Bielska piłka

Dublet napastnika na wagę 3 punktów. LKS Ligota po ciężkim meczu wygrywa z Orłem Kozy

today15.08.2026 08:23

Tło
share close

W piątkowy wieczór na inaugurację rozgrywek Bielskiej A klasy Orzeł Kozy mierzył się z LKS-em Ligota. Przez większą część spotkania inicjatywa była po stronie gości. Mimo prowadzenia 2:0 do 80. minuty, gracze z Ligoty musieli drżeć o końcowy wynik aż do ostatniego gwizdka.

Intensywny początek spotkania

W to spotkanie zdecydowanie lepiej mogli wejść gracze z Kóz. Już w 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i błędzie bramkarza, znakomitą szansę miał Szymon Polakowski, ale gracz Orłźle dostawił stopę w tej sytuacji. 

W 11. minucie swoją pierwszą groźną sytuację miała Ligota i od razu zamieniła ją na bramkę. Po dośrodkowaniu Arkadiusza Laszczaka z okolic linii bocznej, do piłki w polu karnym dopadł Sebastian Bieńko. Nowy napastnik LKS-u uderzeniem głową z bliska, wpakował piłkę tuż pod poprzeczkę i i tym samym otworzył licznik bramek nowym sezonie Bielskiej A klasy.  

Na zdobytej bramce goście nie zamierzali jednak poprzestać. W 15. minucie po indywidualnej akcji z dystansu przymierzył Iwo Jeleśniański, ale spokojnie z tym strzałem poradził sobie Kacper Sordyl.  

Kilkadziesiąt sekund później bramkarz gospodarzy ponownie musiał interweniować. Tym razem po świetnym prostopadłym podaniu Laszczaka na czystą pozycję wyszedł Bieńko, ale Sordyl świetnie skrócił kąt w tej sytuacji i ponownie nie dał się pokonać.  

Dominacja Ligoty i odpowiedź Orła

W kolejnych fragmentach spotkania inicjatywa była zdecydowanie po stronie gości. Przez kilkanaście minut gra toczyła się głównie pod bramką gospodarzy. Orzeł miał duże problemy z wyprowadzeniem piłki spod własnej bramki i gracze z Ligoty szybko futbolówkę odzyskiwali. Konstruowanie nowych akcji nie szło jednak im tak łatwo, jak w pierwszych minutach tego meczu i tempo tego spotkania nieco wyhamowało.

Kolejna dogodna okazja w tym meczu miała miejsce tuż przed przerwą, w 42. minucie. Wówczas znakomitą okazję na wyrównanie mieli gracze Orła Kozy. Świetne dośrodkowanie z rzutu wolnego na dalszy słupek posłał Bartłomiej Dudzik. Na zamknięciu czekało już trzech jego kolegów, by wykończyć tę akcję, ale piłka po strzale jednego z nich przeleciała nad bramką.

Dalsza kontrola gości

W drugą część gry ponownie lepiej weszli gracze z Ligoty. Tuż po jej rozpoczęciu Iwo Jeleśniański uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć wprowadzonego tuż przed przerwą Dominika Orszulika, ale golkiper Orła był na posterunku.  

W 55. minucie precyzyjny  strzał w okolice okienka bramki ponownie oddał Jeleśniański, ale i tym razem świetnie interweniował Orszulik.

Chwilę później odpowiedział Orzeł płaskim strzałem z ostrego kąta, ale Radosław Czylok również był na posterunku.

W 69. minucie ponownie skuteczni okazali się goście i podwyższyli prowadzenie. Ze zdobytego gola ponownie cieszył się Sebastian Bieńko. Tym razem napastnik Ligoty wykończył z bliska świetne dośrodkowanie wprowadzonego w przeriwe Krystiana Wojnara.

Emocje do samego końca

8 minut Bieńko mógł już mieć na swoim koncie hat-tricka. Jego uderzenie z dystansu nieznacznie minęło jednak słupek bramki gospodarzy.

Na 10 minut przed końcem spotkania swoją sytuację wykorzystali za to piłkarze Orła. Nadziei na dobry wyniki graczom z Kóz dodał Kacper Polakowski. Zawodnik Orła wykorzystał błąd bramkarza, któremu wypadła piłka z rąk po strzale z dystansu i dobił ją do pustej bramki  

Kilka chwil później golem mogli odpowiedzieć goście, ale kolejną dogodną okazję zmarnował Bieńko. Tym razem napastnik gospodarzy nie wykorzystał sytuacji sam na sam i uderzy wprost w interweniującego bramkarza.  

W samej końcówce Orzeł Kozy miał doskonałą szansę na wyrównanie. Piłkę meczową miał na nodze Karol Jurecki, ale młody zawodnik przestrzelił z ostrego kąta.

Orzeł Kozy – LKS Ligota 1:2 (0:1)

Bramki:  

0:1 Bieńko (11′)

0:2 Bieńko (69′)

1:2 (80′) Polakowski

Orzeł Kozy: Sordyl (44′ Orszulik), Witkowski, K. Polakowski, Dudzik, Glos (46′ Oślak), S. Polakowski, Baron (65′ Kiczmer), K. Jurecki, Wróbel, Mańkowski, Czerwiński (85′ Kwaśniak)

LKS Ligota: Czylok, Kołodziej, Ciesielczyk, Bieńko, Pierlak (79′ Żmuda), Laszczak (80′ Danelczyk), Florek (70′ Jędrzejczyk), Wrzoł, Jeleśniański (60′ Rączkowski), Duraj, Gajda (46′ Wojnar)

Autor: Dawid Sztwiorok
[email protected]