos zabrali samorządowcy i politycy

Jednym z pierwszych, którzy publicznie skomentowali sprawę, był radny Pszczyny Jacek Granda. W internetowym wpisie bronił inicjatywy Jolanty Hałas i zwracając się do Moniki Horny-Cieślak podkreślał, że akcja nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość.

Lody za świadectwo z paskiem to nie system oceniania, nie ranking, nie presja. To życzliwy gest przedsiębiorcy, który od dwóch dekad buduje klimat miejsca i relacje z mieszkańcami.
Po zapoznaniu się z pismami szanuję intencję, ale reakcja jest nieadekwatna do skali i charakteru tej inicjatywy. W Pszczynie potrafimy odróżnić realne problemy od sympatycznych tradycji, które łączą ludzi – to fragment internetowego wpisu radnego.

Sprawa stała się szybko głośna, daleko poza granicami Pszczyny. Do inicjatywy lodziarni i reakcji na nią Moniki Horny-Cieślak odniosła się także minister edukacji Barbara Nowacka.
Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie – napisała szefowa resortu edukacji.

Będzie nowe wydarzenie dla dzieci

Monika Horny-Cieślak skontaktowała się z panią Jolą. – Pani Rzecznik do mnie dzwoniła, że ja to źle odebrałam, ale jednak powinnam wszystkie dzieci wynagrodzić. Ja powiedziałam Pani Rzecznik, że przy nas bardzo dużo jest, wiele szkół i to nie jest możliwe. Ja mam tylko dwie maszyny…  – opowiada właściciela najpopularniejszej obecnie lodziarni w Pszczynie.

  • cover play_arrow

    Koniec „lodów za pasek”? Interwencja Rzeczniczki Praw Dziecka wywołała burzę Izabela Janoszek

Sprawa stała się tak głośna, że wczoraj Rzeczniczka Praw Dziecka przyjechała do Pszczyny. Rozmawiała z panią Jolą i ze starostą pszczyńskim. Zdecydowano, że na zakończenie roku szkolnego odbędzie się zabawa dla dzieci w ogrodzie przy starostwie. Czyli w sąsiedztwie Lodziarni Pod Dębem.

– Pani Rzecznik obiecała, że wszystko zorganizuje, nagrody dla dzieci i oczywiście, żebym ja się do tego włączyła z lodami – mówi pani Jola. Dla ilu dzieci będzie to impreza? Tego jeszcze nie wiemy.  

ekipa Lodziarni Pod Dębem i Rzeczniczka Praw Dziecka

Ogólnopolski rozgłos dla pszczyńskiej lodziarni

Spór wokół „lodów za pasek” sprawił, że o niewielkiej lodziarni w Pszczynie zrobiło się głośno w całej Polsce. Pani Jola podkreśla jednak, że nie chciała rozgłosu. Od kilku dni odbiera telefony od osób z różnych części kraju, które pozytywnie oceniają jej inicjatywę. Jedna z osób zadeklarowała nawet chęć sfinansowania lodów dla dzieci! Ma w tej sprawie przyjechać do Pszczyny dzisiaj.

Tymczasem dyskusja o tym, czy nagradzanie najlepszych uczniów jest motywacją, czy formą wykluczenia, wciąż budzi duże emocje na internetowych forach. W Pszczynie mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, odnoszą się do ogólnopolskiego sporu spokojnie.
Akcja jest super. Ale dla tych dzieci, którym ten czerwony pasek nie zawsze wychodzi, może też coś mniejszego wymyślić… – zastanawia się jedna z klientek. Inne zauważają, że wyróżniających się uczniów promują także sieci handlowe, dlaczego więc dzieciom, które dobrze uczyły się przez cały rok szkolny, nie rozdawać lodów?

  • cover play_arrow

    Koniec „lodów za pasek”? Interwencja Rzeczniczki Praw Dziecka wywołała burzę Izabela Janoszek

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]