Bielsko-Biała

Zbudował autobus w mieszkaniu. Kamil odtwarza legendy komunikacji – FOTO

today06.11.2026 08:30

Tło
share close

W jego mieszkaniu początkowo miał stanąć tylko pulpit kierowcy. Później doszła kierownica, kasownik, wyświetlacze i kolejne elementy wyposażenia. Z czasem niewielki projekt przerodził się w coś znacznie większego – pełnowymiarową kabinę, a właściwie fragment legendarnego Ikarusa 280. Kamil Wajda z Bielska-Białej od lat udowadnia, że pasja do komunikacji i majsterkowania może prowadzić do niezwykłych konstrukcji.

Od dziecięcej fascynacji do symulatora Ikarusa

Zainteresowanie dużymi pojazdami towarzyszyło mu od dzieciństwa. Fascynowały go autobusy, ciężarówki, pociągi i samoloty. Równocześnie lubił majsterkować i tworzyć coś z pozornie niepotrzebnych rzeczy. Pomysł na pierwszy symulator pojawił się trochę przypadkiem, podczas pomagania koledze w zdobywaniu części autobusowych. – Pomyślałem, że fajnie byłoby mieć taki pulpit jako ozdobę pokoju. A jak już pulpit, to później kierownicę, potem może jeszcze kasownik. I tak sprawa trochę wymknęła się spod kontroli – wspomina Kamil Wajda.

Pulpit autobusu Ikarus 280. Fot. Kamil Wajda

Prace rozpoczął w latach 2016–2017 roku, gdy bielskie Ikarusy były wycofywane z eksploatacji. Dzięki temu udało się zdobyć wiele oryginalnych elementów. Początkowo powstawał sam pulpit, ale z czasem konstruktor zaczął kompletować kolejne części. W efekcie stworzył kabinę kierowcy Ikarusa 280, odwzorowującą pojazd w wersji z automatyczną skrzynią biegów.

  • cover play_arrow

    Zbudował autobus w mieszkaniu. Kamil odtwarza legendy komunikacji – FOTO Adam Kanik

Ikarus, który ma pięć metrów długości

Pierwszy symulator, który powstał przeszedł w ostatnich latach sporą rozbudowę. Dziś nie jest już tylko kabiną kierowcy. To fragment autobusu wykonany niemal w skali 1:1, z zewnętrznym poszyciem i przestrzenią pasażerską. Konstrukcja ma około pięciu metrów długości, trzy metry wysokości i dwa i pół metra szerokości. W środku znajduje się kabina kierowcy oraz jedenaście miejsc dla pasażerów. Działa wiele oryginalnych elementów wyposażenia: wskaźniki, kontrolki, przyciski, kasownik i system informacji pasażerskiej. Co więcej, odtworzona została instalacja pneumatyczna, dzięki której działają między innymi drzwi i hamulce. – Na dzień dzisiejszy mamy w pełni odwzorowany autobus, na tyle, na ile udało się skompletować wszystkie części – mówi konstruktor.

Zdobywanie podzespołów wymagało cierpliwości, kontaktów i odrobiny szczęścia. Część pochodziła ze złomowisk, inne elementy udało się znaleźć dzięki znajomym i ludziom, którzy podpowiadali, gdzie ich szukać. Szczególnym znaleziskiem były oryginalne szyby, które przez lata znajdowały się w altance w górach.

Z mieszkania do szkoły samochodowej

Przez pewien czas symulator znajdował się w mieszkaniu Kamila Wajdy. Ostatecznie konstrukcja trafiła do Zespołu Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących przy ulicy Filarowej w Bielsku-Białej. Na mocy porozumienia ze szkołą służy uczniom jako pomoc dydaktyczna. Mogą poznać pracę kierowcy autobusu i sprawdzić się za jego kierownicą.

Fot. ZSSiO w Bielsku-Białej

Przeniesienie konstrukcji do placówki otworzyło również kolejny etap jej rozwoju. Przy intensywniejszym użytkowaniu zaczęły ujawniać się elementy wymagające napraw i wymiany. W rozbudowie pomagali konstruktorowi także uczniowie.

Dla Kamila Wajdy ważne są również opinie osób, które naprawdę prowadziły Ikarusy. Sam nie ma prawa jazdy na autobus i nie pracował jako kierowca MZK, dlatego chętnie korzystał z doświadczenia dawnych kierowców. Ich uwagi pomagały mu wierniej odtworzyć sposób działania pojazdu. Posłuchaj rozmowy z Kamilem Wajdą w zakładce Gość Radia BIELSKO.

Ikarus to dopiero początek

Na jednym symulatorze pasja bielszczanina się nie skończyła. Powstała już także mniejsza, przenośna wersja, oparta na pulpicie Ikarusa 415. To wersja „mini”. Jest wyposażona między innymi w działające elementy instalacji pneumatycznej.

W planach jest kolejny projekt – symulator Solarisa Urbino 12, który ma odwzorowywać autobus z 2009 roku. Kamil Wajda wraca też do pomysłu, który towarzyszył mu jeszcze przed rozpoczęciem prac nad autobusami. Chce zbudować lokomotywę pociągu EN57, czyli jednej z najbardziej rozpoznawalnych jednostek polskiej kolei.

Bielszczaninowi nie chodzi wyłącznie o odtworzenie wyglądu pojazdu. Liczą się działające mechanizmy, oryginalne części i detale, które pozwalają poczuć się jak za kierownicą prawdziwego autobusu. Zaczęło się od pulpitu do pokoju, a dziś jego konstrukcje pomagają kolejnym osobom poznawać historię transportu i pracę kierowców.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]