Piłka nożna

Zawodnik walczy o powrót do zdrowia

today02.02.2026 10:46

Tło
share close

Dla wielu kibiców piłki nożnej z regionu nie jest postacią anonimową – zawodnikiem, który na boiskach zawsze zostawiał serce, nigdy nie odstawiał nogi i uchodził za wzór waleczności. Dziś Arkadiusz Bargiel, kojarzony przez piłkarskie środowisko jako „Bargi” lub „Aro”, toczy najtrudniejszy mecz w swoim życiu – walkę o powrót do pełnej sprawności po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego.

Dla Arkadiusza Bargla powrót do zdrowia to nie tylko kwestia sportowych ambicji. Przede wszystkim chce odzyskać pełną sprawność, by bez bólu i ograniczeń funkcjonować jako tata dwóch synów i móc aktywnie spędzać z nimi czas. Jednocześnie nie ukrywa, że po tylu latach gry chciałby jeszcze kiedyś pożegnać się z dużym boiskiem na własnych zasadach.

Na prośbę słuchacza Radia BIELSKO, a jednocześnie przyjaciela zawodnika, publikujemy w oryginale opis zbiórki, która odbywa się TUTAJ

„Cześć, jestem Arek Bargiel, chociaż większość z Was może mnie kojarzyć po ksywce Bargi lub Aro, spotykaliśmy się wiele razy na boiskach LO, A-klasy, B-klasy jak doskonale wiecie, nigdy nie odstawiałem nogi w żadnym spotkaniu i zawsze dawałem z siebie maksa, ale tym razem chęć gryzienia boiska obróciła się przeciwko mnie.

Problem z więzadłem rozpoczął się u mnie 16.02.2020. W meczu sparingowym w barwach LKS Pasjonat Dankowice naderwałem ACL w prawym kolanie, ale dzięki pracy z fizjoterapeutą Rafałem Tremblą (swoją drogą polecam Rafała z czystym sumieniem) udało mi się wrócić na boisko bez operacji.

Na sezon 2021/2022 po namowie chłopaków wróciłem na duże boisko w barwach LKS ZAPORA PORĄBKA, tam udało się zrobić awans do A-klasy, niestety w jednym z ostatnich spotkań sezonu 2024/2025 24.05.2025 z KS Bystrą całkowicie zerwałem ACL i uszkodziłem łękotkę…

Po tym wszystkim wiele wizyt u różnych lekarzy i ciągłe pytania czy uda się wrócić do pełnej sprawności bez operacji? Niestety potwierdził się czarny scenariusz czyli operacja.

Tutaj oddaje się w ręce doktorowi Zagórskiemu, który pewnie i wielu z Was pomógł, niestety koszt samej operacji to kwota 17 000 zł, oraz dodatkowo w zależności od ilości szycia łękotki (każde szycie 1300 zł) kwota końcowa może wynieść 22 200 zł, jest to dla mnie ogromny koszt, a operacja ma się odbyć w stosunkowo szybkim terminie czyli II połowa marca 2026, stąd moja prośba do Was o pomoc w zbiórce na rehabilitację po operacji, która będzie trwała minimum 6msc aby wrócić do pełnej sprawności.

Wielu z Was pewnie zada pytanie czy będę chciał wrócić na boisko, w pierwszej kolejności chciałbym wrócić do pełni sprawności aby w domu być tatą dla 2 moich synów z którymi na pewno będę chciał grać piłkę, bez obaw i bólu, ale nie ukrywam że po tylu latach spędzonych z Wami na boiskach, chciałbym pożegnać się z dużym boiskiem na własnych zasadach.

Z góry dziękuje za każdą pomoc i słowa wsparcia.

Wrócę na pewno silniejszy.”

Autor: Redakcja Radia BIELSKO