Bielska piłka

Trener nie gryzł się w język po meczu Podbeskidzia. „To jest denerwujące”

today16.08.2026 12:44

Tło
share close

Podbeskidzie Bielsko-Biała dopisało do swojego dorobku kolejny punkt. „Górale” zremisowali z Chrobrym Głogów i po czterech spotkaniach nowego sezonu nadal pozostają niepokonani. Na pierwsze zwycięstwo trzeba jednak jeszcze poczekać. Marcin Włodarski po spotkaniu zwrócił uwagę na błędy, które niepotrzebnie utrudniły jego drużynie walkę o pełną pulę.

Cztery mecze, cztery remisy Podbeskidzia

Początek sezonu w wykonaniu Bielszczan można oceniać dwojako. Z jednej strony Podbeskidzie nie znalazło jeszcze pogromcy, z drugiej – żadnego ze swoich czterech spotkań nie potrafiło zakończyć zwycięstwem.

Podobnie było w starciu z Chrobrym Głogów. Bielszczanie nie od początku realizowali założenia przygotowane na to spotkanie. Gdy zaczęli prezentować się lepiej, nadziali się na szybki atak rywali i stracili bramkę. Marcin Włodarski nie ukrywał później, że zachowanie jego zawodników w tej sytuacji pozostawiało sporo do życzenia.

To był nasz juniorski błąd w zabezpieczaniu po ataku. Wiedzieliśmy, że Chrobry ma dobre fazy przejściowe – mówił szkoleniowiec.

Po zmianie stron obraz gry był już korzystniejszy dla gospodarzy. Podbeskidzie doprowadziło do wyrównania, a później było blisko zdobycia kolejnej bramki – piłka zatrzymała się jednak na słupku.

Sytuacja zmieniła się po drugiej żółtej kartce dla Kacpra Gacha. Zamiast walczyć o zwycięstwo, „Górale” musieli skoncentrować się na tym, aby nie stracić wywalczonego punktu.

Bardzo głupia druga żółta kartka, po której z meczu, w którym mamy kontrolę, musimy drżeć o wynik. To jest denerwujące – komentował Włodarski.

Po czterech kolejkach Podbeskidzie ma na koncie cztery punkty. Bielszczanie pozostają niepokonani, ale na pierwszą wygraną po powrocie do Betclic 1. Ligi wciąż czekają.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]