Bielsko-Biała

Dwa brutalne pobicia w Bielsku-Białej. Jeden podejrzany uciekł na Ukrainę

today07.07.2026 19:01

Tło
share close

Prokuratura ujawniła nowe szczegóły głośnej sprawy dwóch pobić, do których doszło pod koniec czerwca w Bielsku-Białej. Jak już informowaliśmy, zarzuty usłyszał 24-letni obywatel Ukrainy Vladyslav K., który trafił już do tymczasowego aresztu. Śledczy ustalili również, że drugi z podejrzanych opuścił Polskę i wyjechał na Ukrainę, a trzeci jest nadal poszukiwany. 

O pobiciach informowaliśmy tutaj: Zwrócił uwagę i został pobity. Jeden ze sprawców już siedzi. Wracamy do tego, ponieważ we wtorek 7 lipca prok. Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej podała więcej szczegółów tej bulwersującej sprawy.

Zaczęło się od zwrócenia uwagi

Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 czerwca około godziny 3.00 w rejonie bloku przy ul. Broniewskiego 10 w Bielsku-Białej. Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe, trzech obywateli Ukrainy i towarzysząca im kobieta zachowywali się bardzo głośno. Mieli jeździć po ulicy i chodniku na znalezionym wcześniej krześle obrotowym, krzycząc i zakłócając ciszę nocną.

Na ich zachowanie zareagowała para mieszkańców, prosząc o spokój. – Grupa przeprosiła za swoje zachowanie, jednak gdy zwracający uwagę zaczęli odchodzić, trzej mężczyźni ruszyli za nimi i zaatakowali 27-letniego obywatela Polski – informuje prokuratura.

Bili pięściami i kopali po całym ciele

Według śledczych napastnicy wielokrotnie uderzali pokrzywdzonego pięściami w głowę, a gdy upadł na ziemię, kopali go po całym ciele. Uciekli dopiero w chwili, gdy usłyszeli, że ktoś zamierza wezwać policję. Na tym jednak atak się nie zakończył. Po około dziesięciu minutach ci sami mężczyźni ponownie pojawili się w pobliżu ławek w parku przy ul. Broniewskiego, gdzie przebywał pokrzywdzony wraz ze znajomymi. Widząc agresorów, mężczyzna zaczął uciekać, jednak został dogoniony i ponownie brutalnie pobity.

Sprawcy uciekli dopiero na dźwięk sygnałów policyjnego radiowozu. 27-latek doznał m.in. stłuczeń głowy i twarzoczaszki oraz złamania kości nosa z przemieszczeniem. Obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni.

Wcześniej pobity został również obywatel Ukrainy

Jak ujawniła prokuratura, równolegle prowadzone było postępowanie dotyczące innego pobicia z 27 czerwca. Ofiarą był obywatel Ukrainy, który doznał licznych stłuczeń głowy oraz kończyn. W tym przypadku obrażenia zostały zakwalifikowane jako naruszające czynności narządów ciała na okres poniżej siedmiu dni. Śledczy ustalili, że jednym z uczestników obu zdarzeń był ten sam mężczyzna.

30 czerwca policjanci zatrzymali 24-letniego Vladyslava K. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące udziału w obu pobiciach. Podejrzany przyznał się do pobicia swojego rodaka z 27 czerwca, jednak nie przyznał się do udziału w brutalnym ataku na 27-letniego obywatela Polski. 2 lipca Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Sąd podzielił argumentację prokuratury dotyczącą obawy ucieczki oraz możliwości utrudniania postępowania poprzez wpływanie na świadków i gromadzone dowody.

Trwa obława na kolejnego sprawcę

Śledczy ustalili również, że drugi z wytypowanych uczestników nocnego pobicia wyjechał z Polski już 30 czerwca i przekroczył granicę z Ukrainą. Trzeci z podejrzanych pozostaje poszukiwany. Prokuratura podkreśla, że prowadzi ścisłą współpracę z Policją i Strażą Graniczną, aby doprowadzić do odpowiedzialności wszystkich uczestników obu zdarzeń.

Grozi im do pięciu lat więzienia

Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Śledczy kontynuują czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności obu pobić. Za zarzucane przestępstwa podejrzanym grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]