Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W Sokole Zabrzeg sporo się dzieje. Klub nie tylko walczy o miejsce w ligowej czołówce, ale też coraz mocniej stawia na młodych zawodników i rozwój całej drużyny. Efekty widać również na boisku. Po 12 kolejkach Bielskiej A-Klasy zespół Witolda Szczepanika zajmuje czwarte miejsce i ma na koncie 21 punktów. O tym, co stoi za dobrą atmosferą w drużynie, jaką rolę odgrywają rezerwy i dlaczego w Zabrzegu nie zaprzątają sobie głowy awansem, porozmawialiśmy ze szkoleniowcem.
Mówiąc o Sokole Zabrzeg, trudno nie wspomnieć o Witku Szczepaniku. Trener pracuje w klubie od ponad pięciu lat. W tym czasie były chwile radości, sportowe wzloty, ale też trudniejsze momenty. Dziś szkoleniowiec patrzy jednak na Sokół szerzej niż tylko przez pryzmat wyników seniorów. Podkreśla, że za funkcjonowaniem klubu stoi coraz większa grupa zaangażowanych osób.
– Ponad pięć lat temu przyszedłem do Sokoła i myślę, że udało mi się dać impuls do działania. Dzisiaj jednak tych osób, które pracują na sukces całego klubu, jest zdecydowanie więcej. Sokół to nie tylko seniorzy, ale również młodzież, dzieci, dziewczyny i cała społeczność, która tworzy ten klub. Były lepsze i gorsze momenty, zaliczyliśmy dwa awanse i jeden spadek. Nie chciałbym jednak przypisywać sobie zasług za to, co udaje nam się osiągać. Na końcowy efekt pracuje naprawdę wiele osób – mówi Witek Szczepanik.
Jednym z największych wyzwań jest utrzymanie szerokiej kadry i zapewnienie wszystkim odpowiednich warunków do gry. W piłce amatorskiej nie jest to oczywiste – każdy ma swoje obowiązki, pracę i życie poza boiskiem. W Zabrzegu znaleziono jednak sposób, by większa grupa zawodników mogła pozostać częścią zespołu. Pomóc ma w tym druga drużyna, ale ważne jest również stopniowe otwieranie drzwi przed młodzieżą.
– Mamy około 30 osób w kadrze, więc rywalizacja o miejsce w składzie jest naprawdę duża. Nie zawsze każdy może grać tyle, ile by chciał. Właśnie dlatego powstała druga drużyna. Chcemy dać możliwość regularnej gry większej liczbie zawodników. Wszyscy trenujemy razem, tworzymy jedną grupę i każdy ma szansę wywalczyć sobie miejsce zarówno w pierwszym, jak i drugim zespole. Nie zamykamy nikomu drogi do pierwszej drużyny – wyjaśnia trener.
Szczególnym powodem do zadowolenia jest dla szkoleniowca coraz odważniejsze stawianie na młodych piłkarzy. W ostatnich meczach średnia wieku zespołu wynosiła zaledwie 19 lat. To wyraźny sygnał, że w klubie myślą również o kolejnych sezonach.
– Coraz śmielej wprowadzamy do pierwszego zespołu młodzież. Nie skupiamy się wyłącznie na bieżących wynikach, ale również myślimy o przyszłości klubu. Chcemy dawać młodym zawodnikom szansę, żeby mogli się rozwijać i stopniowo stawać się ważną częścią zespołu seniorów. To jeden z ważniejszych kierunków rozwoju Sokoła – podkreśla Szczepanik.
Dobra postawa Sokoła sprawia, że coraz częściej pojawia się w gronie zespołów, które mogą namieszać w walce o czołowe lokaty. Czwarte miejsce po 12 kolejkach daje ku temu podstawy. W Zabrzegu nie chcą jednak nakładać na siebie dodatkowej presji. Trener doskonale zdaje sobie sprawę, że ewentualny awans oznaczałby nie tylko sportowe wyzwanie, ale również szereg nowych obowiązków.
– Szczerze mówiąc, nawet o tym nie myślimy. Doskonale wiemy, z czym wiąże się awans i jakie niesie za sobą konsekwencje. W każdym meczu gramy jednak o trzy punkty i chcemy wygrywać – zaznacza szkoleniowiec.
Takie podejście nie oznacza braku ambicji. Szczepanik chce przede wszystkim, by zespół robił swoje i nie wybiegał zbyt daleko w przyszłość. Wyrównana rywalizacja w Bielskiej A-Klasie pokazuje zresztą, że nawet dobra pozycja w tabeli nie daje gwarancji punktów w kolejnych spotkaniach.
Bielska A-Klasa potrafi zaskakiwać. Nawet zespoły zajmujące wyższe miejsca w tabeli nie mogą być pewne punktów w starciu z niżej notowanym rywalem. Przekonał się o tym również Sokół. Zawodnicy z Zabrzega potrafią wygrywać z drużynami z czołówki, ale zdarzają im się także niespodziewane potknięcia.
– Ta liga jest bardzo przewrotna. Potrafimy wygrywać z zespołami z czołówki tabeli, a później przychodzi taki mecz jak ostatnio z Pionierem Pisarzowice, który plasował się w dolnej części tabeli, i przegrywamy. To pokazuje, że tutaj nie ma łatwych spotkań i każdy mecz trzeba sobie wybiegać oraz wywalczyć – mówi trener Sokoła.
Zdaniem Szczepanika na tym poziomie rozgrywkowym o wyniku nie decydują wyłącznie umiejętności. Duże znaczenie ma również dyspozycja dnia, zaangażowanie i podejście zawodników. To sprawia, że trudno przewidzieć przebieg kolejnych spotkań.
– Na poziomie A-Klasy same umiejętności nie zawsze są najważniejsze. Ogromne znaczenie ma dyspozycja dnia, podejście i zaangażowanie zawodnika. W jednym tygodniu potrafi zagrać jak profesor, a tydzień później wyglądać zupełnie inaczej. Dlatego staram się nie oceniać piłkarza wyłącznie przez pryzmat jednego spotkania. Ważna jest powtarzalność i reakcja na trudniejsze momenty. W tej lidze każdy może wygrać z każdym, dlatego do każdego meczu trzeba podchodzić z pokorą – podsumowuje Witek Szczepanik.
Przed Sokołem jeszcze jedno spotkanie w tej rundzie. W sobotę o godzinie 14:00 zawodnicy z Zabrzega podejmą Zamek Grodziec. Będzie to okazja, by dobrze zakończyć tę część sezonu i podtrzymać kontakt z ligową czołówką.
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
A klasa Bielsko-Biała Sokół Zabrzeg Top-Sport Witold Szczepanik
Najlepsze pasmo towarzyszące na Podbeskidziu! Konkursy, akcje radiowe, rozmowy i oczywiście - starannie wyselekcjonowane przeboje non-stop!
close
Copyright Radio BIELSKO