Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
To miejsce od lat pozostaje symbolem centrum Bielska-Białej. Reprezentacyjny deptak, dawny cesarski trakt, przestrzeń spotkań, handlu i miejskiego życia. Dziś jednak coraz częściej można usłyszeć opinie, że ul. 11 Listopada „umarła”. Mieszkańcy narzekają na pustoszejące lokale i brak życia po godzinach popołudniowych. Miasto inwestuje, remontuje, organizuje wydarzenia. Ale czy to wystarczy, by główny deptak znów naprawdę zaczął żyć? „Ożywianie ul. 11 Listopada” to nowy Temat Tygodnia Radia BIELSKO. W najbliższych dniach będziemy pytać mieszkańców i ekspertów, co jeszcze można zrobić, by serce miasta odzyskało dawny blask.
Ulica 11 Listopada nie jest zwykłą ulicą. To historyczny trakt cesarski, wytyczony pod koniec XVIII wieku jako część tzw. „cesarki” – drogi łączącej Wiedeń ze Lwowem. To właśnie wokół niej rozwijała się dawna Biała. Przez dekady koncentrowało się tutaj życie handlowe, towarzyskie i rozrywkowe miasta. Starsze pokolenia wspominają tłumy spacerujących mieszkańców, eleganckie sklepy, kawiarnie i nieustanny ruch. Dziś wiele osób mówi wprost: ulica sprawia wrażenie pustej. Szczególnie wieczorami. Choć deptak nadal pozostaje reprezentacyjną osią centrum, o tym, że serce miasta przestaje tutaj bić, mówi się od wielu lat.
Nie można jednak powiedzieć, że miasto nic nie zrobiło w kwestii ożywiania najważniejszego deptaku w centrum. Wręcz przeciwnie – w ostatnich latach w rejonie ul. 11 Listopada zrealizowano szereg dużych inwestycji. Odnowiono wiele kamienic. W ścisłym centrum zainwestowano dziesiątki milionów złotych w remonty elewacji zabytkowych budynków. Powstał także nowy most na rzece Białej, nawiązujący do historycznej przeprawy sprzed lat. Największą inwestycją była bez wątpienia przebudowa placu Wojska Polskiego. Jeszcze kilka lat temu dominował tam zwykły parking, dziś to reprezentacyjny plac z fontanną, zielenią i przestrzenią przeznaczoną na wydarzenia kulturalne. Organizowane są tam koncerty i różnego rodzaju imprezy miejskie. Również na samej ul. 11 Listopada często odbywają się wydarzenia – parady, pochody czy nawet plenerowe spektakle teatralne.
Miasto konsekwentnie rozwija też funkcje turystyczne i kulturalne. Na deptaku i w jego okolicy pojawiły się rzeźby bohaterów Studia Filmów Rysunkowych – Reksia, postaci z „Porwania Baltazara Gąbki” czy pomnik Lechosława Marszałka. Kilka lat temu uruchomiono Punkt 11 – nową miejską przestrzeń kultury, która miała przyciągnąć młodych ludzi i stać się impulsem do ożywienia ulicy. Niedawno do odrestaurowanego dawnego ratusza w Białej przeniesiono także Miejskie Centrum Informacji Turystycznej wraz z kawiarnią. Władze miasta otwarcie mówią, że to kolejny element strategii ożywiania centrum.
Na ul. 11 Listopada i w jej okolicy co jakiś czas pojawiają się nowe lokale gastronomiczne. Otwierają się kolejne kawiarnie i restauracje. Jednocześnie nie brakuje pustych witryn i lokali do wynajęcia. To właśnie one często budują wrażenie „martwego” deptaka. Władze miasta przekonują jednak, że skala pustostanów nie jest aż tak duża, jak mogłoby się wydawać.
Problem wydaje się jednak bardziej złożony. Wielu mieszkańców zwraca uwagę, że życie handlowe i towarzyskie przeniosło się do galerii handlowych. Inni podkreślają, że centrum potrzebuje przede wszystkim większej liczby atrakcji działających także wieczorami.
Paradoksalnie, część działań mających ożywić centrum spotyka się z oporem części mieszkańców. Dobrym przykładem jest miejski fortepian ustawiony na placu Wojska Polskiego. Instrument miał stać się symbolem otwartego, kulturalnego miasta i miejscem spontanicznego muzykowania. W praktyce szybko wywołał konflikt. Jedni uznali go za ciekawą atrakcję i nowoczesny element przestrzeni miejskiej. Inni zaczęli składać skargi na hałas i zakłócanie spokoju. Pojawiły się petycje domagające się jego likwidacji. Sprawa trafiła nawet do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i sądu administracyjnego.
Podobne emocje budzą koncerty i wydarzenia organizowane na placu Wojska Polskiego. Część mieszkańców chce większej liczby imprez i życia w centrum, inni narzekają na hałas i utrudnienia. To pokazuje, że znalezienie równowagi pomiędzy spokojem mieszkańców a potrzebą ożywiania śródmieścia wcale nie jest łatwe.
Pytanie brzmi dziś nie tyle, czy miasto inwestuje w centrum, ale zrobiono wystarczająco dużo, by 11 Listopada znów stała się naturalnym miejscem spotkań mieszkańców. Albo, co jeszcze można zrobić? Część osób uważa, że potrzebne są kolejne inwestycje i jeszcze większa liczba wydarzeń. Inni wskazują na konieczność wsparcia przedsiębiorców – na przykład poprzez obniżenie czynszów czy stworzenie preferencyjnych warunków dla lokali gastronomicznych i usługowych.
Pojawiają się też głosy, że deptak powinien żyć nie tylko „od święta”, podczas koncertów czy parad, ale przede wszystkim na co dzień. Potrzebna miałaby być bardziej konsekwentna strategia przyciągania ludzi do centrum również po godzinach pracy. Bo choć odnowione kamienice, nowy plac i kolejne inwestycje poprawiły estetykę tej części miasta, wielu mieszkańców nadal ma poczucie, że czegoś tutaj brakuje. Jeszcze inni nie chcą, aby cokolwiek się tam działo. Chcemy poznać Wasze opinie w tej sprawie.
W najbliższych dniach do sprawy będziemy wracać na antenie Radia BIELSKO, naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Zapytamy mieszkańców, przedsiębiorców, urbanistów i ekspertów, co zrobić, aby ul. 11 Listopada znów zaczęła naprawdę żyć. Przeprowadzimy uliczną sondę, zbierzemy komentarze i opinie bielszczan. Bo pytanie o przyszłość głównego deptaka miasta to tak naprawdę pytanie o przyszłość całego centrum Bielska-Białej.
Autor:
Adam Kanik
[email protected]
Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO