Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
LKS Leśna ma za sobą najlepszy sezon w historii swoich występów w lidze okręgowej. Zespół prowadzony przez Mateusza Stankiewicza zakończył rozgrywki na siódmym miejscu, a w klubie nie zamierzają rewolucjonizować składu. Wręcz przeciwnie – prezes Piotr Raczek podkreśla, że większość formalności została już dopięta, a trzon drużyny pozostanie bez zmian.
To ważna informacja dla kibiców, zwłaszcza po ogłoszeniu transferu Marcina Byrtka z MRKS-u Czechowice-Dziedzice, o którym informowaliśmy kilka dni temu. Jak się okazuje, to może nie być jeszcze koniec ruchów kadrowych.
Choć przed rozgrywkami celem było spokojne zapewnienie sobie utrzymania, drużyna zakończyła sezon na siódmej pozycji, osiągając najlepszy wynik w historii swoich występów na poziomie ligi okręgowej.
– Uważam, że to bardzo udany sezon. Przez sześć lat gry w okręgówce zrobiliśmy najlepszy wynik w historii. Zakładaliśmy miejsce w pierwszej 10, a skończyło się na siódmym miejscu. Apetyty w pewnym momencie były nawet większe, ale uważam, że końcowa lokata jest odzwierciedleniem tego, co prezentowaliśmy przez cały sezon – powiedział w rozmowie z Radiem BIELSKO prezes Piotr Raczek.
Jak podkreśla, równie ważna jak wyniki była atmosfera wokół zespołu.
– Jestem zadowolony z frekwencji na treningach, z frekwencji na meczach i z tego, jak wyglądało zaangażowanie drużyny. To wszystko przełożyło się na wyniki.
W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o zainteresowaniu trenerem Mateuszem Stankiewiczem ze strony innych klubów. Prezes Leśnej nie ukrywa jednak, że współpraca będzie kontynuowana, a on sam bardzo wysoko ocenia pracę szkoleniowca.
– Mateusz dostał szansę i ją wykorzystał. To jeden z niewielu trenerów, którzy naprawdę dobrze zarządzają szatnią. Mamy szeroką kadrę, po dwóch czy trzech zawodników na niektórych pozycjach, a mimo to nie ma konfliktów. To jego ogromna zasługa.
Raczek zwraca uwagę, że cierpliwość wobec szkoleniowców w amatorskiej piłce jest dziś rzadkością.
– Po jednym sezonie nie powinno się oceniać trenera. Trzeba dać mu dwa czy trzy lata pracy. U nas pierwszy rok nie był łatwy, ale zaufaliśmy trenerowi i dziś widzimy efekty. Nie słyszałem, żeby gdziekolwiek się wybierał i mam nadzieję, że będzie kontynuował swoją pracę.
Prezes zdradził również, że zdecydowana większość zawodników już potwierdziła pozostanie w klubie.
– Wszyscy podpisali dokumenty, które mieli podpisać. Czekam już tylko na możliwość rejestracji. Został nam jeszcze jeden transfer, bo zawodnik przebywa obecnie w Niemczech i wróci za tydzień lub dwa.
Jak podkreśla, w Leśnej obowiązują jasne zasady.
– Jeżeli ktoś zastanawia się, czy chce zostać, czy odejść, to ja z takim zawodnikiem nie rozmawiam. Nie będę czekał dwa tygodnie przed ligą, aż ktoś podejmie decyzję. Od dwóch–trzech lat mam ten komfort, że nie muszę nikogo prosić o pozostanie.
Kilka dni temu LKS Leśna oficjalnie potwierdził pozyskanie Marcina Byrtka, środkowego pomocnika, który ostatnio reprezentował barwy beniaminka IV ligi – MRKS-u Czechowice-Dziedzice. Trener Mateusz Stankiewicz określił go jako zawodnika, który ma wnieść do zespołu spokój, doświadczenie i jakość w środku pola.
Jak wynika ze słów prezesa, to prawdopodobnie nie będzie ostatnie wzmocnienie tego lata.
– Jest jeszcze jeden transfer w drodze. Formalności są praktycznie ustalone, ale zawodnik przebywa za granicą i czekamy na jego powrót.
Jedną z ważniejszych informacji dla kibiców LKS-u Leśna jest również pozostanie w klubie Kacpra Jakubca. Najlepszy strzelec zespołu sondował powrót do swojego macierzystego klubu – Koszarawy Żywiec, jednak ostatecznie zdecydował się kontynuować grę w Leśnej.
Prezes Piotr Raczek nie ukrywa, że był spokojny o przyszłość napastnika.
– Są zawodnicy, którym konkretne środowisko po prostu służy. Kacper wcześniej strzelał u nas ponad 30 bramek w A-klasie, później spróbował swoich sił w Góralu, ale tam przez cały sezon zdobył tylko dwie bramki. Wrócił do Leśnej i w okręgówce znów strzelił 17 goli – przypomina prezes.
Jego zdaniem Jakubiec w Leśnej czuje się najlepiej i właśnie tutaj może w pełni pokazać swoje możliwości.
– Uważam, że tego, co prezentuje u nas, nie pokazałby w żadnym innym klubie. To jest jego środowisko. Tak jak woda służy rybie, tak Leśna służy Jakubcowi – uśmiechał się nasz rozmówca.
Prezes potwierdził również, że sprawa pozostania napastnika jest już przesądzona.
– Wszystkie podpisy, które chciałem zebrać, zebrałem. Kacper Jakubiec zostaje w LKS-ie Leśna – podkreślił.
Obejrzyj cały wywiad TUTAJ:
Zadzwoń do nas, wybierz jedną z dwóch muzycznych propozycji i pozdrów bliskich na żywo w Radiu BIELSKO.
close
Copyright Radio BIELSKO