Bielsko-Biała

Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy

today26.08.2026 13:15

Tło
share close

Na terenach dawnej fabryki Fiata w Bielsku-Białej ma powstać potężne centrum danych. Inwestor przedstawia projekt jako szansę na rozwój nowoczesnych technologii i zagospodarowanie poprzemysłowego kompleksu. Przeciwnicy przedsięwzięcia pytają jednak o jego na klimat, środowisko i rynek pracy. 

Wielka inwestycja na 53 hektarach

Pod koniec 2024 roku DL Invest Group przejęła od Stellantis kompleks przemysłowy o powierzchni blisko 53 hektarów. Wartość transakcji wyniosła około 27 mln euro.

Jednym z najważniejszych planów dotyczących tego terenu jest budowa centrum danych. Projekt jest rozwijany we współpracy z firmą Boosteroid, znaną z usług cloud gamingu, oraz Argentum AI. Centrum ma być wykorzystywane nie tylko do strumieniowania gier, ale również do obsługi zaawansowanych zastosowań sztucznej inteligencji i infrastruktury GPU.

Poza data center inwestor zapowiada rozwój parku przemysłowo-technologicznego, centrum badań i rozwoju oraz przestrzeni dla firm usługowych i produkcyjnych.

Na terenie kompleksu działają obecnie między innymi przedsiębiorstwa Magneti Marelli, Electropoli i Avio. Inwestor deklaruje wsparcie dla obecnych najemców i rozwój nowych miejsc pracy. 

Czytaj: W dawnej fabryce Fiata działać będzie cyfrowy gigant

50, 200 czy 300 MW? Pytania o skalę przedsięwzięcia

Kolektyw Zielona Gwiazda, który sprzeciwia się budowie centrum danych, zwraca uwagę na różne wartości mocy pojawiające się w informacjach dotyczących inwestycji.

W pierwszych zapowiedziach mowa była o obiekcie o mocy 50 MW, z możliwością rozbudowy do około 200 MW. W maju Boosteroid potwierdził branżowemu portalowi Data Center Dynamics, że projekt w Bielsku-Białej ma zostać rozwinięty do ponad 300 MW.

Teren, o którym mowa posiada własny punkt zasilający o mocy 82 MW. Zdaniem Marysi, przedstawicieli Zielonej Gwiazdy oznacza to, że wszystkie firmy, które obecnie działają na terenie między ulicami Warszawską a Grażyńskiego mają dostępne dokładnie tyle prądu.

– W chwili, w której powstanie ogromne centrum danych zapotrzebowanie zdecydowanie się zwiększy. Dla nas jako kolektywu bardzo ważne są kwestie klimatyczne. Prąd nie bierze się znikąd. W Polsce jest produkowany głównie z paliw kopalnych. W tym momencie widzimy, że trend budowy centrów danych – nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – już teraz odpowiada za niecały procent emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Ale bańka rośnie, na całym świecie pobór prądu zaczyna wzrastać. Przewiduje się, że do 2030 roku na same centra danych będzie 100 gigawatów, czyli odpowiedzialność centrów za emisję będzie ogromna. Z jednej strony mamy porozumienie paryskie z 2015 roku, poprzez które chcemy przeciwdziałać zmianom klimatu,  a z drugiej strony pozwalamy na inwestycje, które jeszcze bardziej zwiększą pobór prądu i tym samym emisję – mówi.

  • cover play_arrow

    Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy Beata Stekla

Jak zaznacza, centrum danych musi funkcjonować bez przerwy. Nie ma opcji, aby efekcie – na przykład burzy – przestało działać. Musi więc mieć ciągły dostęp do prądu.

– W większości centrów danych taki dostęp w kryzysowych sytuacjach zapewniają agregaty napędzane paliwami kopalnymi. Paliwa kopalne oznaczają smog, czyli kolejne zanieczyszczenia, których ludzie mieszkający w pobliżu centrum mogą doświadczyć – argumentuje.

  • cover play_arrow

    Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy Beata Stekla

Woda, chłodzenie i całodobowy hałas

– Centra danych generują hałas w granicach około 85-100 stu decybeli, a już 70 jest zagrażające dla dobrostanu i zdrowia człowieka. Mówimy tutaj o trwającym non stop jednostajnym dźwięku, który bardzo mocno wpływa na wszystkie organizmy żywe. Wpływa m.in. na to, jak komunikują się ze sobą ptaki i zwierzęta, odbija się na tym, czy są w stanie dojść do miejsc, do których potrzebują dojść – Marysia podnosi kolejny problem.

