Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Większość osób, które po raz pierwszy biorą do ręki świadectwo charakterystyki energetycznej (często nazywane paszportem energetycznym), czuje się przytłoczona ilością technicznych tabel, skrótów i wykresów. Dokument ten ma ustandaryzowaną formę narzuconą przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, przez co na pierwszy rzut oka przypomina skomplikowaną ekspertyzę inżynieryjną. W rzeczywistości jego struktura jest bardzo logiczna, a kluczowe informacje zostały przedstawione w sposób maksymalnie obrazowy. Zobaczmy, z jakich elementów składa się to opracowanie i na które wskaźniki warto zwrócić szczególną uwagę, kupując lub wynajmując nieruchomość.
Pierwsza strona dokumentu to swoiste streszczenie całej oceny budynku. Znajdują się tu podstawowe dane adresowe nieruchomości, jej metraż, rok oddania do użytku oraz zdjęcie bryły (opcjonalnie). Najważniejszym elementem pierwszej strony jest jednak graficzny suwak, który przyciąga wzrok i ułatwia szybką ocenę energochłonności.
Na suwaku widnieją dwie fundamentalne wartości:
Wskaźnik EP (Energia Pierwotna): To najważniejszy parametr z punktu widzenia ekologii i przepisów prawa. Określa on roczne zapotrzebowanie budynku na energię nieodnawialną (np. z węgla, gazu) niezbędną do ogrzewania, chłodzenia, wentylacji i przygotowania ciepłej wody.
Wymagania WT: Na suwaku zaznaczono również pionową kreskę, która symbolizuje aktualne Warunki Techniczne (WT). Pozwala to łatwo sprawdzić, czy oceniany budynek spełnia współczesne, rygorystyczne normy budowlane dla nowo powstających inwestycji.
Kolejna strona to istna kopalnia wiedzy dla kupującego lub najemcy, ponieważ pozwala wprost oszacować przyszłe rachunki za eksploatację. Główne skrzypce gra tutaj wskaźnik EK, czyli Energia Końcowa.
Wskaźnik EK informuje nas o tym, ile energii w skali roku faktycznie „wejdzie” na licznik w mieszkaniu (w postaci prądu, ciepła z sieci czy gazu). To właśnie na podstawie tego parametru oblicza się koszty utrzymania. Na drugiej stronie znajdziesz również bardzo czytelne, procentowe i liczbowe rozbicie tego zapotrzebowania na poszczególne cele:
Ogrzewanie pomieszczeń
Przygotowanie ciepłej wody użytkowej (C.W.U.)
Chłodzenie (jeśli w lokalu zainstalowana jest klimatyzacja)
Oświetlenie wbudowane (ten parametr dotyczy wyłącznie budynków niemieszkalnych)
Trzecia strona dokumentu to sekcja, w której audytor proponuje konkretne działania mające na celu poprawę efektywności energetycznej ocenianego lokalu lub domu. Jeśli budynek jest stary i energochłonny, znajdziesz tu wskazówki mówiące o tym, czy opłaca się ocieplić ściany, wymienić okna lub zainstalować nowocześniejsze źródło ciepła.
Warto jednak wiedzieć, jak odczytywać te porady. Jak zauważa Henryk Miksa – główny audytor energetyczny w firmie https://audytowo.com/, zalecenia wpisywane do standardowego świadectwa mają charakter poglądowy i kierunkowy. Choć inżynier wskazuje w nich elementy wymagające najpilniejszej naprawy, sekcja ta nie zawiera głębokiej analizy ekonomicznej (obliczenia dokładnego czasu zwrotu z inwestycji), co jest domeną osobnego, znacznie bardziej rozbudowanego dokumentu – pełnego audytu energetycznego. Niemniej jednak, dla nowego nabywcy to doskonały punkt wyjścia do planowania ewentualnych remontów po zakupie.
Ostatnia strona świadectwa ma charakter czysto formalny i edukacyjny. Znajduje się tam słowniczek pojęć, który w przystępny sposób tłumaczy różnice między wskaźnikami EP, EK oraz EU (Energia Użytkowa – czyli to, ile ciepła budynek „potrzebuje” idealnie, bez strat na przesyłach kotłowni i nieszczelnościach). Na samym dole dokumentu musi bezwzględnie znaleźć się data wystawienia, unikalny numer nadany z ministerialnego Centralnego Rejestru Charakterystyki Energetycznej Budynków oraz podpis uprawnionego inżyniera.
Świadectwo charakterystyki energetycznej tylko pozornie przypomina skomplikowany, techniczny szyfr. Po krótkim zapoznaniu się z jego strukturą okazuje się, że jest to niezwykle przejrzysty i przydatny zbiór informacji. Zamiast traktować ten dokument jedynie jako biurokratyczny wymóg u notariusza, warto wykorzystać zawarte w nim dane do obiektywnego porównania kosztów utrzymania różnych mieszkań przed podjęciem ostatecznej decyzji o transakcji. Rzetelnie przygotowane opracowanie stanowi najpewniejsze źródło wiedzy o tym, czy wytypowana nieruchomość będzie dla domowego portfela opłacalna, czy ryzykowna pod kątem eksploatacji.
Copyright Radio BIELSKO