Bielsko-Biała

Najpierw motocykl, potem cztery samochody. Zamieszanie na S1

today31.08.2026 10:47

Tło
share close

Najpierw upadek motocyklisty, później samochodowe domino. Na trasie S1 w Bielsku-Białej doszło do dwóch powiązanych zdarzeń.

Do obu zdarzeń doszło mniej więcej na wysokości Castoramy, około godziny 19.00, na pasie ruchu w kierunku Żywca.

Zaczęło się od tego, że 65-letni motocyklista stracił panowanie nad maszyną, wjechał na pas zieleni, otarł się o barierki i upadł.

Inni kierujący, którzy widzieli kraksę, zatrzymali się na poboczu, aby mu pomóc. Spowolniło to ruch w opisywanym miejscu.

Jeden z kierowców, jadący Dacią, nie zachował wtedy należytej ostrożności i wjechał w tył poprzedzającego go samochodu, ten dobił do następnego, a następny do jeszcze jednego. W drugim zdarzeniu uczestniczyły jeszcze Renault, Citroen i Peugeot. 

Wywrotka motocykla i cykl najechań zostały potraktowane przez policję jako dwa osobne zdarzenia. Winowajcy, czyli motocyklista i kierowca Dacii, dostali po mandacie.

Nikt nie został poszkodowany. Jedna osoba wymagała pomocy, ale ze względu na problemy sercowe wynikające zapewne ze stresu.

Śląska Policja:

Ostatni weekend wakacji na drogach województwa śląskiego nie należał do spokojnych. W związku z powrotami z wakacyjnych wyjazdów na drogach panowało duże natężenie ruchu.

W tym czasie doszło do 216 zdarzeń drogowych, w których rannych zostało aż 13 osób. To pokazuje, jak ważna jest rozwaga, koncentracja i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, szczególnie w okresie wzmożonego ruchu.

Niestety, po raz kolejny niepokojące są statystyki dotyczące nietrzeźwych kierujących. Tylko przez dwa dni ostatniego weekendu wakacji policjanci zatrzymali aż 178 osób, które zdecydowały się prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu.

To ogromna liczba nieodpowiedzialnych kierujących, którzy mimo świadomości zagrożenia zdecydowali się wsiąść za kierownicę. Każdy nietrzeźwy kierowca to potencjalne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.

Pamiętajmy, że wakacje się kończą, ale bezpieczeństwo na drodze obowiązuje przez cały rok. Nie ryzykujmy.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]