Skoki narciarskie

Czy Rosjanie wystąpią w Wiśle? Jest stanowcza deklaracja polskich władz

today04.11.2026 12:31

Tło
share close

Już tylko nieco ponad dwa tygodnie pozostały do inauguracji zimowego Pucharu Świata. Miesiąc dzieli nas z kolei od zawodów w Wiśle. Spore kontrowersje budzi jednak sprawa związana z dopuszczeniem do startu rosyjskich zawodników. Mieliby oni startować w międzynarodowych zawodach pod neutralną flagą. Czy to oznacza, że zobaczymy ich podczas konkursów na skoczni im. Adama Małysza? Niewiele na to wskazuje – pozwolenie na wjazd do kraju musiałyby wydać organy państwowe. 

Duże kontrowersje wokół ewentualnego występu Rosjan w Wiśle

Jeszcze latem zapadła decyzja o dopuszczeniu rosyjskich sportowców do startów w zawodach pod egidą FIS. Warunkiem miały być występy pod neutralną flagą. Wśród skoczków, którzy otrzymali taki „przywilej” znaleźli się:  Aleksandr Bażenow, Kiriłł Kotik, Ilja Mańkow, Michaił Nazarow, Konstantin Nikołajew, Michaił Purtow, Danił Sadriejew… i Jewgienij Klimow.

Najwięcej kontrowersji wzbudziła obecność na liście ostatniego z wymienionych zawodników. Jewgienij Klimow w przeszłości otwarcie wyrażał swoje poparcie dla działań Putina. Jednym z najbardziej pamiętnych zachowań skoczka, było pokazanie rosyjskiej flagi, znajdującej się na jego rękawicy. Ta sytuacja miała miejsce tuż po inwazji na Ukrainę. 

Mimo że wymienieni skoczkowie zostali zatwierdzeni przez FIS, jako „zawodnicy neutralni”, ciężko wyobrazić sobie ich start na początku grudnia w Wiśle. Zgoda federacji w tym przypadku nie wystarczy – zezwolenie na wjazd do kraju musi wydać jeszcze Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Polskie władze zapowiadają jednak, że rosyjscy sportowcy nie dostaną wizy.

Organizatorzy nie chcą Rosjan w Wiśle

Potencjalny występ zawodników, reprezentujących kraj agresora budzi kontrowersje nie tylko w mediach. W podobnym tonie o ewentualnych startach Rosjan wypowiadają się sami organizatorzy wiślańskich zawodów.

– My mamy tu niewiele do zrobienia. Wiemy jedno — Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie udzieli wizy tym zawodnikom i wtedy problem się rozwiązuje. FIS zachowuje się tutaj neutralnie. Sandro Pertile odpowiada, że jeśli będzie zezwolenie władz, to trzeba przyjąć, a jeśli nie, to nie. Ja nie chciałbym, żeby przyjeżdżali, ale sam nie mogę podjąć decyzji. Musimy czekać na rozstrzygnięcia na poziomie rządowym – mówił na łamach Przeglądu Sportowego Andrzej Wąsowicz – przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego zawodów PŚ w Wiśle.

Woli, aby umożliwić występy rosyjskim zawodnikom, jednak nie ma. Niedawna deklaracja ministra sportu i turystyki, Jakuba Rutnickiego nie pozostawiła wątpliwości – Dopóki rosyjskie drony spadają także na naszą ziemię, a w Ukrainie giną niewinni ludzie, to Rosjanie nie będą u nas występowali – mówił dla Przeglądu Sportowego.

Polska w tym przypadku nie będzie raczej wyjątkiem. Podobne głosy dobiegają bowiem z innych krajów, w których odbędą się zawody Pucharu Świata.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]