Inne dyscypliny

Maja Chwalińska przełamała złą passę. Długo czekała na zwycięstwo

today16.08.2026 11:42

Tło
share close

Maja Chwalińska udanie zainaugurowała zmgania w Cincinnati. Zawodniczka BKT Advantage rozpoczęła turniej od drugiej rundy i bardzo pewnie rozprawiła się z Cristiną Bucsą. Polka „oddała” Hiszpance zaledwie cztery gemy, a spotkanie zakończyło się jej zwycięstwem 2:0 (6:2, 6:2).

Długo na to czekała…

Ostatnie występy nie układały się po myśli naszej zawodniczki. Maja Chwalińska po fantastycznym występie na wielkoszlemowym French Open, gdzie dotarła aż do finału, musiała zmierzyć się z problemami zdrowotnymi. Urazu nabawiła się podczas pierwszego meczu na Wimbledonie.

Kontuzja kostki wyelimonowała ją z gry na kilka tygodni. Wróciła dopiero na początku sierpnia. Pierwszym sprawdzianem po dłuższej przerwie był turniej w Toronto. Chwalińska w Kanadzie odpadła jednak już w po swoim pierwszym spotkaniu. Lepsza od niej okazała się Australijka, Talia Gibson.

Wróciła do wygrywania

Kolejnym przystankiem Mai Chwalińskiej jest Cincinnati. Polka w drugiej rundzie zmierzyła się z Cristiną Bucsą. Spotkanie od samego początku układało się po myśli naszej rodaczki. Już w pierwszym secie dwukrotnie przełamała rywalkę i po 45 minutach gry spuentowała pierwszą partię, wygrywając 6:2.

Drugi set rozpoczął się od drobnych problemów Polki. Bucsa miała szanse na przełamanie, ale Chwalińska skutecznie się wybroniła. Przy stanie 2:2 to reprezentantka Polski przejęła inicjatywę, wygrała cztery kolejne gemy i zamknęła spotkanie wynikiem.

W kolejnej rundzie Maja Chwalińska zmierzy się z Dianą Sznajder, a więc z rywalką, z którą rywalizowała podczas niedawnego French Open. Wówczas to nasza zawodniczka okazała się lepsza, dzięki czemu wywalczyła sobie przepustkę do półfinału. Spotkanie odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego. 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]