Skoki narciarskie

Paweł Wąsek wraca do domu z olimpijskim medalem. „Wiele razy w tym sezonie mi nie wyszło, byłem załamany”

today17.02.2026 10:31

Tło
share close

Paweł Wąsek w ubiegłym sezonie był bezapelacyjnym liderem polskiej kadry. Pierwszy raz w karierze stanął na podium Pucharu Świata i wydawało się, że nadchodzący sezon olimpijski będzie kolejnym krokiem do przodu… Tej zimy jednak nic nie układało się po jego myśli, a sama wizja wyjazdu na najważniejszą imprezę czterolecia wydawała się odległa. Na igrzyska pojechał – i wraca z medalem.

Trudny sezon Pawła Wąska

Powiedzieć, że obecna kampania nie układa się po myśli skoczka z Ustronia, to jak nie powiedzieć nic. Zaledwie 54 zdobyte punkty i odległe miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Gdy wydawało się, że Pawła Wąska ominą włoskie igrzyska, Maciej Maciusiak zszokował kibiców i finalnie na niego postawił. Jak czas pokazał był to strzał w „10”, mimo że początkowo trochę niezrozumiały.

Początki na olimpijskich skoczniach nie należały do łatwych – w pierwszym konkursie na normalnym obiekcie zajął przecież odległe 35. miejsce i nie zakwalifikował się do serii finałowej. Drugie zawody poszły mu już dużo lepiej i choć 14. lokata nie rzucała na kolana, to dawała spore nadzieje przed zmaganiami duetów.

Tomasiak i Wąsek z medalem

Po dwóch medalach indywidualnych Kacpra Tomasiaka, apetyty kibiców były niezwykle rozpalone. W przeciągu kilku dni, Polacy z roli statystów, zamienili się w głównych kandydatów do medalu. Jak czas pokazał – słusznie, bowiem igrzyska zakończyli z medalowym hat-trickiem. Po szalonym konkursie duetów. Nasi rodacy sięgnęli po kolejny olimpijski krążek. 

Więcej na temat konkursu duetów:

Swojej ogromnej radości z tego sukcesu nie krył Wąsek. Zawodnik z Ustronia, dla którego był to pierwszy medal, po konkursie w szczerych słowach mówił o swoich wrażeniach i drodze do tego sukcesu – która przecież nie należała do łatwych…

-To jest właśnie niesamowite, jak sport może pisać piękne historie… Wiele razy w tym sezonie mi nie wyszło, byłem załamany, wracałem zdenerwowany do domu. Nie mogłem nawet myśleć o tym, że mogę tu walczyć o medale. Więcej wątpliwości było, czy w ogóle dostanę się do składu, czy będę miał szansę tu przyjechać i walczyć… A wyjeżdżam z medalem na szyi, więc no na pewno niesamowita historia… – mówił na gorąco po zakończeniu konkursu Paweł Wąsek, w rozmowie z TVP Sport

Czytaj także:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]