Bardziej majówkowo niż ligowo. Jeden błysk Brandysa wystarczył
W sobotnie popołudnie w bielskiej Klasie A spotkały się dwie drużyny z górnej części tabeli. Pionier Pisarzowice wciąż walczy o bezpośredni awans, a rezerwy LKS-u Czaniec mają za sobą bardzo udaną wiosnę i konsekwentnie gonią strefę barażową. Na papierze zapowiadało się więc konkretne granie. Na boisku długo było jednak bardziej majówkowo niż ligowo.