powiat oświęcimski

Kibicowska „twórczość” na nowych obiektach. Burmistrz: jesteśmy blisko sprawcy

today05.11.2026 13:40

Tło
share close

Kilkadziesiąt tysięcy złotych może kosztować usunięcie graffiti, które pojawiło się w Kętach po jednym z meczów. Ktoś pomazał przystanki, wiadukt na obwodnicy i trybunę stadionu Hejnału. Miasto zapowiada kroki prawne i przekonuje, że jest blisko ustalenia sprawcy.

Ucierpiały nowe obiekty

Zniszczone zostały dwa przystanki oraz przyczółki wiaduktu kolejowego na obwodnicy północno-zachodniej. Sprawcy pomazali także elewację trybuny stadionu Hejnału.

Burmistrz podkreśla, że nie chodzi o stare budynki, tylko o nowe obiekty. Dotyczy to zarówno trybuny, jak i wiaduktu na obwodnicy.

– Sam jestem kibicem piłkarskim, ale coś takiego przechodzi ludzkie pojęcie. Nie rozumiem, jak można tak oszpecić nasze miasto – mówi burmistrz Kęt Marcin Śliwa.

Koniec z polubownym rozwiązaniem

Zarząd Hejnału dał sprawcy szansę, by sam się zgłosił i załatwił sprawę polubownie. Ten jednak z niej nie skorzystał. Dlatego miasto zmienia podejście i zapowiada wszelkie kroki prawne.

– Teraz nie będziemy już niczego załatwiać polubownie. Nie ukrywam, że jesteśmy blisko ustalenia sprawcy – zapowiada burmistrz Marcin Śliwa.

  • cover play_arrow

    Kibicowska „twórczość” na nowych obiektach. Burmistrz: jesteśmy blisko sprawcy Robert Fraś

Dwa postępowania w sprawie

Sprawą zajmuje się policja, która prowadzi własne postępowanie. Równolegle sprawcy szuka także miasto. Według wstępnych szacunków koszty usunięcia napisów wyniosą kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]