Bielsko-Biała

Cięcia są drastyczne. Jedni szukają dodatkowych źródeł, inni protestują

today20.03.2026 18:11 1

Tło
share close

Rząd mocno ograniczył wydatki na walkę z bezrobociem. Z 3,6 miliarda złotych zostało około 2,1 miliarda, co oznacza spadek o blisko 40 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Skutki tych decyzji odczują osoby bezrobotne zarejestrowane między innymi w urzędach pracy w Bielsku-Białej i Żywcu.

Fundusz Pracy to państwowy fundusz, z którego finansowane są zasiłki dla bezrobotnych, dodatki aktywizacyjne, a także szkolenia, staże i inne formy wsparcia dla osób szukających zatrudnienia.

PUP w Żywcu z ponad 50-procentowym spadkiem 

W przypadku Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu spadek środków jest jeszcze większy. Kwota przyznana na ten rok jest niższa o ponad 50 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Starosta żywiecki Adrian Midor nie ukrywa, że taka sytuacja budzi sprzeciw. Jak podkreśla, trudno pogodzić się z taką decyzją zwłaszcza teraz, gdy bezrobocie w powiecie rośnie. – To niekonsekwencja – mówi.

Jak dodaje, ograniczenie pieniędzy na aktywizację zawodową może przynieść poważne skutki dla lokalnego rynku pracy.

– Uważamy, że jest to sytuacja bardzo szkodliwa, która przyniesie poważne konsekwencje dla naszego lokalnego rynku pracy – podkreśla.

Zarząd powiatu wystosował już stanowisko do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Chodzi o zwiększenie środków dla Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu.

PUP w Bielsku-Białej też z mocnym cięciem

Mniej pieniędzy trafiło także do Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej. W tym przypadku środki z Funduszu Pracy spadły o 40 procent.

Jak wylicza dyrektor urzędu Marek Hetnał, nawet po doliczeniu pieniędzy z Funduszy Europejskich, bielski PUP ma dziś do dyspozycji około 60 procent tego, czym dysponował rok temu na aktywizację osób bezrobotnych.

To oznacza konieczność zmian w planowaniu wydatków. Urząd chce tak rozdysponować dostępne środki, by pomóc jak największej liczbie osób bezrobotnych.

– Chcemy tak dysponować środkami, żeby utrzymać albo zwiększyć liczbę stanowisk pracy dla osób bezrobotnych. Dlatego w tym roku większą wagę przywiązujemy do prac interwencyjnych i do dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej – mówi Marek Hetnał.

Urząd szuka innych źródeł

Bielski urząd pracy stara się też sięgać po dodatkowe środki poza Funduszem Pracy. Co roku zwiększa zapotrzebowanie na pieniądze z Krajowego Funduszu Szkoleniowego.

W tym roku udało się pozyskać 2,6 miliona złotych na szkolenia dla pracodawców i pracowników. Jak zaznacza dyrektor, to jeszcze nie jest ostatnie słowo.

– Będziemy jeszcze prawdopodobnie występować o rezerwę. Dzięki temu może dobijemy do około 3 milionów, może będzie to 2,9 miliona. Zobaczymy. Staramy się szukać środków tam, gdzie możemy – podkreśla.

  • cover play_arrow

    Cięcia są drastyczne. Jedni szukają dodatkowych źródeł, inni protestują Beata Stekla

 

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]