Piłka nożna

Widmo spadku coraz bliżej… „Będziemy grali do końca”

today04.05.2026 11:29

Tło
share close

Ostatnie miejsce w tabeli zdecydowanie nie napawa optymizmem przed finiszem sezonu. Zaledwie 12 punktów na koncie i bolesny brak choćby jednego wyjazdowego zwycięstwa sprawiają, że wielu kibiców zdążyło już spisać tę drużynę na straty. Jednak z matematycznego punktu widzenia wciąż wszystko jest możliwe.

„Będziemy grali do końca”

Siedem spotkań do końca sezonu, zaledwie 5 punktów straty do Piasta Cieszyn i tylko jedno oczko do LKS-u Słotwina – to wszystko sprawia, że w tunelu wciąż widać światełko. Do podniesienia z murawy pozostaje przecież aż 21 punktów. Zespół musi jednak radykalnie zmienić nastawienie i zacząć grać na sto procent swoich możliwości, z pełną agresją. Na tym etapie nie ma już czego bronić, trzeba walczyć o każdy punkt. W futbolu nic nie jest przesądzone, dopóki sędzia nie odgwiżdze końca ostatniego meczu.

Zapytany o najbliższe spotkania, szkoleniowiec Skałki Żabnica, Tomasz Sala nie ukrywa, że sytuacja zespołu jest niezwykle trudna. W jego słowach słychać jednak wiarę, że na finiszu rozgrywek drużyna wciąż ma szanse na cenne zdobycze punktowe i nie zamierza składać broni.

-Gdzieś ten Piast nam troszeczkę odskoczył… Będziemy grali do końca, a myślę, że jeszcze parę meczów jest, gdzie możemy jakieś punkty wyszarpać. Jak się to wszystko poukłada na koniec, to czas pokaże. Widać po wynikach, że brakuje nam troszeczkę jakości. Może nie aż tak bardzo, bo te wyniki nie są takie, żebyśmy byli bezradni. Nie mamy tu jakichś wyjątkowo wysokich wyników – powiedział szkoleniowiec.

„Będzie to solidna drużyna…”

Przed zespołem siedem decydujących spotkań do końca sezonu, jednak losy klubu wciąż pozostają wielką niewiadomą. Jak udało nam się dowiedzieć, w najbliższym czasie trenera czeka również kluczowa rozmowa z zarządem, podczas której zapadną decyzje dotyczące dalszej wizji i przyszłości zespołu.

– W najbliższych dniach mam się spotkać z zarządem i ustalić, jaki mają plan względem mojej osoby. Jak jest spadek, to często zwalnia się trenera. Nie wiem, jak to będzie ze mną, bo nie mam jeszcze takiej informacji. Natomiast czy ja tu zostanę, czy nie, uważam, że jeżeli ci chłopcy, którzy są obecnie w Skałce, również zostaną, to będzie to naprawdę solidna drużyna. Moim zdaniem właśnie tędy droga, żeby budować zespół na swoich zawodnikach i grać na takim poziomie, jaki się reprezentuje w danym momencie, a nie robić awansów na siłe – mówi nam Tomasz Sala

Margines błędu skurczył się do zera. Najbliższe tygodnie pokażą, czy zespołowi uda się uciec przed zimnym oddechem spadku, który wyraźnie czuć już na plecach. Dla Skałki Żabnica rozpoczął się właśnie najważniejszy etap sezonu… Walka o piłkarskie życie do ostatniej kropli potu.

 

Konrad Hoffmann

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]