Piłka nożna

Rok temu objął Podbeskidzie. Zaufali mu w trudnym momencie. Ta statystyka przyciąga uwagę!

today05.11.2026 14:47

Tło
share close

Minął dokładnie rok, odkąd Marcin Włodarski objął stery w Podbeskidziu Bielsko-Biała. W tym czasie „Górale” przeszli sporą metamorfozę, a przede wszystkim wywalczyli awans na zaplecze Ekstraklasy. Dziś szkoleniowiec może pochwalić się solidnym bilansem, imponującą serią na Stadionie Miejskim i odważnym stawianiem na młodych zawodników. Jak wyglądają liczby po 365 dniach jego pracy? Sprawdzamy!

Cofamy się o rok

Na samym początku warto sobie przypomnieć okoliczności, które towarzyszyły tej zmianie. Marcin Włodarski drużynę przejmował w bardzo trudnym momencie. Sezon 2025/2026 na ławce trenerskiej rozpoczynał Krzysztof Brede, jednak nie można powiedzieć, by wyniki osiągane wówczas przez zespół spełniały pokładane w nim oczekiwania.

Po serii słabszych wyników zakończono tę współpracę, a stery powierzono dotychczasowemu asystentowi – Tomaszowi Pawliczakowi. Ten zabieg nie przyniósł oczekiwanych efektów i jeszcze przed zimą postanowiono sięgnąć po Marcina Włodarskiego. Szkoleniowiec miał za sobą nieudany epizod w ekstraklasowym Zagłębiu Lubin – ważnym wpisem w jego CV były z kolei świetne wyniki osiągane z reprezentacjami młodzieżowymi. W Bielsku liczono, że jego doświadczenie pomoże wyciągnąć zespół z kryzysu.

 

Debiut Włodarskiego na ławce „Górali” przypadł na 9 listopada 2025 roku. Jesienią poprowadził drużynę w sumie w czterech meczach, które przyniosły łącznie siedem „oczek”. Prawdziwy przełom nastąpił dopiero wiosną. Fantastyczna postawa drużyny zaowocowała awansem, wywalczonym po ekscytujących barażach.

Niepokonany na Stadionie Miejskim

Jak natomiast wygląda dokładny bilans spotkań Marcina Włodarskiego na ławce bielskiego klubu? 44-letni szkoleniowiec w ciągu ostatnich 365 dni poprowadził drużynę w 36 spotkaniach. Aż 17 z nich kończyło się zwycięstwem, 13-krotnie następował podział punktów, a sześć razy zespół opuszczał murawę pokonany. Średnia punktowa wynosi więc około 1,78 punktu na spotkanie. To bilans, który pokazuje, jak dużą zmianę przeszła drużyna w ostatnich miesiącach.

 

Co ciekawe trener ani razu nie przegrał na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Wszystkie porażki, które przytrafiły się jego podopiecznym, były wynikiem spotkań wyjazdowych. Więcej na temat imponującej serii przeczytacie tutaj:

Nie boi się stawiać na młodych

44-latek nie boi się także stawiać na młodzieżowców, a to przekłada się na wysoką pozycję klubu w klasyfikacji programu Młodzieżowiec 2.0. W obecnym sezonie szanse od niego otrzymali już: Bartosz Martosz, Aleksander Iwańczyk, Oskar Tomczyk, Krzysztof Kolanko, Krzysztof Twardosz, Michał Matys, czy Szymon Brańczyk… choć w przypadku tej ostatniej dwójki, decydujące okazały się problemy zdrowotne podstawowego golkipera. 

Więcej na ten temat:

Bez wątpienia był to udany rok. Szkoleniowiec rozpoczynał, gdy klub znajdował się tuż nad kreską – dziś występuje już ligę wyżej, gdzie także radzi sobie przyzwoicie. Mimo że kibiców mogą frustrować liczne remisy, to trenerowi należy oddać, że zespół pod jego wodzą praktycznie nie przegrywa. W trwającym sezonie gorycz porażki przyszło im przełknąć jedynie dwa razy.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]