Bielska piłka

Koncert Bystrej w Międzybrodziu. Żar bez szans na inaugurację

today16.08.2026 12:16

Tło
share close

To był jeden z ciekawszych meczów 1. kolejki bielskiej Klasy A, ale jego przebieg mógł zaskoczyć nawet największych optymistów z Bystrej. LKS Żar Międzybrodzie Bialskie, czołowa drużyna poprzedniego sezonu i zespół sygnalizujący wysokie ambicje, przegrał u siebie z KS Bystra aż 0:4. Wynik robi wrażenie, ale jeszcze większe wrażenie mogła robić boiskowa dominacja gości, szczególnie po przerwie.

Spokojny początek, później dwa ciosy

Na inaugurację sezonu 2026/2027 w Międzybrodziu spotkały się drużyny, które miały prawo patrzeć w stronę nowych rozgrywek z dużymi nadziejami. Żar to ekipa, która w poprzednim sezonie należała do ligowej czołówki. Bystra z kolei miała za sobą bardzo dobrą wiosnę, udane przygotowania i przekonanie, że w nowym sezonie może w tej lidze mocno namieszać.

Pierwsze minuty nie zapowiadały jednak aż tak jednostronnego rozstrzygnięcia. Obie drużyny zaczęły dość ostrożnie. Przez pierwsze 20–25 minut gra była wyrównana, nie brakowało walki, pojawiały się pierwsze próby z obu stron, ale trudno było mówić o wielkiej wymianie ciosów.

Wszystko zmieniła akcja bramkowa gości. Mateusz Ciosek bardzo dobrze zagrał do Doriana Machalicy, a ten efektownym półwolejem pokonał Klisia. Bystra objęła prowadzenie, a chwilę później zadała drugi cios. Świetnym uderzeniem popisał się Bartosz Pachny i do przerwy goście prowadzili już 2:0.

Konsternacja w Międzybrodziu

Po pierwszej połowie w Międzybrodziu można było mówić o sporym zaskoczeniu. Żar, mający w składzie m.in. króla strzelców poprzedniego sezonu Jakuba Walusia, nie potrafił na poważnie zagrozić dobrze zorganizowanym Bystrzakom. Goście grali coraz pewniej, byli zdyscyplinowani, dobrze przesuwali i skutecznie wykorzystywali swoje momenty.

Miejscowi mogli jeszcze liczyć, że po przerwie Żar wróci na właściwe tory. Przy wyniku 0:2 jeden gol kontaktowy mógł przecież całkowicie zmienić temperaturę meczu. Tym bardziej że gospodarze grali u siebie i mieli powody, by wierzyć w reakcję po słabszych 45 minutach.

Nic takiego jednak nie nastąpiło. Druga połowa była już zdecydowanie pod dyktando Bystrej. Goście nie tylko bronili przewagi, ale wyglądali jak drużyna bardziej konkretna, lepiej poukładana i coraz groźniejsza z każdą kolejną akcją.

Pachny z wolnego, Shtandenko zamyka mecz

Bystra po przerwie dołożyła kolejne bramki. Na 3:0 trafił Bartosz Pachny, który tym razem popisał się skutecznym uderzeniem z rzutu wolnego. Dla napastnika gości był to drugi gol w tym spotkaniu, a sam Pachny mógł zakończyć mecz z jeszcze bardziej okazałym dorobkiem. Nie wykorzystał bowiem dwóch bardzo dobrych sytuacji.

W doliczonym czasie wynik ustalił Vladyslav Shtandenko. Akcję zainicjował ofiarną szarżą Kamil Kowalczyk, a Shtandenko domknął ją bramką na 4:0. To był symboliczny obrazek tego spotkania: Bystra do końca szukała kolejnych okazji, a Żar nie potrafił znaleźć odpowiedzi.

Rozmiary zwycięstwa robią wrażenie. Samo rozstrzygnięcie można byłoby nazwać niespodzianką, ale jeszcze większe znaczenie ma sposób, w jaki goście po nie sięgnęli. Bystra w drugiej połowie była zespołem wyraźnie lepszym, bardziej intensywnym i skuteczniejszym.

Mocny sygnał na starcie sezonu

Na inaugurację Klasy A KS Bystra wysłał bardzo mocny sygnał. Wyjazdowe 4:0 z Żarem Międzybrodzie Bialskie to wynik, obok którego trudno przejść obojętnie. Zwłaszcza że mówimy o rywalu z wysokimi ambicjami i boisku, na którym wielu drużynom będzie w tym sezonie trudno o punkty.

Dla Żaru to bolesny początek rozgrywek i szybka lekcja, że sama jakość kadry nie wystarczy, jeśli przeciwnik jest dobrze zorganizowany i skuteczny. Drużyna z Międzybrodzia będzie mogła szukać pierwszych punktów za tydzień w meczu z rezerwami LKS-u Czaniec.

Bystra z kolei pojedzie do Kóz na spotkanie z Orłem już z dużą dawką pewności siebie. Po takim otwarciu trudno będzie nie patrzeć na Bystrzaków jako na jedną z ciekawszych drużyn początku sezonu. Jeśli to miał być test, czy dobra wiosna i udane przygotowania mogą przełożyć się na ligę, odpowiedź przyszła bardzo szybko.

Żar Międzybrodzie 0:4 (0:2) KS Bystra

Bramki:  2x Pachny, Machalica, Shtandenko

LKS Żar: Mateusz Kliś, Dawid Kasperek, Gabriel Kasperek, Kamil Kurowski, Dominik Martyniak, Dawid Olszowski, Tomasz Ruszczak, Mateusz Stwora, Oliwier Stwora, Adrian Urbaniec, Jakub Waluś. LKS Żar Międzybrodzie
Rezerwowi: Daniel Alves Do Amaral, Michael Batista Rodrigues, Kostiantyn Haidashevskyi, Jakub Konior, Mateusz li Stwora, Łukasz Szewczyk, Maciej Waluś.

KS Bystra: Mateusz Łopata, Mateusz Ciosek, Jakub Cybiński, Vladimir Korotkov, Michał Łukaszewski, Dorian Machalica, Wiktor Matlak, Bartosz Pachny, Dominik Rycak, Krystian Rycak, Szymon Zając.
Rezerwowi:
Jakub Duźniak, Tomasz Gąsior, Radosław Górkiewicz, Kamil Kowalczyk, Sebastian Pioruński, Vladyslav Shtandenko, Filip Słomiński, Rafał Twardowski, Jacek Włoch.

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]