Bielska piłka

Zapora nabiera rozpędu. Piękna bramka ozdobą meczu [WIDEO]

today05.04.2026 15:11

Tło
share close

Zapora Wapienica potwierdziła wysoką formę i odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu, pewnie pokonując Groń Bujaków. Goście potrafili jeszcze odpowiedzieć w pierwszej połowie, jednak to gospodarze kontrolowali przebieg spotkania i z czasem przejęli pełną inicjatywę. Ozdobą meczu była przepiękna bramka z rzutu wolnego, której nie powstydziłby się sam Cristiano Ronaldo.

Skuteczna Zapora przed przerwą

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze i szybko potwierdzili swoją przewagę. Już w 10 minucie po dośrodkowaniu Bartosza Koconia najwyżej w polu karnym wyskoczył Kamil Marszałek, który strzałem głową otworzył wynik meczu.

Groń nie zamierzał jednak składać broni i odpowiedział w 28 minucie. Do rzutu wolnego podszedł Adam Janeczko, a błąd w ustawieniu popełnił Mateusz Łopata. Piłka przeleciała nad bramkarzem i wpadła do siatki.

Zapora wyglądała jednak na drużynę bardziej zdeterminowaną. Gospodarze szybko odzyskali prowadzenie po kolejnym stałym fragmencie gry. Rzut wolny z około 18 metrów perfekcyjnie wykonał Igor Włodarczyk, który potężnym uderzeniem w samo okienko nie dał szans bramkarzowi.

Zobacz bramkę Igora Włodarczyka:

Do końca pierwszej połowy Zapora kontrolowała przebieg spotkania, choć mogła podwyższyć prowadzenie. Swoje okazje mieli między innymi Kocoń, Adrian Pitry czy Wiktor Kosek, jednak wynik nie uległ już zmianie.

Zapora przypieczętowała zwycięstwo

Już w pierwszej akcji drugiej połowy gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Z dystansu uderzał Włodarczyk, lecz piłka minimalnie minęła słupek.

W 65 minucie kolejną dobrą okazję miał Mohammed Omran, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał groźny strzał głową, jednak świetnie interweniował bramkarz gości.

Mimo optycznej przewagi Zapory tempo spotkania nie było porywające. W grze obu zespołów pojawiało się sporo chaosu i niedokładności, a składnych akcji było niewiele.

W 75 minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie po akcji rezerwowych. Patryk Śliwa dobrze rozegrał akcję i wyłożył piłkę Tobiaszowi Madejowi. Pomocnik Zapory najpierw trafił w poprzeczkę, ale przy dobitce nie dał już szans Pawłowi Kuwikowi.

W samej końcówce Zapora postawiła kropkę nad i. Patryk Śliwa ponownie był aktywny na skrzydle, minął obrońców i dograł w pole karne, gdzie z pierwszej piłki uderzył Kacper Rusin, ustalając wynik spotkania.

Choć gra podopiecznych Rafała Bednarka momentami nie zachwycała, to Zapora wiosną punktuje bardzo skutecznie. A to właśnie wyniki są w tej fazie sezonu najważniejsze – jak mówi stare piłkarskie porzekadło, za ładną grę punktów się nie przyznaje, za to styl zawsze można wypracować. Zupełnie inne nastroje panują w Bujakowie. Groń na zwycięstwo czeka od września i jeśli chce realnie myśleć o utrzymaniu w A-Klasie, to najwyższy czas na przebudzenie.

Zobacz wypowiedzi po meczu: 

 

Bramki:

1:0 Marszałek 10’
1:1 Janeczko 28’
2:1 Włodarczyk 35’
3:1 Madej 75’
4:1 Rusin 88’

LKS Zapora Wapienica:

Łopata – Janik, Vasyliuk, Pierlak, Omran, Kocoń, Gonciarski, Włodarczyk, Marszałek (Śliwa), Kosek (Madej), Pitry (Rusin)

Trener: Rafał Bednarek

LKS Groń Bujaków:

Kuwik – Piątek, Janeczko, Matlak, Pytliński, Kudłaciak, Luzak, Majdak, Kuźnik, Jasiński, Jaromin

Trener Bartłomiej Jasiński

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]