powiat bielski

Przez dobę pilnowali groźnej butli. Nie zostali z tym sami

today21.05.2026 21:22

Tło
share close

Pożar samochodu i garażu w Zabrzegu był dopiero początkiem długiej, strażackiej akcji. Druhowie z ochotniczej straży pożarnej  przez dobę po pożarze pilnowali butli z acetylenem. Skończyli kilka godzin temu. 

Do pożaru doszło wczoraj przed 11.00 przy ulicy Maków w Zabrzegu. Strażacy zostali wezwani do pożaru samochodu osobowego. Ogień objął także garaż, w którym auto było zaparkowane. Wewnątrz znajdowała się butla, którą wyniesiono na zewnątrz. Sam pożar został ugaszony.

Groźna butla trafiła do zimnej wody

W działaniach gaśniczych brały udział jednostki OSP z Ligoty, Zabrzega, Dziedzic i Czechowic-Dziedzic oraz zawodowi strażacy z bielskiej Wapienicy i posterunku zamiejscowego w Czechowicach-Dziedzicach.

Butla została umieszczona w zbiorniku z zimną wodą, ustawionym w bezpiecznej odległości od zabudowań. Teren wokół zbiornika zabezpieczono taśmami ostrzegawczymi. Rozpoczęło się długotrwałe chłodzenie, za które odpowiadali druhowie z Zabrzega.

Przez dobę czuwali nad bezpieczeństwem

W ciągu 24 godzin nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwało w sumie 21 druhów z OSP Zabrzeg. Strażacy zmieniali się co kilka lub kilkanaście godzin. Nie zostali jednak sami. Mieszkańcy dowozili im ciepłe posiłki, przekąski, wodę i napoje energetyczne.

– Jesteście wielcy! Takie akcje pokazują prawdziwą jedność i solidarność mieszkańców sołectwa Zabrzeg! – dziękują im druhowie.

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]