Bielska piłka

Odpowiedzieli na walkower w najlepszy możliwy sposób!

today30.05.2026 10:23

Tło
share close

W Grodźcu spotkały się drużyny znajdujące się na przeciwległych biegunach tabeli. Gospodarze przystępowali do piątkowego spotkania po bolesnym ciosie poza boiskiem – walkowerze za mecz z Sołą Kobiernice, przez który ponownie spadli na ostatnie miejsce w tabeli. Do Grodźca przyjechał natomiast trzeci zespół ligi – Pionier Pisarzowice, wymieniany w gronie głównych faworytów nadchodzących baraży o awans do ligi okręgowej. To jednak piłkarze Zamka skradli całe show. Podopieczni Damiana Szczęsnego rozegrali jedno z najlepszych spotkań w sezonie i w efektownym stylu pokonali wyżej notowanego rywala, wysyłając jasny sygnał, że w walce o utrzymanie nie zamierzają składać broni.

Zamek zaskoczył faworyta

Od początku meczu kibice zgromadzeni na boisku w Grodźcu nie mogli narzekać na brak sytuacji. Już w pierwszej akcji spotkania przed dobrą okazją stanęli zawodnicy Pioniera, jednak napastnik gości nie wykorzystał sytuacji uderzając obok bramki Grodźca. Identyczną akcją cztery minuty później odpowiedzieli gospodarze, ale Tomasz Szyper uderzył nad poprzeczką. Chwilę później przed doskonałą szansą stanął grający trener Zamka – Damian Szczęsny, lecz i jego próba poszybowała ponad bramką Pawła Surwiłły.

Przez kolejne minuty oba zespoły próbowały zaskoczyć rywala szybkimi atakami. Sama finalizacja akcji zarówno po stronie gospodarzy, jak i gości pozostawiała jednak wiele do życzenia. Najlepszą okazję w tym fragmencie stworzył sobie Pionier. W 28 minucie Patryk Walczyk otrzymał podanie w pole karne, lecz w doskonałej sytuacji uderzył minimalnie obok słupka.

Cztery gole w kwadrans

Na pierwszą bramkę kibice czekali dokładnie pół godziny. Piłkę na wolne pole otrzymał Damian Szczęsny, który zauważył wysuniętego Pawła Surwiłę i mocnym strzałem wyprowadził Zamek na prowadzenie.

Na odpowiedź podopiecznych Kamila Zonia nie trzeba było długo czekać. Zaledwie minutę później Marcin Nawrocki popełnił błąd przy wyjściu do piłki na przedpolu. Uprzedził go Michał Strzeżoń, który błyskawicznie doprowadził do wyrównania.

Kibice w Grodźcu nie mieli jednak chwili wytchnienia od sportowych emocji. Tomasz Kieczka popisał się udanym dryblingiem na prawym skrzydle, minął rywala i posłał płaskie podanie w pole karne, na które idealnie nabiegł Szczęsny, zdobywając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.

Na tym ataki gospodarzy się nie skończyły. W 45 minucie Rafał Greń przejął piłkę przed polem karnym, poprawił sobie futbolówkę i lewą nogą precyzyjnym strzałem umieścił ją w bramce Pioniera.

Po pierwszej połowie dość niespodziewanie prowadzili zawodnicy Zamka. Pionier nie zachwycał swoją grą i przed drugą częścią meczu miał sporo do poprawy, jeśli chciał odwrócić losy spotkania.

Dominacja gospodarzy

Gdy wydawało się, że Pionier mocniej wejdzie w drugą połowę, to właśnie gospodarze stworzyli pierwszą dogodną sytuację. W 52 minucie Rafał Greń mocno uderzył w kierunku bramki Surwiłły, lecz golkiper gości popisał się świetną interwencją, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Osiem minut później dobry strzał z rzutu wolnego oddał  Tomasz Kieczka, ale i tym razem bramkarz Pioniera stanął na wysokości zadania.

Pionier w piątkowy wieczór sprawiał wrażenie zespołu, który nie miał pomysłu na sforsowanie defensywy Zamka. Ataki podopiecznych Kamila Zonia były chaotyczne i pozbawione konkretów. Zupełnie inaczej wyglądały akcje gospodarzy, którzy grali odważnie, składnie i z dużą pewnością siebie. Zamek był tego dnia drużyną wyraźnie lepszą.

Wyróżniającą się postacią spotkania bez wątpienia był Rafał Greń. Środkowy pomocnik gospodarzy kreował sytuacje, wygrywał pojedynki i wielokrotnie dawał swojej drużynie przewagę w środku pola. Potwierdzeniem jego znakomitego występu była bramka zdobyta w 69 minucie, gdy efektownym lobem pokonał Pawła Surwiłłę.

Zamek dobija Pioniera

Pod bramką Grodźca zrobiło się groźnie dopiero w 78 minucie, dwukrotnie za sprawą Dariusza Kubiczka. Rezerwowy Pioniera nie potrafił jednak znaleźć drogi do siatki. Najpierw po rzucie wolnym uderzył nad bramką, a chwilę później, po składnej akcji swojego zespołu, posłał piłkę obok słupka bramki Marcina Nawrockiego.

W 80 minucie szanse Pioniera na zdobycie choćby punktu zostały praktycznie pogrzebane. Tomasz Szyper posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne, gdzie Tomasz Kieczka ubiegł stopera gości i mocnym strzałem głową skierował piłkę do siatki.

W 87 minucie Zamek mógł jeszcze bardziej podwyższyć rozmiary zwycięstwa. Najpierw po strzale jednego z zawodników gospodarzy piłkę z linii bramkowej wybijał obrońca Pioniera, a chwilę później dobitkę Adriana Szwarca kapitalnie obronił golkiper przyjezdnych.

Po 90 minutach mecz zakończył się wynikiem 5:1 dla gospodarzy i chyba niewielu spodziewało się takiego rozstrzygnięcia. Zamek nie tylko pokonał jednego z kandydatów do awansu, ale zrobił to w bardzo przekonującym stylu. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze z Grodźca wciąż pozostają w grze o utrzymanie w bielskiej A-klasie.

Zobacz wypowiedzi zawodników: 

LKS Zamek Grodziec – Pionier Pisarzowice 5:1 (3:1) 

Bramki:

1:0 Szczęsny 31’
1:1 Strzeżoń 32’
2:1 Szczęsny 38’
3:1 Greń 45’
4:1 Greń 69’
5:1 Kieczka 80’

LKS Zamek Grodziec:

Nawrocki – Koziar (Lach), Szyper, Kieczka (Szwarc), Szczęsny, Greń, Tobiasz, Pyka, Grebosz (Łoboz), Maciejowski, Pszczółka

Trener: Damian Szczęsny

LKS Pionier Pisarzowice:

Surwiłło – Pękala (Trela), Dziubek, Muszyński (Buchtyar), Derbin, Strzeżoń, Gasiło (Kubiczek), Cieślak, Walczyk, Zacny, Trembla

Trener: Kamil Zoń

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]