Bielska piłka

Bez goli do przerwy, dwa ciosy po zmianie stron

today25.07.2026 14:22

Tło
share close

Po trwającej niewiele ponad miesiąc przerwie między sezonami czas wrócić do piłkarskich emocji. Zanim jednak na dobre ruszą rozgrywki ligowe, drużyny z podokręgu bielsko-bialskiego rozpoczęły walkę o Puchar Polski. W sobotnie popołudnie na boisku w Landeku naprzeciw siebie stanęli Czarni Jaworze oraz BKS Stal Bielsko-Biała.

Nowe twarze i ostrożny początek

Puchar Polski od lat jest rozgrywkami, które dają trenerom okazję do sprawdzenia nowych zawodników i różnych wariantów gry przed startem sezonu ligowego. Nie inaczej było w Landeku, gdzie w obu zespołach można było dostrzec kilka nowych twarzy. Jednym z najciekawszych wątków był oficjalny debiut Daniela Waliczka w barwach Czarnych. Obrońca jeszcze w poprzednich trzech sezonach reprezentował właśnie BKS Stal Bielsko-Biała.

W spotkanie lepiej weszli piłkarze z Bielska-Białej. Podopieczni Wojciecha Fludra od pierwszych minut dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej gościli na połowie rywali. Przewaga V-ligowca nie przekładała się jednak na klarowne sytuacje pod bramką Damiana Korzusa.

Przewaga bez przełamania

Pierwszą naprawdę groźną okazję stworzyli gospodarze. W 21. minucie Szymon Płoszaj dobrze zastawił się z piłką przed polem karnym, a następnie dograł do wbiegającego Rafała Pezdy. Pomocnik Czarnych uderzył z pierwszej piłki, lecz znakomitą interwencją popisał się Filip Dyduch.

BKS odpowiedział niecelnym strzałem Mateusza Kowalczyka, a chwilę później sprytna próba Daniela Kocemby została zablokowana. Najbliżej zdobycia bramki bielszczanie byli w 31. minucie, kiedy Jakub Loranc mocnym uderzeniem z ostrego kąta zmusił Korzusa do interwencji.

W końcówce pierwszej połowy zawodnicy BKS-u na dłużej zamknęli Czarnych na własnej połowie. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki brakowało jednak dokładności w decydującej fazie akcji, a dobrze zorganizowana defensywa gospodarzy skutecznie oddalała zagrożenie. Do przerwy w Landeku utrzymywał się bezbramkowy remis, choć z przebiegu gry nieco bliżej objęcia prowadzenia byli piłkarze BKS-u.

Szybki cios po przerwie

Drugą połowę lepiej rozpoczęli podopieczni Jakuba Kubicy. Już chwilę po wznowieniu gry Szymon Płoszaj doskonale obsłużył Patryka Strzelczyka, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Napastnik Czarnych próbował przelobować golkipera, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką.

Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 54. minucie niepilnowany przed polem karnym Daniel Kocemba przyjął piłkę i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania, zdobywając bramkę w swoim oficjalnym debiucie w barwach BKS-u.

Jaworzanie mogli odpowiedzieć niemal natychmiast. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Krystian Makowski, ale kapitalną interwencją popisał się Jan Syc.

Czarni mieli swoje szanse

BKS poszedł za ciosem i w 62. minucie był bliski podwyższenia prowadzenia. Jakub Loranc uruchomił Daniela Kocembę prostopadłym podaniem, jednak strzał minimalnie minął dalszy słupek bramki Olka Abrama. Chwilę później doskonałą okazję mieli gospodarze. Szymon Płoszaj dwukrotnie próbował pokonać Jana Syca w sytuacji sam na sam, lecz bramkarz bielszczan za każdym razem wychodził z tego pojedynku zwycięsko.

Po spokojniejszym fragmencie meczu w 77. minucie niewiele zabrakło do bramki wyjątkowej urody. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakub Mencnarowski złożył się do efektownych nożyc, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

Jeszcze lepszą szansę na wyrównanie Czarni otrzymali w 83. minucie. Janusz Cyran wywalczył rzut karny po faulu obrońcy BKS-u, jednak Krystian Makowski z jedenastu metrów posłał piłkę nad bramką.

Niewykorzystana „jedenastka” okazała się ostatnią szansą gospodarzy. W doliczonym czasie gry Jakub Loranc wykorzystał podanie od Jana Syca, wygrał pojedynek sam na sam z Abramem i ustalił wynik spotkania na 2:0.

BKS Stal Bielsko-Biała zameldował się tym samym w II rundzie Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała. Choć przedstawiciel V ligi potwierdził swoją wyższość, Czarni Jaworze postawili faworytowi trudne warunki i przez długi czas byli w grze o korzystny rezultat.

Zobacz wypowiedzi po spoktaniu:

 

Czarni Jaworze – BKS Stal Bielsko-Biała 0:2 (0:0)

Bramki:
0:1 Daniel Kocemba 54′
0:2 Jakub Loranc 90+1′

Czarni Jaworze:

Korzus (Abram) – Waszek (Habdas), Mencnarowski, Waliczek, Pezda, Beer (Iskierka), Matula (Yan Max), Makowski (Pustelnik), Strzelczyk (Kubiczek), Cyran, Płoszaj
Trener: Jakub Kubica

BKS Stal Bielsko-Biała:

Dyduch (Syc) – Biela, Duś (Włodarczyk), Bortoj, M. Dokudowiec (Cichy), Kocemba, Borutko (Kuśmierczyk), Legbo Waakoonwi (K. Dokudowiec), Gębala, Kowalczyk, Loranc
Trener: Wojciech Fluder

 
 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]