  • cover play_arrow

    Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy Beata Stekla

Kolejna rzecz, na którą nasza rozmówczyni zwraca uwagę jest woda, jej zdaniem ważna szczególnie w kontekście Bielska-Białej, gdzie zasoby wód podziemnych nie są najlepsze.

– Żarówka nagrzewa się po dłuższym użyciu. Tak samo centra danych bardzo mocno się nagrzewają i muszą być chłodzone. Żeby je schłodzić potrzeba ogromnej ilości wody. Mówimy tutaj o miliardach litrów wody rocznie – argumentuje. 

Według aktywistki centrum takie jak ma powstać w Bielsku-Białej będzie miało zapotrzebowanie na wodę porównywalne do zapotrzebowania jakie ma Żywiec. – Ma to szczególne znaczenie w czasie suszy, a takich suchych okresów mamy coraz więcej – mówi. 

  • cover play_arrow

    Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy Beata Stekla

Myśl globalnie, działaj lokalnie

– Aby uruchomić wielką serwerownię potrzebne są komponenty oparte na pierwiastkach ziem rzadkich. Jest mnóstwo dowodów, które mówią, że przy wydobyciu takich pierwiastków jako kobalt, czy złoto występuje ogromny udział pracy dzieci, często dochodzi do olbrzymiej degradacji środowiska. Wydobycie ma też związek z grupami bojowniczymi i partyzanckimi, które negatywnie wypływają na życie ludzi, a które są powiązane z handlem tymi pierwiastkami. Jest to temat pomijany, ale dla nas bardzo ważny, bo nie chcemy myśleć tylko tym naszym małym poletku, ale o całym świecie i tym, jak wszystko jest ze sobą połączone – podkreśla Marysia.

  • cover play_arrow

    Data center na terenie po Fiacie. Aktywiści pytają o prąd, wodę i miejsca pracy Beata Stekla

Ile miejsc pracy powstanie?

Wątpliwości dotyczą również skutków społecznych inwestycji. Przeciwnicy projektu wskazują, że centra danych, mimo zajmowania dużych powierzchni, nie zawsze tworzą liczbę miejsc pracy porównywalną z tradycyjnymi zakładami przemysłowymi.

– Megatrend rozwoju technologicznego wiąże się ze skutkami społecznymi – poprzez bezpośredni wpływ na liczbę  stanowisk pracy. W tym momencie w miejscu po dawnym Fiacie funkcjonują różne firmy. Co będzie kiedy powstanie centrum danych? Centra nie potrzebują wielu pracowników. Mówimy więc o sytuacji, w której na kilkudziesięciu hektarach ziemi zatrudnionych będzie – być może – kilkadziesiąt osób – uważa aktywistka. 

Jak podkreśla aktywistka Zielonej Gwiazdy wszystkie te argumenty są tym bardziej ważne, że centrum danych będzie służyło rozwojowi AI oraz gamingu, czyli – de facto – rozrywce. 

Protest pracowników dotyczył parkingów

Źródłem sporu o społecznym podłożu są nowe zasady korzystania z parkingów. W poniedziałek, 24 sierpnia, przed terenem dawnej fabryki odbył się protest pracowników firm działających w kompleksie.

Czytaj: Protest pod dawnym Fiatem. Zablokowali rondo, by sprzeciwić się opłatom za parkingi

Związkowcy początkowo alarmowali, że koszty mogą wynosić nawet 400 zł miesięcznie. DL Invest Group odrzuciła te informacje. Według spółki stawka godzinowa dla pracowników ma wynosić 3 zł, a abonament pracowniczy 100 zł miesięcznie. Inwestor podkreśla także, że pracodawcy mogą zabezpieczać miejsca dla swoich pracowników.

Czytaj: Inwestor odpowiada na protest pracowników. Wydano obszerne oświadczenie

Czekamy na odpowiedzi inwestora

Na środę, 26 sierpnia, na godz. 18.00 Zielona Gwiazda zapowiedziała spotkanie dotyczące zagrożeń, które jej zdaniem mogą wiązać się z budową centrum danych. Jako miejsce wskazano Przestrzeń Wolności przy placu Wolności 4 w Bielsku-Białej.

Do DL Invest Group skierowaliśmy szczegółowe pytania dotyczące między innymi docelowej mocy obiektu, poboru energii, zużycia wody, systemu chłodzenia, hałasu, awaryjnego zasilania oraz planowanej liczby miejsc pracy.

Stanowisko inwestora opublikujemy w osobnym materiale, po otrzymaniu odpowiedzi.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]