Bielska piłka

Koniec pewnego rozdziału w Wilkowicach! Trwają poszukiwania nowego trenera

today06.05.2026 11:17

Tło
share close

Przygoda Krzysztofa Bąka z V-ligowym GLKS-em Nacomi Wilkowice dobiega końca. Po ośmiu latach pracy z zespołem szkoleniowiec zdecydował się obrać inną ścieżkę. O komentarz na temat całej sytuacji poprosiliśmy prezesa klubu – Dariusza Wandzla. 

„Jesteśmy mu za to wdzięczni”

Decyzja szkoleniowca o rozstaniu z klubem zapadła już kilka miesięcy temu. Jak słyszymy już na przełomie stycznia i lutego wspólnie zostało ustalone, iż Krzysztof Bąk pracę będzie kontynuował maksymalnie do końca obecnego sezonu.

– Krzysiek podjął tę decyzję na przełomie stycznia i lutego, że zostaje w klubie maksymalnie do końca czerwca… – słyszymy od prezesa. – Mamy do niego duży szacunek za to, co zrobił dla klubu – te awanse i wszystko, co osiągnął klub, to w dużej mierze jego zasługa. Mocno przyczynił się też do rozwoju młodzieży i całej akademii, więc jako klub jesteśmy mu za to wdzięczni – dodaje.

Poszukiwania trwają

Aktualnie trwają poszukiwania nowego szkoleniowca. Jak słyszymy, klub od dłuższego czasu analizował rynek i sprawdzał możliwe opcje. Teraz starania o nowego trenera zostały zintensyfikowane. Wpływ na to miały także słabe wyniki zespołu, to one zarówno dla Krzysztofa Bąka, jak i zarządu okazały się czynnikiem, który przyspieszył cały proces.

– Od października nie wygraliśmy żadnego meczu. Widać już to wypalenie – my to widzimy, Krzysiek to widzi, więc wspólnie doszliśmy do takiego wniosku, że się rozstajemy. Aktualnie jesteśmy na etapie intensywnych poszukiwań trenera. Na pewno będzie to szkoleniowiec spoza naszego klubu – to mogę powiedzieć na pewno -tłumaczy nam Dariusz Wandzel.

Koniec pewnego rozdziału

Odejście Krzysztofa Bąka z GLKS-u z pewnością zamyka pewien rozdział w historii klubu. Szkoleniowiec wraz z pierwszym zespołem przebył bardzo długą drogę pełną sukcesów. Drużynę poprowadził od rozgrywek bielskiej A-Klasy, aż do V ligi… Teraz pozostaje jedynie czekać na nazwisko jego następcy.

Czytaj także:

 

 

 

 
 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]