Takich opłat nie ma w Alpach, ale są w Szczyrku...Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Takich opłat nie ma w Alpach, ale są w Szczyrku...

W Szczyrku są najlepsze trasy narciarskie w Polsce. Dzieci z klubu sportowego AS w Bielsku-Białej nie trenowały jednak na nich tej zimy ani razu. Z powodu kosztów.Ceny jednorazowego treningu przewyższają dwu, trzykrotnie te w innych, mniejszych ośrodkach, do których teraz jeździmy z dziećmi - mówi ze smutkiem prezes bielskiego klubu Katarzyna Szafrańska-Sosgórnik.

Karnety są drogie, a pojawiła się jeszcze dodatkowa przeszkoda. Aby dzieci uczące się narciarstwa alpejskiego mogły szusować na trasach Szczyrk Mountain Resort, klub musi wykupić licencję. Licencja na cały sezon kosztuje 3,5 tys zł. Nas na to nie stać - przyznaje była olimpijka z Calgary, a obecnie trenerka. Posłuchaj

Okazuje się jednak, że opłaty licencyjne są normą w ośrodkach narciarskich słowackiej spółki, która jest właścicielem wyciągów w Szczyrku. Mówi kierownik szkoły narciarskiej w szczyrkowskim ośrodku - Rafał Michalik. Posłuchaj

Dlaczego kluby i szkółki narciarskie, aby korzystać z tras Szczyrk Mountain Resort muszą wykupić licencje? Właścicielem ośrodka nie jest państwo, a prywatny właściciel, który zainwestował tutaj duże pieniądze - mówi reprezentujący słowacką spółkę Tomasz Kuczaik. Posłuchaj

Tomasz Kuczaik podkreśla, że klub czy szkółka nie muszą kupować licencji na cały sezon, mogą skorzystać z tygodniowej opłaty licencyjnej w wysokości 350 zł.

Rafał Michalik twierdzi, że w tym sezonie żaden klub o wykupienie licencji nie pytał. Na taką opłatę decydują się natomiast szkółki narciarskie z całej Polski.

Młodzi zawodnicy z klubu "AS" z Bielska-Białej trenują natomiast w Korbielowie, Istebnej, Ustroniu czy Wiśle. Tam jest taniej.
 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2

Nagranie 3



Zobacz inne wiadomości tego autora: