Bielska piłka

Kolejne ważne zwycięstwo! Podbeskidzie nie zwalnia tempa

today24.04.2026 20:16 1

Tło
share close

W piątkowe popołudnie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej Podbeskidzie podejmowało Zagłębie Sosnowiec. To gospodarze przystępowali do spotkania w roli faworyta… a niespodzianki nie było. Górale pokonali przyjezdnych 2:0 i zapisali na swoim koncie kolejne ważne trzy punkty.

Szybko otworzyli wynik

Kibice zebrani na trybunach Stadionu Miejskiego na pierwszą bramkę nie musieli czekać zbyt długo. Gospodarzom wystarczyło zaledwie 9. minut, aby otworzyć wynik spotkania. Autorem tego trafienia był Mateusz Kizyma, który do siatki rywala trafił po uderzeniu zza pola karnego.

Bielszczanie już wcześniej pokazali, że wyszli na to spotkanie ofensywnie nastawieni. Przed pierwszym golem, swoje okazje mieli także Oskar Tomczyk i Wojciech Słomka im jednak zdecydowanie brakowało precyzji. Goście starali się odpowiedzieć na to trafienie, ale ich poczynania nie kończyły się zgodnie z zamierzonym efektem – defensywa Podbeskidzia skutecznie stopowała wszystkie ataki.

W 23. minucie piłka ponownie wpadła do bramki strzeżonej przez Kacpra Siutę. Tym razem stało się to za sprawą Oskara Tomczyka. Niedługo potem przed kolejnymi szansami stanęli Masymilian Sitek i Lucjan Klisiewicz – bezskutecznie. Ostatecznie Górale do sztani schodzili przy dwubramkowym prowadzeniu.

Jak czas pokazał, druga połowa nie przyniosła nam już bramek… choć okazje mieli zarówno jedni, jak i drudzy. Już w 46. minucie do interwencji został zmuszony Konrad Forenc. Strzał Miłosza Pawlusińskiego powędrował jednak wprost w jego ręce. Później strzały gości zatrzymywały się także na dobrze ustawionych defensorach.

Bielszczanie także potrafili stworzyć niebezpieczeństwo w polu karnym rywala, choć działo się to z nieco mniejszą częstotliwością, niż przed zmianą stron. W 64. minucie groźnie zrobiło się, gdy strzał oddawał Bartosz Martosz. Młodemu napastnikowi zabrakło natomiast precyzji. Strzelać próbował także Takac, ale z podobnym skutkiem. Czas płynął, a wynik się nie zmieniał… W końcu sędzia zagwizdał po raz ostatni.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (2:0) Zagłębie Sosnowiec

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]