powiat oświęcimski

Kolej zablokowana. Wszystko rozbija się o teren kopalni

today27.07.2026 10:35

Tło
share close

Rewitalizacja linii kolejowej Oświęcim–Bieruń Stary–Tychy czeka na porozumienie dwóch spółek Skarbu Państwa. Bez uzgodnień między PKP PLK a Polską Grupą Górniczą prace projektowe nie ruszą. Sprawę podjęli na sesji radni Paweł Plinta i Jakub Przewoźnik, a odpowiedzi udzielił prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut.

Co blokuje inwestycję

Największą przeszkodą pozostają warunki przejazdu pociągów pasażerskich przez teren kopalni. Uzgodnienia w tej sprawie prowadzą PKP Polskie Linie Kolejowe oraz Polska Grupa Górnicza. Prezydent Janusz Chwierut poinformował, że brak ostatecznego porozumienia blokuje uruchomienie działań projektowych na odcinku Bieruń Stary–Bieruń Nowy. To z kolei przesuwa w czasie pełną funkcjonalność linii Tychy–Oświęcim.

Sprawa wynika z procedur technicznych, prawnych i organizacyjnych. Dotyczą one bezpieczeństwa oraz zasad korzystania z infrastruktury kolejowej i terenów działalności górniczej.

O co pytali radni

Radni Paweł Plinta i Jakub Przewoźnik powołali się na majowe informacje o przetargu. PKP PLK ogłosiły postępowanie na roboty budowlane na odcinku Tychy–Bieruń Stary. Zdaniem autorów interpelacji kolejnym etapem inwestycji powinna być linia od Bierunia Starego do Oświęcimia. Powołali się przy tym na doniesienia prasowe o impasie w negocjacjach PKP PLK z Polską Grupą Górniczą.

Radni pytali, czy zarządy obu spółek otrzymały stanowisko prezydenta Oświęcimia. Chcieli też wiedzieć, czy menedżerowie znają znaczenie inwestycji dla miasta. Zapytali ponadto o ewentualną interwencję w ministerstwach oraz o działania podjęte w ostatnim czasie.

  • cover play_arrow

    Kolej zablokowana. Wszystko rozbija się o teren kopalni Robert Fraś

Oświęcim nie prowadzi rozmów technicznych

Projekt prowadzi miasto Bieruń. To ono koordynuje działania samorządów i utrzymuje kontakt z PKP PLK oraz pozostałymi partnerami procesu inwestycyjnego. Prezydent Oświęcimia poinformował, że jego miasto nie pełni roli lidera projektu. Nie jest też stroną prowadzącą rozmowy techniczne i formalne. Jednocześnie zapewnił, że Oświęcim od początku uczestniczy w działaniach zmierzających do realizacji przedsięwzięcia. Rewitalizację linii Orzesze–Oświęcim określił jako projekt ważny dla całego regionu.

Prezydent zaznaczył też, że sporne uzgodnienia nie są decyzjami politycznymi. Żadna ze stron nie rozstrzygnie ich jednostronnie. Potrzebne jest wspólne stanowisko wszystkich uczestników oraz spełnienie warunków formalnych i technicznych.

Odpowiedź na pytania radnych ma ostry ton

Prezydent odniósł się także do publicznej debaty wokół inwestycji. Przypomniał, że temat przejazdu przez teren kopalni nie jest nowy. Rozmowy prowadziły w poprzednich latach instytucje państwowe oraz spółki odpowiedzialne za infrastrukturę kolejową i górnictwo. Także wtedy strony nie uzgodniły warunków przejazdu. Zdaniem prezydenta potwierdza to złożoność zagadnienia i jego niezależność od opcji politycznych.

– Nawet najbardziej nagłośnione publicznie oceny, działania o charakterze wizerunkowym, nie przekładają się na realne rozstrzygnięcia proceduralne czy techniczne, które faktycznie determinują możliwość realizacji inwestycji – poinformował prezydent Janusz Chwierut.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]