Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Katarzyna Kawa zakończyła udział w turnieju WTA 250 w indyjskim Chennai już na pierwszej rundzie. Rozstawiona z numerem 8. reprezentantka Polski przegrała z 17-letnią Maayą Rajeshwaran Revathi, zajmującą dopiero 669. miejsce w rankingu WTA! Hinduska triumfowała po trzysetowym pojedynku 4:6, 6:2, 7:6.
Przed spotkaniem zdecydowaną faworytką była zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała. Polka, plasująca się na początku drugiej setki światowego zestawienia, miała zmierzyć się z zawodniczką, która do głównej drabinki dostała się dzięki dzikiej karcie. Różnica w rankingu była ogromna, ale na korcie nie znalazło to odzwierciedlenia.
Już początek spotkania nie układał się po myśli polskiej tenisistki. Maayą Rajeshwaran Revathi od pierwszych piłek prezentowała odważny tenis i już w gemie otwarcia zdołała przełamać serwis Katarzyny Kawy. Nasza reprezentantka potrzebowała czasu, aby odnaleźć właściwy rytm.
Polka doprowadziła wprawdzie do wyrównania, jednak rywalka ponownie przejęła inicjatywę. Hinduska skutecznie broniła się przed kolejnymi próbami odrobienia strat i ostatecznie wygrała pierwszą partię 6:4.
W drugim secie Kawa pokazała jednak zupełnie inne oblicze. Zaczęła grać pewniej, poprawiła jakość returnu i znacznie lepiej radziła sobie w dłuższych wymianach. Przewaga doświadczenia była coraz bardziej widoczna. Polka dwukrotnie przełamała przeciwniczkę i zwyciężyła 6:2, doprowadzając do decydującej partii.
Decydujący set rozpoczął się obiecująco dla naszej tenisistki. Kawa przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie i wypracowała sobie prowadzenie 3:1. Wydawało się, że zmierza po zwycięstwo, zwłaszcza że młoda Hinduska zaczynała odczuwać trudy spotkania.
Polka utrzymywała przewagę, a przy wyniku 5:2 znalazła się o krok od awansu do kolejnej rundy. Wtedy jednak Revathi pokazała ogromną determinację. Zaczęła podejmować większe ryzyko, skuteczniej returnowała i wykorzystała słabszy moment reprezentantki Polski.
Rywalka odrobiła stratę przełamania, a następnie doprowadziła do remisu 5:5. Finalnie o losach całego spotkania musiał zdecydować tie-break. W nim Kawa jako pierwsza uzyskała przewagę, ale końcówka ponownie należała do 17-latki. W efekcie doświadczona zawodniczka przedwcześnie musiała pożegnać się z turniejem. To był już ostatni turniej w rozgrywkach WTA w tym sezonie.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO