Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Już jutro (31 marca) reprezentacja Polski zmierzy się ze Szwecją. Będzie to niezwykle ważne spotkanie, jego zwycięzca otrzyma bilet na nadchodzący mundial. O swoje przemyślenia przed tym meczem poprosiliśmy Adriana Sikorę. Nie jest to wybór przypadkowy, aktualny szkoleniowiec KS-u Nierodzim w swoim piłkarskim CV ma przecież występy z orzełkiem na piersi.
Adrian Sikora w trakcie swojej kariery rozegrał ponad 150 spotkań na poziomie Ekstraklasy, reprezentował barwy m.in. Górnika Zabrze, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Piasta Gliwice, czy Podbeskidzia Bielsko-Biała. Miał okazję pograć także za granicą, w sezonie 2008/09 występował w trykocie Realu Murcia na zapleczu hiszpańskiej La Ligi. Później przeniósł się na Cypr, tam dołączył do APOEL-u Nikozja.
Zanim to jednak nastąpiło, w wieku 23 lat zaliczył debiut w narodowych barwach. Ponad 20 lat temu otrzymał powołanie od ówczesnego selekcjonera Pawła Janasa i 11 grudnia 2003 roku wraz z kadrą udał się na wyjazdowe spotkanie z Maltą. Na murawie zameldował się w 81. minucie i już kilkadziesiąt sekund później mógł celebrować swoje premierowe trafienie. Jak czas pokazał, w reprezentacji wystąpił jeszcze tylko raz – kilka dni później w spotkaniu przeciwko Litwie.
Przed reprezentacją Jana Urbana niezwykle trudne zadanie. Po wygranym starciu półfinałowym z Albanią czeka nas pojedynek ze Szwecją. O swoją opinię na temat tego meczu poprosiliśmy właśnie Adriana Sikorę… – Jutro na pewno będzie ciężko, ale wierzę, że sobie poradzimy, wygramy mecz i awansujemy– mówił krótko
Gra naszej reprezentacji w spotkaniu z Albanią momentami pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza w pierwszej połowie. Biało-czerwoni zdołali jednak odrobić straty po przerwie i finalnie wszystko skończyło się dla nas pozytywnie, naszego rozmówce zapytaliśmy więc o to, czy po ostatnim meczu pojawiają się obawy…
– Nie wiem, czy można mówić o obawach — raczej jestem spokojny, czułem, że wygramy z Albanią. Fakt, że był moment, w którym Albańczycy mieli sytuację na 2:0 i wtedy mogłoby się to dla nas skomplikować. Ale ogólnie było spokojnie. Na pewno nie mam obaw po tym meczu. Każdy mecz jest inny, więc to nie ma większego znaczenia – ocenił na chłodno Adrian Sikora
Przed meczem z Albanią o podobny komentarz poprosiliśmy Marka Motykę:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Copyright Radio BIELSKO