Siatkówka

Zimny prysznic w Spale

today08.02.2026 09:45

Tło
share close

Nie tak miał wyglądać wyjazd do Spały. Po kilku zwycięstwach z rzędu siatkarze BBTS Bielsko-Biała doznali wyraźnej porażki 0:3, a gospodarze bezlitośnie wykorzystali każdy słabszy moment w grze podopiecznych trenera Harry’ego Brokkinga. To zimny prysznic, który boleśnie przypomniał, że sport nie wybacza braku koncentracji.

Bez wymówek po słabym meczu

Bielszczanie przystąpili do spotkania osłabieni – w składzie zabrakło narzekających na chorobę Wojciecha Sieka i Bartłomieja Pietruczuka. W klubie nikt jednak nie zamierza zasłaniać się absencjami. Problemem była przede wszystkim dyspozycja całego zespołu – szczególnie w ataku, gdzie skuteczność wyraźnie odbiegała od tej prezentowanej w poprzednich kolejkach.

Młoda drużyna ze Spały zagrała odważnie i konsekwentnie. Gospodarze dobrze serwowali, skutecznie bronili i potrafili zamieniać błędy BBTS na punkty. W dwóch pierwszych partiach walka była jeszcze w miarę wyrównana, ale końcówki należały do rywali. Trzeci set pokazał już wyraźną dominację miejscowych.

Drąg MVP, Tokajuk najskuteczniejszy w BBTS

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano rozgrywającego SMS-u Macieja Drąga, który znakomicie prowadził grę swojej drużyny. Po bielskiej stronie najwięcej punktów zdobył Kajetan Tokajuk – dziewięć „oczek”, co jednak nie wystarczyło, by nawiązać skuteczną walkę o choćby jednego seta.

Odreagują pod Dębowcem?

Porażka w Spale przerywa dobrą serię, ale sezon to maraton, a nie sprint. Już w następnej kolejce BBTS wróci do własnej hali, gdzie o godzinie 17.00 podejmie przed własną publicznością Stal Nysa. To będzie najlepsza okazja, by szybko zareagować i udowodnić, że konfrontacja z SMS-em była tylko wypadkiem przy pracy.

SMS Spała – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:23, 25:22, 25:14)

BBTS: Thelle, Dębski, M. Zawalski, Lamanec, Tokajuk, B. Zawalski oraz Biniek (libero), a także Matula, Polok, Romać, Bućko, Chmielewski (libero).

Autor: Redakcja Radia BIELSKO