Inne dyscypliny

Futsalowy horror z happy endem. Rekord nadal walczy o mistrzostwo Polski

today17.05.2026 11:52

Tło
share close

Rekord Bielsko-Biała wciąż walczy o finał mistrzostw Polski! Po niezwykle emocjonującym i dramatycznym spotkaniu w Przemyślu „rekordziści” pokonali Texom Eurobus po rzutach karnych i doprowadzili do trzeciego, decydującego meczu półfinałowego. Dziś wieczorem obie drużyny ponownie zmierzą się w hali w Przemyślu, a stawką będzie awans do wielkiego finału FOGO Futsal Ekstraklasy.

Wczorajsze starcie dostarczyło kibicom ogromnych emocji. Początek należał do gospodarzy, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce Rekordu, jednak fantastycznie między słupkami spisywał się Michał Kałuża. Bramkarz Bielszczan już w pierwszych minutach zatrzymał między innymi Daniła Abakszyna i Rubena Santosa, dając swojej drużynie szansę na spokojniejsze wejście w mecz.

Biało-zieloni przetrwali trudny moment, uporządkowali grę i sami zaczęli coraz śmielej atakować. W 16. minucie świetną indywidualną akcję przeprowadził Miguel Kenji, który najpierw zwiódł rywala, a następnie mocnym strzałem przy bliższym słupku pokonał Krzysztofa Iwanka.

Po przerwie Rekord konsekwentnie realizował swój plan i długo kontrolował wydarzenia na parkiecie. Sytuacja skomplikowała się jednak w 32. minucie, gdy drugą żółtą kartkę obejrzał Martin Doša. Gra w osłabieniu kosztowała Bielszczan utratę gola – kilka sekund przed końcem kary do wyrównania doprowadził Henrique Diniz.

Gol bramkarza dał impuls

Odpowiedź Rekordu była natychmiastowa i wręcz nieprawdopodobna. Gdy gospodarze ruszyli do ataku z bramkarzem, Michał Kałuża wykorzystał moment nieuwagi rywali i celnym wybiciem trafił do pustej bramki Eurobusu, ponownie wyprowadzając Rekord na prowadzenie.

Końcówka podstawowego czasu gry była prawdziwym thrillerem. Przemyślanie postawili wszystko na jedną kartę, a przy pięciu faulach po stronie Rekordu gospodarze wywalczyli przedłużony rzut karny. Henrique Diniz ponownie nie pomylił się i doprowadził do remisu 2:2.

Dogrywkę lepiej rozpoczęli Bielszczanie. W 43. minucie Miguel Kenji po raz drugi wpisał się na listę strzelców, wykorzystując świetne podanie Franco Spellanzona. Gdy wydawało się, że Rekord dowiezie zwycięstwo, w ostatniej minucie dogrywki do remisu doprowadził Danił Abakszyn.

O awansie do trzeciego meczu musiały zdecydować rzuty karne. W nich bohaterem ponownie został Michał Kałuża, który obronił strzał Henrique Diniza. Po skutecznych uderzeniach Pawła Budniaka, Miguela Kenji, Edgara Vareli, Franco Spellanzona i Gustavo Henrique Rekord wygrał konkurs rzutów karnych 5:4 i przedłużył półfinałową rywalizację.

Decydujące starcie o awans do finału mistrzostw Polski odbędzie się już dziś o godzinie 20:00 w Przemyślu. Klub zaprasza również kibiców do wspólnego oglądania meczu przy Startowej 13. W zależności od frekwencji transmisja zostanie pokazana w klubowej kawiarni lub na telebimie w hali.

Texom Eurobus Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (0:1, 2:2), karne 4:5

Bramki: Diniz 34’, 39’, Abakszyn 50’ – Kenji 16’, 43’, Kałuża 35’.

Rekord Bielsko-Biała: Kałuża – Doša, Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Spellanzon, Budniak, Marek, Zastawnik, Kenji, Krzempek, Haraburda, Florek.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]