Piłka nożna

Pół roku po pamiętnym finale, czas na kolejny krok… „Jedziemy do Zawiercia kontynuować przygodę”

today12.05.2026 13:14

Tło
share close

Kuźnia Ustroń wraca do rywalizacji w Pucharze Polski. Tym razem czeka ich starcie na szczeblu wojewódzkim. W ćwierćfinale podopieczni Karola Sieńskiego zmierzą się z Wartą Zawiercie. O nastawieniu zespołu przed tym meczem porozmawialiśmy z Michałem Pszczółką – drugim trenerem Kuźni. 

Kuźnia wciąż w grze 

Po tym, jak Orzeł Łękawica wycofał się z rozgrywek, a Drzewiarz Jasienica odpadł w 1. rundzie, Kuźnia Ustroń jest już jedynym zespołem z naszego regionu, który wciąż kontynuuje grę w wojewódzkim Pucharze Polski. Już jutro czeka ich spotkanie z Wartą Zawiercie, występującą na co dzień w Klasie Okręgowej Katowice-Sosnowiec. Początek tego meczu o g. 17.30

Pamiętny finał w Puńcowie

Przepustkę do tego meczu podopieczni Karola Sieńskiego wywalczyli sobie w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas na boisku w Puńcowie w iście zimowej aurze pokonali miejscowe Tempo. To spotkanie miało dość szczególny wymiar dla Michała Pszczółki. Drugi trener Kuźni Ustroń w przeszłości na ławce trenerskiej spędził sporo czasu właśnie w tym miejscu, osiągając przy tym liczne sukcesy.

– Generalnie wspominamy ten mecz bardzo dobrze. Działacze z Puńcowa zrobili wszystko, żeby udało się go rozegrać. Jak przyjechaliśmy na miejsce, to jeszcze część boiska była zaśnieżona, a prace cały czas trwały. Finalnie udało się to rozegrać, więc na pewno trzeba docenić to, że udało im się doprowadzić to boisko do takiego stanu – wspomina po czasie drugi trener Kuźni, Michał Pszczółka. – Sam mecz był dosyć wyrównany. Pierwsza połowa ze wskazaniem na nas, druga może już trochę ze wskazaniem na Puńców. Natomiast finalnie to my zdobyliśmy ten puchar. Dla mnie to zwycięstwo było szczególne, choćby z uwagi na moją wcześniejszą pracę w Puńcowie i trzykrotne zdobycie Pucharu Polski z tym zespołem. Bardzo się cieszyliśmy, że po kilku latach przerwy znów udało się go zdobyć Kuźni – dodaje.

Więcej na temat meczu:

Czas na ćwierćfinał

Już jutro, w środę 13 maja, podopieczni Karola Sieńskiego przystąpią do rywalizacji z Wartą Zawiercie. Zespół z Ustronia ćwierćfinałowe spotkanie rozegra na wyjeździe. Jak słyszymy, nastroje w szatni przed tym meczem są bardzo pozytywne, wpływ na to ma także ostatnia derbowa wygrana ze Spójnią Landek.

– Na pewno jesteśmy pozytywnie nastawieni na ten Puchar Polski, bo to jest super przygoda. Tak naprawdę już po tym finale z Puńcowem czekaliśmy na to losowanie. Odbiór tego pucharu wśród kibiców i w samej drużynie jest bardzo fajny. Dlatego z niecierpliwością czekamy na ten mecz. Jesteśmy po derbowym zwycięstwie ze Spójnią Landek, więc to tylko podbudowało nastroje w zespole… i jedziemy do Zawiercia po to, żeby tę przygodę kontynuować – słyszymy od Pszczółki.

Analiza rywala

Rywalizacja na szczeblu wojewódzkim wiąże się także z tym, że bardzo często o swoim rywalu wie się naprawdę niewiele. Nie inaczej wygląda to w tym przypadku. Sztab szkoleniowy zdołał jednak pozyskać skromny materiał do analizy rywala.

– Tak, na pewno jest to trudniejszy rywal do oceny, natomiast udało się nam jakieś wideo zdobyć, więc jesteśmy przygotowani na to, co przeciwnik prezentuje. Ciężko jest z takiego jednego materiału dużo wyciągnąć, ale zawsze jest to jakaś możliwość do tego, żeby coś przeanalizować i przygotować się do meczu. Będziemy na pewno przygotowani na tyle, na ile się da– tłumaczy nam drugi trener zespołu.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]