Inne dyscypliny

Bramkarz Błyskawicy Drogomyśl podbija Brazylię

today05.01.2026 08:33

Tło
share close

Niedawno został mistrzem świata, choć jeszcze kilka tygodni wcześniej nawet o tym nie marzył. Teraz znów zagra przed wielką publicznością. Patryk Zapała bierze udział w turnieju Kings World Cup Nation, organizowanym przez legendę FC Barcelony – Gerarda Pique. W pierwszym spotkaniu biało-czerwoni ulegli Algierii 5:8, ale o co właściwie w tym wszystkim chodzi? Postaramy się to wyjaśnić.

Po Meksyku czas na Brazylię

Bramkarz Błyskawicy Drogomyśl po meksykańskim mundialu, z którego przywiózł złoty medal, nie miał wiele czasu na odpoczynek. Już początkiem stycznia udał się do Brazylii, gdzie wraz z polską kadrą rywalizuje w turnieju Kings League… Czyli w najdziwniejszej i najciekawszej odmianie piłki nożnej, jaką można sobie tylko wyobrazić. 

W grupie mamy Francuzów, Włochów i Algierczyków i to mamy właśnie takie coś, że zasady są zmienione, bo zaczynasz, że piłka Ci spada z góry i zaczynają dwaj zawodnicy. Biegną do piłki, grają jeden na jeden  i chyba co minutę dodają po jednym zawodniku do drużyny.- tłumaczył Patryk Zapała w niedawnej rozmowie z Radiem BIELSKO 

Całą rozmowę z Patrykiem Zapałą znajdziecie na naszym kanale na YouTube:

Czytaj także:„Byłem szczęśliwy – spełniło się moje marzenie” – Patryk Zapała o debiucie w reprezentacji

O co w tym wszystkim chodzi?

Jest to formuła, która zdebiutowała w 2022, a pomysłodawcą projektu jest Gerard Pique – wieloletni defensor FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. W Kings League mecz trwa 2x 20 minut. Na początku spotkania na murawie znajdują się bramkarze oraz po jednym zawodniku z pola, z każdej drużyny. Wraz z upływem czasu dołączają kolejni, aż w końcu oba składy liczyć będą siedmiu zawodników.  W porównaniu z rozgrywkami Socca, nieco większe jest również boisko oraz bramki.

Dodatkowo całą rozgrywkę urozmaicają tzw. „sekretne karty”, dzięki, którym drużyny mogą skorzystać z różnych przywilejów… Może to być np. rzut karny, lub podwojenie zdobyczy bramkowej w ciągu czterech najbliższych minut. Jakby tego było mało, to gole zdobyte w ostatniej minucie meczu są liczone podwójnie. Nie ma również remisów – w takim przypadku o wyniku decydują rzuty karne. Jednym słowem – dzieje się sporo.

Na start porażka z Algierią

Na samym początku turnieju Polacy mierzyli się z reprezentacją Algierii, w bramce naszej kadry stanął Patryk Zapała, który mecz rozpoczął bardzo dobrze. Od samego początku miał sporo pracy i wywiązywał się z niej znakomicie. Problemy przyszły dopiero później. W drugiej połowie rywale biało-czerwonych przejęli inicjatywę i konsekwentnie trafiali do bramki. Golkiper Błyskawicy Drogomyśl musiał kilkukrotnie wyjmować piłkę z siatki. Ostatecznie skończyło się wynikiem 5:8 i porażką na inaugurację zmagań. Już jutro naszą reprezentację czeka starcie z Włochami, które będzie meczem o wszystko…

 

Autor: Mikołaj Lorenz