Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Na zwieńczenie 28. serii gier w Betclic 2. Lidze, w niedzielny wieczór czekało nas spotkanie w Poznaniu, gdzie miejscowa Warta podejmowała Podbeskidzie Bielsko-Biała. Górale po porażce w derbach naszego miasta do rywalizacji z trzecim zespołem w tabeli, przystępowali z myślą o komplecie punktów. Emocji było co niemiara, ale ostatecznie to właśnie goście wywieźli z trudnego terenu trzy ligowe „oczka”.
Piłkarze Podbeskidzia do spotkania z trzecią w ligowej tabeli Wartą Poznań, przystępowali po porażce w derbowym starciu z Rekordem Bielsko-Biała. Strata punktów w miniony weekend nieco skomplikowała im sprawy. Do spotkania w Poznaniu przystępowali więc z jasnym celem. Bielszczanie zgodnie z planem, całkiem nieźle rozpoczęli to starcie.
Pierwszą bardzo groźną sytuację mogliśmy zobaczyć po upływie kilkunastu minut. Spore zagrożenie pod bramką przeciwnika stworzył Wojciech Słomka, który zastąpił w wyjściowym składzie Dalibora Takaca. Pomocnik Podbeskidzia oddał strzał, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki i trafiła jedynie w słupek.
Okazję do otwarcia wyniku miał także Lucjan Klisiewicz. Napastnik Górali, który w ostatnich tygodniach imponował skutecznością, był bliski szczęścia. Piłka po jego strzale zmierzała w kierunku bramki, lecz niemal w ostatnim momencie została obroniona przez jednego z defensorów.
Dopiero w 25. minucie meczu Bielszczanie w końcu zdołali trafić do siatki Warty Poznań. Zanim to jednak nastąpiło, w polu karnym gospodarzy faulowany był Krzysztof Kolanko. Po przewinieniu na młodym zawodniku arbiter tego starcia – Grzegorz Kowałko był zmuszony wskazać na „wapno”. Następnie do piłki podszedł Marcin Biernat, który swoim strzałem pokonał Leo Przybylaka.
Po tym trafieniu do głosu w końcu nieco śmielej zaczęli dochodzić podopieczni Macieja Tokarczyka. Ich próby nie przynosiły jednak zamierzonego efektu. Strzały często były blokowane, bądź niecelne. Uderzać głową próbował, chociażby Szymon Michalski – zabrakło mu natomiast precyzji i futbolówka poszybowała nad bramką.
Niedługo przed przerwą kolejny cios wyprowadzili przyjezdni. W polu karnym wytworzyło się swoiste zamieszanie, a tym, który najlepiej się w nim odnalazł, był Oskar Tomczyk. Zimowy nabytek Górali zapewnił im dwubramkowe prowadzenie na krótko przed zejściem do szatni, bowiem jak czas pokazał, więcej goli w pierwszej połowie już nie zobaczyliśmy…
Początek drugiej połowy nie wyglądał zbyt optymistycznie dla przyjezdnych. To zawodnicy Warty stwarzali więcej sytuacji, choć trzeba przyznać, że daleko im było do miana „stuprocentowych”. Tuż po zmianie stron, strzał na bramkę Konrada Forenca oddał Marcel Zylla, ale golkiper Podbeskidzia nie miał większych problemów z obroną. Chwilę później dobrą okazję miał Marcel Stefaniak, lecz piłka po jego strzale minęła słupek.
To nie był koniec ofensywnych poczynań piłkarzy Macieja Tokarczyka. W 56. minucie głową zagrozić bramce Konrada Forenca próbował Marcel Stefanik. Niedługo później ten sam zawodnik zagrał piłkę do Marcela Zylli – on jednak nie wykorzystał dogodnej sytuacji. W następnej fazie meczu to miejscowi musieli się martwić o wynik…
Dwukrotnie zagrożenie po strzałach ze stojącej piłki stworzył Mateusz Kizyma. W pierwszym przypadku piłka nieznacznie minęła cel, w drugim skutecznie interweniował Leo Przybylak. Jeśli mowa o interwencjach, to już kilkadziesiąt sekund później takową pod bramką Podbeskidzia popisał się Maksymilian Sitek, który wybił futbolówkę z linii bramkowej.
W 75. minucie zespół Marcina Włodarskiego nie miał już tyle szczęścia. Gola kontaktowego zdobył aktywny w ofensywie już wcześniej – Marcel Stefaniak. Po tym golu Poznaniacy ruszyli po kolejne bramki. Po upływie kilku minut interwencją musiał popisać się Konrad Forenc. Golkiper Podbeskidzia obronił strzał z dystansu Sebastiana Stebleckiego.
Emocje kibicom w Poznaniu towarzyszyły aż do ostatniego gwizdka, ale więcej bramek już nie zobaczyliśmy. Finalnie to Podbeskidzie zwyciężyło ten mecz pełen walki, a trzy punkty powędrowały do Bielska-Białej.
Czytaj także:
Warta Poznań 1:2 (0:2) Podbeskidzie Bielsko-Biała
0:1 Biernat (25′ ) (rzut karny)
0:2 Tomczyk (40′)
1:2 Stefaniak (75′)
Podbeskidzie Bielsko-Biała
Forenc – Sochań, Biernat, Kizyma, Sitek, Urynowicz (66′ Kanach), Kolanko (88′ Bieroński), Gach, Tomczyk (76′ Martosz), Klisiewicz (88′ Florek), Słomka
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Copyright Radio BIELSKO