Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Na takie spotkania kibice A-Klasy czekali przez całą zimę. Starcie trzeciego w tabeli Pioniera Pisarzowice z wiceliderem z Rybarzowic zapowiadało walkę o czołówkę, ale mało kto spodziewał się aż takiego przebiegu wydarzeń. Iskra od pierwszych minut narzuciła swoje warunki, a w Pisarzowicach zobaczyliśmy prawdziwy festiwal bramek.
Spotkanie, które od dawna zapowiadane było jako hit A-klasy, już od pierwszych minut dostarczyło ogromnych emocji. Już w 2. minucie długie podanie minęło linię obrony Iskry, jednak doskonałej sytuacji nie wykorzystał Zacny.
Chwilę później do głosu doszli goście. W znakomitej okazji znalazł się Caputa, lecz jego strzał obronił bramkarz Pioniera. Dobitkę Dariusza Sieroty również zatrzymał Paweł Surwiłło, a przy kolejnej próbie Bieńki z dystansu golkiper gospodarzy znów interweniował skutecznie.
Napór Iskry szybko przyniósł efekt. W 5. minucie po składnej akcji Jakub Caputa wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę Jakubowi Pilchowi, który bez problemu skierował ją do siatki. Zaledwie cztery minuty później było już 0:2. Pilch tym razem wystąpił w roli asystenta, zagrywając do Sieroty, który płaskim strzałem z kilku metrów podwyższył prowadzenie.
Po dwóch szybkich golach Pionier spróbował podejść wyżej do rywala. Swoją okazję miał Gacek, jednak jego uderzenie obronił Grzegorz Juraszek.
Wysoki pressing gospodarzy nie przyniósł jednak efektu. Iskra wyprowadziła szybki kontratak, a Sebastian Bieńko zdecydował się na mocny strzał z dystansu, który zakończył się trzecią bramką dla gości.
W 15. minucie mogło być już 0:4. Caputa ograł Michała Pękalę i wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany. Sędzia wskazał na jedenasty metr, jednak Jakub Pilch nie wykorzystał rzutu karnego – jego strzał był zbyt lekki, a Surwiłło wyczuł intencje i pewnie złapał piłkę.
Po niewykorzystanej jedenastce tempo spotkania nieco spadło, choć to Iskra nadal kontrolowała przebieg gry. Swoje próby podejmowali Caputa i Sierota, jednak brakowało im precyzji. Pionier starał się odpowiadać pressingiem i szybkimi atakami, lecz nie potrafił stworzyć klarownej sytuacji. Najbliżej bramki gospodarze byli w 40. minucie, kiedy dośrodkowanie Sebastiana Cieślaka omal nie zaskoczyło Juraszka – bramkarz Iskry końcówkami palców sparował piłkę na poprzeczkę.
Do przerwy piłkarze Pioniera schodzili mocno poobijani, natomiast podopieczni trenera Daniela Kasprzyckiego mogli być w znakomitych nastrojach. Prowadzenie Iskry 3:0 było w pełni zasłużone.
Druga połowa rozpoczęła się od kilku stałych fragmentów dla gości. Najlepszą okazję po jednym z rzutów rożnych miał Bieńko, który uderzał z około ośmiu metrów, lecz kapitalnie na linii bramkowej interweniował Surwiłło.
W 55. minucie wynik po raz kolejny uległ zmianie. Jakub Caputa przeprowadził dynamiczną akcję skrzydłem, minął kilku zawodników i został sfaulowany w polu karnym. Sędzia Kacper Zieliński bez wahania wskazał na jedenasty metr, a sam poszkodowany pewnym strzałem wykorzystał rzut karny.
Trzeba przyznać, że mimo wysokiego wyniku mógł on być jeszcze wyższy. W bramce Pioniera bardzo dobrze spisywał się Paweł Surwiłło, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed kolejnymi stratami.
W 66. minucie Iskra dołożyła kolejne trafienie. Po dośrodkowaniu Sieroty piłka niefortunnie odbiła się przed bramkarzem i trafiła pod nogi Bieńki, który z najbliższej odległości skierował ją do siatki.
Podopieczni trenera Zonia byli wyraźnie podłamani i nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie dobrze zorganizowanej defensywy Iskry. W drugiej połowie gospodarze praktycznie nie stwarzali zagrożenia pod bramką Juraszka.
W 76. minucie goście byli bliscy kolejnego gola. Po składnej akcji Sierota oddał strzał, który obronił Surwiłło. Piłka spadła jeszcze pod nogi Kacpra Śleziaka, jednak ten z najbliższej odległości przeniósł ją nad poprzeczką.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Pionier zdobył bramkę honorową. Dominik Trela dobrze odnalazł się w polu karnym i wykorzystał dośrodkowanie. Piłka wpadła do siatki, zmniejszając rozmiary porażki. Ostatnie słowo należało jednak do gości. W doliczonym czasie gry kibice zobaczyli prawdziwą ozdobę meczu – Dariusz Sierota popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, ustalając wynik spotkania.
Ostatecznie Iskra Rybarzowice odniosła pewne i zasłużone zwycięstwo, potwierdzając swoje aspiracje do awansu.
Zobacz pomeczowe wypowiedzi piłkarzy:
Bramki:
0:1 Pilch 5’
0:2 Sierota 7’
0:3 Bieńko 11’
0:4 Caputa 55’
0:5 Bieńko 66’
1:5 Trela 90’
1:6 Sierota 93’
Składy:
LKS Pionier Pisarzowice:
Surwiłło Pa. – Buchtyar, Trembla (Gajda), Muszyński, Gacek, Pękala (Dziubek), Obracaj (Derbin), Cieślak, Walczyk, Zacny (Trela), Strzeżoń (Gasidło)
Trener: Kamil Zoń
KS Iskra Rybarzowice:
Juraszek – Paleta, Krawczyk, Kolarczyk (Adamczyk), Bieńko, Sierota, Śleziak, Pilch, Maj (Kurowski), Caputa, Jastrzębski (Wiewióra)
Trener: Daniel Kasprzycki
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
A klasa Bielsko-Biała Iskra Rybarzowice Pionier Pisarzowice Top-Sport
Copyright Radio BIELSKO