Piłka nożna

Trudny mecz „na wodzie”. Bory Pietrzykowice i LKS Pogórze dzielą się punktami

today16.05.2026 20:40

Tło
share close

W sobotnie popołudnie wicelider klasy okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej, Bory Pietrzykowice, podejmował na własnym stadionie LKS Pogórze. Trudne warunki atmosferyczne i mocno nasiąknięta murawa sprawiły, że obu drużynom trudno było o płynną grę. Ostatecznie kibice nie doczekali się bramek, choć zarówno gospodarze, jak i goście mieli swoje okazje. Na szczególne wyróżnienie zasługują bramkarze obu zespołów, którzy kilkoma świetnymi interwencjami uchronili swoje drużyny przed utratą gola.

Bezbarwna pierwsza połowa

Od pierwszego gwizdka było widać, że stan murawy nie sprzyjał składnym akcjom. Obie drużyny miały problem z dokładnością podań, a na boisku dominowała walka i przypadkowość.

W 7. minucie pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli gospodarze. Z dystansu uderzał Rafał Duraj, jednak po rykoszecie piłka minęła bramkę gości.

W kolejnych fragmentach meczu oglądaliśmy sporo walki w środku pola, ale niewiele klarownych sytuacji podbramkowych. Na następną dobrą okazję trzeba było czekać aż do 35. minuty.

Po świetnym indywidualnym rajdzie Dawida Waliczka dogodną sytuację stworzyło sobie Pogórze. Jego podanie zostało jednak lekko wyhamowane przez mokrą nawierzchnię, co pozwoliło obrońcom Borów skutecznie zażegnać niebezpieczeństwo.

Tuż przed przerwą swoich sił spróbowali jeszcze gospodarze. Zza pola karnego uderzał Dawid Zoń, ale Fabian Wandzel pewnie poradził sobie z tym strzałem.

Dwa mury nie do przejścia

Drugą połowę lepiej rozpoczęli zawodnicy z Pietrzykowic. Już trzy minuty po wznowieniu gry piłkę przed polem karnym przejął Kacper Baron, ale jego strzał po dalszym słupku okazał się minimalnie niecelny.

W 63. minucie z rzutu wolnego próbował zaskoczyć bramkarza Dawid Waliczek, jednak czujny między słupkami był Sławomir Raczek.

Chwilę później prowadzenie mogły objąć Bory. Po wygranym pojedynku powietrznym uderzał Damian Pyrek, ale zabrakło precyzji i piłka przeleciała nad poprzeczką.

Na dziesięć minut przed końcem spotkania doskonałą okazję miało Pogórze. Strzał z pola karnego oddał Mateusz Kuchnia, lecz fantastycznym refleksem popisał się Raczek.

Pod koniec odpowiedzieli gospodarze. Po rzucie rożnym świetną interwencją popisał się Fabian Wandzel, który instynktownie obronił uderzenie z bliskiej odległości. W polu karnym Pogórza zrobiło się jeszcze bardzo nerwowo, jednak defensorzy gości zdołali wybić piłkę i utrzymać bezbramkowy remis.

LKS Bory Pietrzykowice – LKS Pogórze 0:0 

Kartki: Tomaszek (44′), P. Duraj (74′), Bomski (77′) 

Bory: Raczek, Sołtysik, Pyrek (A. Duraj 75′), Zacny, R. Duraj, Dobija, Zoń (P. Duraj 46′), Mrowiec, Tomaszek, Rodrigues (Baron 46′), Kacprzak 

Pogórze: Wandzel, Hernik, Kałuża, Kuchnia, Sikora (Nowicki 46′), Boruszewski, Wieja, Bomski, Kacprzykowski, Albiński (Strach 46′), Waliczek (M. Hanzel 65′) 

 

Autor: Dawid Sztwiorok
[email protected]